Elektromobilność w Polsce przyspiesza – coraz więcej pojazdów, rozwój infrastruktury i nowe programy wsparcia
Pod koniec maja 2025 roku liczba zarejestrowanych w Polsce samochodów całkowicie elektrycznych (BEV) osiągnęła 94 275 sztuk – wynika z danych Licznika Elektromobilności, prowadzonego przez PZPM i PSNM. W ciągu pierwszych pięciu miesięcy bieżącego roku przybyło 14 015 tego typu pojazdów, co oznacza wzrost o 46% względem analogicznego okresu 2024 roku.
Łączna liczba osobowych samochodów z napędem elektrycznym na koniec maja wyniosła 170 713 sztuk. Wśród nich niemal połowę stanowiły pojazdy w pełni elektryczne (85 300 szt.), a pozostałą część – hybrydy typu plug-in (85 413 szt.). Dynamiczny wzrost odnotowano również wśród pojazdów dostawczych i ciężarowych z napędem elektrycznym, których liczba wyniosła 9006 sztuk. Na polskich drogach pojawia się także coraz więcej elektrycznych jednośladów – flota motorowerów i motocykli zasilanych energią elektryczną osiągnęła 25 074 sztuki.
Równolegle rośnie liczba użytkowanych samochodów hybrydowych (HEV), których park zwiększył się do 1 096 799 pojazdów. W segmencie transportu zbiorowego również widoczny jest wyraźny postęp – flota autobusów zeroemisyjnych osiągnęła 1574 sztuki, z czego aż 1481 to pojazdy elektryczne bateryjne, a 93 – wodorowe.
Ładowarki coraz bardziej dostępne
Szybki rozwój floty pojazdów elektrycznych nie byłby możliwy bez rozbudowy infrastruktury ładowania. Na koniec maja w Polsce działało 9814 ogólnodostępnych punktów ładowania. 33% z nich to szybkie ładowarki prądu stałego (DC), natomiast 67% stanowiły wolniejsze ładowarki prądu przemiennego (AC) o mocy do 22 kW. Ten rozkład pokazuje, że choć infrastruktura staje się coraz bardziej dostępna, to wciąż istnieje potrzeba inwestycji w szybkie punkty ładowania – szczególnie z myślą o użytkownikach pojazdów komercyjnych i w transporcie dalekobieżnym.
Nowe programy wsparcia i pierwsze kontrowersje
– Bardzo dobrą wiadomością jest uruchomienie naboru wniosków do programu wsparcia zakupu pojazdów ciężarowych – komentuje Jakub Faryś, prezes PZPM. – Pierwsze tygodnie pokazały, że potrzebne będą pewne korekty, jednak sama obecność tego wsparcia to ważny krok, który umożliwi polskim przewoźnikom skuteczniejsze konkurowanie na europejskim rynku.
PZPM i PSNM od lat apelowały o wdrożenie dopłat do zeroemisyjnych ciężarówek oraz rozwój dedykowanej infrastruktury. Z tego względu pozytywnie oceniane jest również uruchomienie programu „NaszEauto” oraz towarzyszącego mu wsparcia dla ładowarek dla pojazdów użytkowych. Zdaniem branży, bez kompleksowego podejścia obejmującego zarówno pojazdy, jak i infrastrukturę, nie da się osiągnąć sukcesu w transformacji transportu.
Z entuzjazmem przyjęto także zapowiedź rozszerzenia programu „NaszEauto” o pojazdy kategorii N1, czyli lekkie pojazdy użytkowe. – Może to pozytywnie wpłynąć na rozwój zeroemisyjnej floty w sektorze komercyjnym – podkreśla Jan Wiśniewski, Dyrektor Centrum Badań i Analiz PSNM.
Zaskoczenie wśród interesariuszy wywołała jednak informacja o planowanych cięciach budżetu programu, przekazana bez wcześniejszych konsultacji z branżą. – Dostrzegamy rosnące zainteresowanie ze strony Polaków i pozytywne efekty działań promocyjnych. W tej sytuacji ograniczanie finansowania, bez analizy realnych możliwości absorpcji, może zagrozić dalszemu rozwojowi rynku – zaznacza Wiśniewski. – Liczymy na otwarty dialog z administracją publiczną w celu wspólnego dopasowania programu do potrzeb rynku.
Elektromobilność z potencjałem – potrzebna stabilność
Z opublikowanych danych jasno wynika, że elektromobilność w Polsce wchodzi w fazę dynamicznego wzrostu. Rosnące rejestracje pojazdów elektrycznych, rozwój infrastruktury oraz nowe formy wsparcia stwarzają realne szanse na przyspieszenie transformacji transportu. Jednak by wykorzystać ten potencjał, niezbędna jest stabilność regulacyjna, przewidywalność finansowania oraz partnerska współpraca między sektorem publicznym a branżą.

Źródło: psnm.org
Dodaj komentarz