Zaskakujący skok popytu na lit. Magazyny energii ratują rynek mimo spadku sprzedaży aut EV
Globalne zużycie litu wzrosło w pierwszych miesiącach 2026 roku aż o 45%. Tym samym znacząco przebiło prognozy analityków. Co ciekawe, stało się tak pomimo 13-procentowego spadku sprzedaży aut elektrycznych w Chinach. Głównym silnikiem napędowym rynku nie są już pojazdy elektryczne, lecz wielkoskalowe, stacjonarne magazyny energii.
Technologia LFP dominuje. Dlaczego zyskuje lit, a nikiel zostaje w tyle?
Za gwałtownym wzrostem zapotrzebowania na lit stoi masowa adopcja ogniw litowo-żelazowo-fosforanowych. Technologia ta niemal całkowicie zdominowała sektor stacjonarnego magazynowania energii, wypierając inne chemie bateryjne.
- Brak niklu w bateriach LFP – baterie LFP odpowiadają obecnie za 99,9% rynku magazynów energii oraz 70,7% rynku baterii samochodowych w Chinach. Ponieważ skład LFP opiera się na licie, żelazie i fosforze, rozwój stacjonarnych magazynów generuje ogromny popyt na lit, całkowicie pomijając nikiel czy kobalt.
- Uzależnienie niklu od stali – ponad 60% światowego zużycia niklu wciąż trafia do hut stali nierdzewnej, a nie do sektora bateryjnego.
- Centra danych i stabilizacja sieci – wzrost popytu na lit napędzają inwestycje w infrastrukturę przesyłową oraz zasilanie centrów danych (systemy UPS), co uniezależnia ten rynek od rządowych dopłat do zakupu aut elektrycznych.
Ceny litu w górę o ponad 90%
Różnice w strukturze popytu bezpośrednio przekładają się na sytuację cenową obu surowców:
- Lit – w sierpniu 2026 r. cena węglanu litu osiągnęła poziom 144 500 CNY za tonę, co oznacza wzrost aż o 93,96% rok do roku. Rynek ten czerpie siłę z ekspansji wielkoskalowych magazynów energii.
- Nikiel – notowania LME niklu wzrosły w tym samym okresie zaledwie o 10,01% (do 16 859 USD za tonę). Brak niklu w dominujących ogniwach LFP sprawia, że popyt na ten metal pozostaje wciąż zależny głównie od tradycyjnego sektora stalowego.
O ile sytuacją na rynku litu steruje potężny popyt ze strony magazynów energii, o tyle rynek niklu w 2026 roku znajduje się pod wpływem decyzji politycznych Indonezji.
Dżakarta obcięła kwoty wydobycia rudy niklu do poziomu 260–270 mln ton (wobec 379 mln ton w 2025 roku), co zmusiło m.in. flagową kopalnię Weda Bay do zatrzymania prac. Wywołało to pierwszy od 2021 roku globalny deficyt niklu szacowany przez INSG na 32 000 ton. W efekcie inwestorzy coraz mocniej doceniają projekty wydobywcze zlokalizowane poza Indonezją (np. w Kanadzie czy Tanzanii).
Dodaj komentarz