Aukcja 2030 pokazuje granice rynku mocy
Aukcja rynku mocy na rok dostaw 2030, przeprowadzona 11 grudnia 2025 r., zakończyła się już w drugiej rundzie. Z danych opublikowanych przez Polskie Sieci Elektroenergetyczne wynika, że zakontraktowano niespełna 6,9 GW obowiązków mocowych. Około 1 GW przypadł na jednostki zagraniczne, należące m.in. do grup energetycznych z Czech, Litwy, Słowacji, Szwecji i Niemiec.
Parametry ważniejsze niż skala
Dla projektów bateryjnych magazynów energii kluczowe znaczenie miały jednak nie wolumeny zakontraktowanej mocy, lecz warunki techniczne dopuszczenia do aukcji. Korekcyjny współczynnik dyspozycyjności spadł do 13,39 proc., co oznacza, że tylko niewielka część rzeczywistej mocy magazynów mogła zostać objęta kontraktami. Jeszcze dwa lata temu współczynnik ten był bliski 100 proc.
Kontrakt, który nie domyka finansowania
Tak niski poziom współczynnika sprawia, że rynek mocy przestaje pełnić funkcję podstawowego zabezpieczenia finansowego dla inwestycji magazynowych. Dodatkowym utrudnieniem była niepewność związana z konkursem NFOŚiGW na dofinansowanie wielkoskalowych magazynów energii, którego budżet przekracza 4 mld zł i który w momencie aukcji nie był jeszcze rozstrzygnięty.
Inwestorzy zostali, ale reguły się zmieniły
Mimo ograniczeń część projektów magazynów energii uzyskała kontrakty mocowe obowiązujące przez 17 lat. To pokazuje, że sektor nie wycofuje się z rynku, lecz wchodzi w nowy etap. Coraz większe znaczenie dla opłacalności magazynów będą mieć przychody z usług systemowych, elastyczności oraz rynku energii, a nie sam mechanizm rynku mocy.
Szczegóły dotyczące aukcji: wstępne+wyniki+aukcji+głównej+na+rok+dostaw+2030