USA: Nawet bez dotacji energia słoneczna i wiatrowa wygrywa z gazem – nowe dane Lazarda
W Stanach Zjednoczonych toczy się zacięta debata na temat przyszłości ulg podatkowych dla sektora OZE. Mimo potencjalnych zmian legislacyjnych najnowsza analiza Lazarda wskazuje, że przemysłowe elektrownie słoneczne i wiatrowe już dziś stanowią najtańsze źródła nowej energii – i to nawet bez wsparcia publicznego.
Słońce i wiatr tańsze od gazu
Według raportu Lazarda, uśredniony koszt energii elektrycznej (LCOE – Levelized Cost of Energy) dla przemysłowych instalacji fotowoltaicznych bez subsydiów wynosi od 38 do 78 USD/MWh. Dla porównania – koszt nowo budowanych elektrowni gazowych (szczytowych) sięga od 138 do 262 USD/MWh, a więc kilkukrotnie więcej.
Lądowa energetyka wiatrowa również imponuje efektywnością – LCOE waha się od 37 do 86 USD/MWh, co czyni ją jedną z najbardziej konkurencyjnych technologii na rynku.
Jeszcze większe różnice pojawiają się po uwzględnieniu federalnych ulg podatkowych. Dzięki nim LCOE spada nawet do 15 USD/MWh dla wiatru i 20 USD/MWh dla fotowoltaiki – poziom nieosiągalny dla jakiejkolwiek technologii konwencjonalnej, nawet już w pełni spłaconej.
Magazynowanie? Droższe, ale coraz bliżej konkurencyjności
Z raportu wynika również, że magazynowanie energii zwiększa koszty projektów OZE, ale nie eliminuje ich konkurencyjności. Elektrownie słoneczne z magazynami osiągają LCOE w przedziale od 50 do 131 USD/MWh – nadal znacznie taniej niż gaz.
Wysokie stopy procentowe wspierają OZE
Lazard zwraca uwagę na jeszcze jeden istotny aspekt: inwestycje w technologie konwencjonalne (gaz, węgiel, atom) są znacznie bardziej wrażliwe na koszt kapitału niż OZE. W warunkach rosnących stóp procentowych to właśnie projekty odnawialne stają się bardziej opłacalne – nie tylko dzięki niższym kosztom operacyjnym, ale także mniejszej zależności od kredytowania.
Wnioski: czas na strukturalną zmianę
Pomimo politycznych napięć wokół ulg podatkowych dla zielonej energii, analiza Lazarda jednoznacznie pokazuje, że transformacja energetyczna napędzana przez fotowoltaikę i wiatr ma nie tylko sens klimatyczny, ale przede wszystkim ekonomiczny.
„W ujęciu niesubsydiowanym na podstawie $/MWh, energia odnawialna pozostaje najbardziej konkurencyjną kosztowo formą wytwarzania” – czytamy w raporcie. „To kluczowe w środowisku rosnącego zapotrzebowania na energię, gdzie liczy się zarówno cena, jak i szybkość wdrożenia”.
Jeśli amerykański sektor energetyczny postawi na słońce i wiatr – nie będzie to już decyzja „proekologiczna”, ale czysto rynkowa. A to przesłanie wykracza daleko poza granice USA.
Źródło: lazard.com