Pierwszy odcinek linii 400 kV gotowy. PSE otwierają drogę dla energii z Bałtyku
Polskie Sieci Elektroenergetyczne zakończyły pierwszy etap budowy linii 400 kV Choczewo – Gdańsk Przyjaźń. Odcinek do słupa nr 64 w gminie Gniwino przeszedł już ruch próbny i został po raz pierwszy podłączony do sieci. Cała trasa ma mieć blisko 90 km, a jej głównym zadaniem będzie przesył energii z morskich farm wiatrowych w głąb kraju.
Pierwszy odcinek przeszedł już ruch próbny
12 sierpnia PSE poinformowały, że konsorcjum SPIE Energy Poland i Effeko zakończyło wszystkie pace budowalne oraz montaż przewodów na pierwszym odcinku linii. Chodzi o fragment od stacji Choczewo do słupa nr 64 w gminie Gniewino.
Linia została już po raz pierwszy podłączona do sieci. Obecnie trwają pomiary i testy, które mają potwierdzić jej gotowość do normalnej pracy.
Budowa drugiego odcinka, od słupa nr 64 do stacji Gdańsk Przyjaźń, ma ruszyć jeszcze w 2026 r. Całość PSE planują ukończyć w 2028 r.
Blisko 90 km sieci ma wyprowadzać energię z offshore
Zgodnie z oficjalnymi informacjami o projekcie, cała linia będzie miała blisko 90 km. Przebiegnie przez 10 gmin, do Choczewa do stacji Gdańsk Przyjaźń w gminie Żukowo.
To jeden z elementów infrastruktury potrzebnej, by podłączyć morskie farmy wiatrowe do Krajowego Systemu Elektroenergetycznego. Energia ma trafić do stacji Choczewo, a następnie liniami 400 kV płynąć dalej do odbiorców.
Sama budowa farm na morzu to tylko jeden z etapów realizacji inwestycji. Do zwiększenia podaży energii równie ważne jest stworzenie sieci zdolnej odebrać kilka gigawatów nowych mocy na północy kraju.
Cztery linie mogą rozprowadzić energię ze stacji Choczewo
Projekt na Pomorzu obejmuje również cztery nowe linie najwyższych napięć. Stacja już pracuje, podobnie jak linia Choczewo-Żarnowiec.
Moc ma być wyprowadzana czterema trasami. Budowany odcinek w kierunku Gdańska Przyjaźń jest kolejnym elementem tego układu. PSE wydały wcześniej warunki przyłączenia dla projektów offshore o mocy ponad 8 GW. Operator szacował również, że potencjał morskiej energetyki wiatrowej na polskim Bałtyku może sięgnąć ok. 11 GW.
To pokazuje skalę wyzwania sieciowego. Produkcja z Bałtyku będzie skoncentrowana na północy, natomiast duża część zapotrzebowania znajdzie się dalej na południe.
Bez nowych linii offshore może trafić na barierę sieciową
Najważniejszym elementem inwestycji nie jest sama długość linii. Chodzi o możliwość wykorzystania energii, którą wyprodukują przyszłe farmy na Bałtyku.
Jeśli sieć nie będzie się rozwijała razem ze źródłami, część nowej mocy może napotkać ograniczenia przesyłowe. To problem dobrze znany już z lądowej fotowoltaiki i energetyki wiatrowej.
PSE planują na Pomorzu około 300 km nowych linii najwyższych napięć oraz nowe stacje elektroenergetyczne. Wcześniej operator szacował wartość programu inwestycyjnego w regionie na ponad 4,5 mld zł.
Pierwszy gotowy odcinek Choczewo-Gdańsk Przyjaźń nie zamyka więc inwestycji. Jest natomiast kolejnym fragmentem sieci, bez której polski offshore nie osiągnie zakładanej skali.
Dodaj komentarz