Pożary magazynów energii są coraz rzadsze. Paszport baterii ma ograniczyć kolejne ryzyka
Pożary baterii mogą prowadzić do obrażeń, ewakuacji, długotrwałych interwencji służb, emisji zanieczyszczeń i powstawania dużych ilości wód popożarowych. Jednocześnie dane nie wskazują, aby szybki rozwój magazynów energii powodował proporcjonalny wzrost ryzyka. Wręcz przeciwnie – wskaźnik poważnych awarii profesjonalnych systemów BESS w przeliczeniu na zainstalowaną moc wyraźnie spada.
W pierwszej części materiału przeanalizowałam skalę incydentów związanych z bateriami oraz ich możliwe skutki społeczne i środowiskowe. Statystyki UL Solutions, EPRI, NFPA i służb pożarniczych pokazują, że konsekwencje pojedynczego zdarzenia mogą być poważne, choć same awarie wielkoskalowych magazynów energii pozostają stosunkowo rzadkie.
Druga część skupia się więc na tym, jak ograniczać ryzyko oraz zapobiegać ponownemu wprowadzaniu do obrotu baterii, które wcześniej zostały uszkodzone. Znaczenie ma nie tylko sposób zaprojektowania i eksploatacji magazynu, lecz także zachowanie informacji o historii konkretnej baterii.
Wraz z rozwojem rynku wtórnego, ponownego użycia i przetwarzania baterii dane o wypadkach, przegrzaniu, zalaniu, pożarze czy innych uszkodzeniach stają się jednym z warunków bezpiecznej gospodarki o obiegu zamkniętym. W tym kontekście paszport baterii należy postrzegać nie jako kolejny obowiązek sprawozdawczy, lecz jako cyfrową historię produktu, istotną również z punktu widzenia bezpieczeństwa. Ma on łączyć informacje o pochodzeniu surowców, śladzie węglowym i zawartości materiałów z recyklingu z danymi dotyczącymi rzeczywistej eksploatacji, stanu zdrowia oraz zdarzeń wpływających na bezpieczeństwo baterii.
„Prognozy wskazują na gigantyczny wzrost ilości materiału przeznaczonego do recyklingu w latach 2024-2030. Technologia li-ion dopiero w ostatnich latach zyskała tak dużą popularność i powoli dochodzimy do momentu, kiedy to pierwsze baterie z samochodów elektrycznych dochodzą do momentu końca swojej przydatności (End of Life) co generuje zapotrzebowanie na instalacje do ich przetwarzania” – podkreślał w rozmowie z redakcją Paweł Kalinowski, koordynator ds. baterii litowo-jonowych w MB Recycling. Cała rozmowa tutaj: Paweł Kalinowski (MB Recycling): Czeka nas gigantyczny wzrost liczby baterii przeznaczonych do recyklingu – e-magazyny.pl

Wielkoskalowe magazyny energii: rzadkie awarie, ale poważne konsekwencje
Porównując incydenty związane z urządzeniami konsumenckimi i wielkoskalowymi magazynami energii, trzeba zachować odpowiednie proporcje. Według EPRI w latach 2018–2023 na świecie odnotowywano średnio około 12 incydentów rocznie związanych z sieciowymi magazynami energii, mimo około pięćdziesięciokrotnego wzrostu liczby wdrożeń.
Aktualizowana baza EPRI wskazuje ponadto, że wskaźnik poważnych awarii w relacji do skumulowanej mocy zainstalowanej zmniejszył się w latach 2018–2025 o około 99 proc. To jeden z najmocniejszych argumentów pokazujących, że rozwój standardów, kontroli jakości oraz dobrych praktyk eksploatacyjnych pozwala skutecznie ograniczać ryzyko.
Skala pojedynczego systemu BESS jest jednak nieporównywalnie większa niż skala baterii roweru elektrycznego czy telefonu. Nawet rzadkie zdarzenie może wymagać wielodniowej interwencji, monitoringu środowiskowego, zamknięcia dróg lub ewakuacji.
Dlatego profesjonalne instalacje należy oceniać nie tylko pod kątem prawdopodobieństwa wystąpienia awarii, lecz także możliwych konsekwencji dla ludzi i otoczenia. Szczególnie istotny jest moment występowania awarii. Analiza EPRI wykazała, że 72 proc. zdarzeń, dla których znany był wiek systemu, wystąpiło podczas budowy, uruchamiania albo w ciągu pierwszych dwóch lat eksploatacji.
Podważa to przekonanie, że szczególnego nadzoru wymagają wyłącznie stare i zdegradowane baterie. Wiele problemów ujawnia się już na początku działania instalacji, kiedy wychodzą na jaw błędy montażowe, problemy z integracją lub nieprawidłowa konfiguracja systemu. W grupie dobrze udokumentowanych awarii problemy związane z integracją, montażem i budową odpowiadały za około 36 proc. przypisanych przyczyn. Kwestie eksploatacyjne stanowiły około 29 proc., projektowe 21 proc., a produkcyjne 14 proc.
Statystyki pokazują więc, że znaczna część ryzyka nie wynika z nieuniknionych procesów chemicznych. Źródłem problemów są często czynniki, na które mogą wpływać producent, integrator, wykonawca i operator. Kontrola jakości, prawidłowy odbiór instalacji, szkolenie pracowników i właściwa reakcja na odchylenia mogą zapobiec rozwojowi poważnej awarii.
Pożar baterii nie jest nieunikniony
Dane branżowe uzasadniają tezę, że znacznej części pożarów można uniknąć dzięki odpowiedniemu zarządzaniu systemem przez cały jego cykl życia. EPRI wskazuje, że dobre praktyki obejmujące projektowanie, produkcję, budowę, uruchomienie, eksploatację i utrzymanie mogą zapobiegać sytuacjom, w których rzadkie awarie powodują szkody dla ludzi lub środowiska.
Nie oznacza to oczywiście możliwości osiągnięcia absolutnie zerowego ryzyka. Wewnętrzne wady ogniw, powodzie, pożary zewnętrzne, uszkodzenia mechaniczne i inne zdarzenia losowe nie mogą zostać całkowicie wyeliminowane. Można jednak ograniczyć prawdopodobieństwo, że niewielka nieprawidłowość przekształci się w pożar całego systemu.
Odpowiednia eksploatacja nie sprowadza się przy tym do utrzymywania dostępności magazynu i realizowania zaplanowanych cykli pracy. Powinna obejmować również ocenę stanu baterii po każdym zdarzeniu, które mogło wpłynąć na jej bezpieczeństwo – takim jak zalanie, uderzenie, przegrzanie, wypadek transportowy czy pożar sąsiedniego urządzenia.
Niezbędne jest także zachowanie identyfikowalności wymienianych modułów, historii napraw oraz informacji o nietypowych zdarzeniach. Brak danych o wcześniejszych uszkodzeniach może prowadzić do błędnej decyzji o dalszym użytkowaniu baterii lub przeznaczeniu jej do drugiego życia.
Bateria może nadal zachowywać znaczną pojemność użytkową, a jednocześnie mieć uszkodzenie zwiększające ryzyko w kolejnym zastosowaniu. Jej stanu nie należy więc oceniać wyłącznie na podstawie ilości energii, którą wciąż może zmagazynować.
Bezpieczna eksploatacja magazynów energii chroni także środowisko
Bezpieczna eksploatacja magazynu energii nie jest wyłącznie kwestią utrzymania technicznego. Ograniczenie prawdopodobieństwa pożaru bezpośrednio zmniejsza ryzyko emisji zanieczyszczeń, powstawania odpadów oraz konieczności wykorzystania znacznych ilości wody podczas akcji ratowniczej.
Operator powinien kontrolować nie tylko bieżącą sprawność urządzenia, ale także wszelkie oznaki zmian jego stanu. Nietypowe nagrzewanie, powtarzające się alarmy, różnice pomiędzy modułami, problemy z utrzymaniem temperatury czy nieprawidłowe zachowanie podczas ładowania mogą być sygnałami rozwijającego się problemu.
Istotne jest również prawidłowe postępowanie po zdarzeniu, które nie zakończyło się pożarem. Bateria zalana podczas powodzi, uderzona w transporcie albo narażona na wysoką temperaturę podczas pożaru w sąsiedniej instalacji może wymagać wycofania z pracy i przeprowadzenia szczegółowej oceny.
Jeżeli zostanie podjęta decyzja o dalszym użytkowaniu, powinny istnieć dokumenty potwierdzające zakres wykonanych badań i ich wyniki. Jeśli bateria zostanie wycofana, informacje o przyczynie oraz rodzaju uszkodzenia powinny trafić do kolejnych podmiotów w łańcuchu wartości.
Dobre praktyki środowiskowe obejmują także przygotowanie instalacji na możliwą awarię. Operator powinien znać sposób zabezpieczenia wód popożarowych, zasady postępowania z uszkodzonymi modułami oraz procedury współpracy z laboratorium i podmiotem odbierającym odpady.
Paszport baterii jako cyfrowa historia produktu
Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2023/1542 wprowadza od 18 lutego 2027 r. obowiązek posiadania paszportu przez każdą baterię do lekkich środków transportu, baterię pojazdu elektrycznego oraz baterię przemysłową o pojemności przekraczającej 2 kWh, wprowadzaną na rynek lub oddawaną do użytkowania w Unii Europejskiej.
Paszport, o którym pisałam już we wcześniejszych tekstach, będzie elektronicznym zapisem powiązanym z konkretną baterią za pomocą kodu QR i unikalnego identyfikatora. Nie będzie jedynie cyfrową kartą produktu. Jego rolą ma być umożliwienie śledzenia najważniejszych informacji przez cały cykl życia baterii – również wtedy, gdy zmieni ona właściciela, zastosowanie lub status.
Publiczna część paszportu ma obejmować m.in. informacje o składzie materiałowym, obecności surowców krytycznych i substancji niebezpiecznych, śladzie węglowym, udziale materiałów pochodzących z recyklingu, trwałości oraz zasadach gospodarowania zużytą baterią. Dane te mają umożliwiać ocenę baterii nie tylko jako urządzenia energetycznego, ale także jako zasobu materiałowego o określonym pochodzeniu i wpływie środowiskowym.
Z punktu widzenia gospodarki o obiegu zamkniętym szczególnie ważna jest jednak część dotycząca rzeczywistej historii konkretnej baterii. Załącznik XIII do rozporządzenia wymaga uwzględnienia wartości parametrów wydajności i trwałości, stanu zdrowia baterii, jej aktualnego statusu, liczby cykli ładowania i rozładowania oraz danych wynikających z użytkowania.
Wśród obowiązkowych informacji wymieniono również „zdarzenia negatywne, takie jak wypadki”, a także okresowo rejestrowane warunki pracy, w tym temperaturę i stan naładowania. Rozporządzenie nie tworzy jednego pola określonego jako „wszystkie uszkodzenia”. Z jego treści wynika jednak, że zdarzenia takie jak wypadek, pożar, przegrzanie, zalanie czy inne okoliczności wpływające na stan baterii powinny znaleźć odzwierciedlenie w jej historii.
Pominięcie takiej informacji mogłoby prowadzić do błędnej oceny wartości rezydualnej, bezpieczeństwa oraz przydatności urządzenia do naprawy, ponownego wykorzystania lub zmiany przeznaczenia.
Nie wszystkie informacje o baterii będą publiczne
Dane dotyczące konkretnej baterii nie będą w całości dostępne każdemu użytkownikowi skanującemu kod QR. Dostęp do informacji o stanie zdrowia, liczbie cykli, warunkach pracy czy zdarzeniach negatywnych ma być ograniczony do podmiotów posiadających uzasadniony interes.
Do tej grupy mogą należeć m.in. operatorzy drugiego życia baterii, podmioty zajmujące się naprawą, regeneracją, zmianą przeznaczenia i recyklingiem oraz inne uprawnione strony. Ograniczenie dostępu ma chronić informacje wrażliwe i tajemnice handlowe.
Nie powinno jednak prowadzić do przerwania przepływu danych niezbędnych do bezpiecznego zagospodarowania baterii. Podmiot przyjmujący baterię do naprawy, oceny lub ponownego wykorzystania musi wiedzieć, czy urządzenie wcześniej uczestniczyło w wypadku albo było narażone na warunki mogące wpłynąć na jego bezpieczeństwo.
Skuteczność paszportu będzie więc zależeć od jakości danych. Sam cyfrowy zapis nie zwiększy bezpieczeństwa, jeśli informacje będą niepełne, nieaktualne lub wprowadzane w sposób utrudniający ich prawidłową interpretację. Rozporządzenie przypisuje odpowiedzialność za dokładność, kompletność i aktualność informacji operatorowi gospodarczemu odpowiedzialnemu za paszport. Wymaga także zapewnienia integralności danych oraz kontroli praw do ich wprowadzania i zmieniania.
Historia uszkodzeń może zdecydować o dalszym losie baterii
Informacje o wcześniejszych uszkodzeniach są niezbędne przy podejmowaniu decyzji, czy bateria może pozostać w pierwotnym zastosowaniu, zostać naprawiona, ponownie użyta, przekształcona w magazyn stacjonarny czy skierowana bezpośrednio do recyklingu.
Bez znajomości historii podmiot przyjmujący używaną baterię nie może wiarygodnie ocenić ryzyka. Dotyczy to m.in. baterii pochodzących z pojazdów powypadkowych. Nawet jeśli obudowa nie wykazuje wyraźnych śladów zniszczenia, bateria mogła zostać narażona na uderzenie, zalanie lub działanie wysokiej temperatury. Sam pomiar pojemności nie wystarcza do wykluczenia uszkodzeń wpływających na późniejsze bezpieczeństwo.
Informacja o wypadku powinna więc być przekazywana razem z baterią i pozostawać dostępna dla kolejnych podmiotów w łańcuchu wartości. Podobna zasada dotyczy stacjonarnych magazynów energii. Moduł, który znajdował się w sąsiedztwie pożaru albo został narażony na dym, wysoką temperaturę czy wodę gaśniczą, nie powinien wracać do eksploatacji ani trafiać na rynek wtórny bez udokumentowanej oceny.
Paszport może ograniczyć ryzyko, że element wycofany z jednego systemu zostanie później zamontowany w innym bez wiedzy o jego wcześniejszej historii. Rozporządzenie stanowi ponadto, że bateria poddana przygotowaniu do ponownego użycia, zmianie przeznaczenia lub regeneracji powinna otrzymać nowy paszport powiązany z paszportem pierwotnym. Dzięki temu zmiana zastosowania nie powinna oznaczać utraty historii urządzenia. Odpowiedzialność za aktualizację danych przechodzi natomiast na podmiot wprowadzający przetworzoną baterię ponownie na rynek lub oddający ją do użytkowania.
Drugie życie baterii wymaga wiedzy o jej pierwszym życiu
Rynek baterii używanych będzie rozwijał się wraz ze wzrostem liczby pojazdów elektrycznych i magazynów energii. Bateria, która nie spełnia już wymagań pierwotnego zastosowania, może nadal mieć wartość w mniej wymagającym systemie. Z perspektywy gospodarki o obiegu zamkniętym wydłużanie okresu użytkowania jest korzystne. Pozwala wykorzystać pozostałą pojemność i odsunąć w czasie konieczność energo- oraz materiałochłonnego przetwarzania.
Ponowne użycie nie może jednak odbywać się kosztem bezpieczeństwa. Brak wiedzy o pożarze, kolizji, zalaniu czy nieautoryzowanej naprawie zwiększa ryzyko przeniesienia problemu z jednego sektora do drugiego. Uszkodzona bateria trakcyjna może po latach znaleźć się np. w niewielkim magazynie energii współpracującym z instalacją fotowoltaiczną. Właściciel nowego systemu może nie wiedzieć, że wcześniej uczestniczyła ona w poważnym zdarzeniu.
Paszport baterii może ograniczyć ten problem, jeśli dane będą kompletne, wiarygodne i dostępne dla podmiotu podejmującego decyzję o drugim życiu.
Potrzebne są przy tym jasne zasady kwalifikowania zdarzeń, jednolite określenia rodzajów uszkodzeń oraz powiązanie informacji z wynikami kontroli. Samo wpisanie ogólnej informacji o wypadku może okazać się niewystarczające. Znaczenie mają także zakres uszkodzeń, część baterii objęta zdarzeniem, wykonane badania, wymienione elementy oraz ostateczny status systemu.
Czy paszport baterii może pomóc zapobiegać pożarom?
Paszport baterii może wspierać zapobieganie pożarom na kilku etapach jej życia. Przed naprawą lub zmianą przeznaczenia pozwoli zidentyfikować wcześniejsze zdarzenia. Podczas oceny przydatności do drugiego życia umożliwi zestawienie stanu zdrowia baterii z historią użytkowania i uszkodzeń. Z kolei w momencie przekazania do recyklingu może ostrzec zakład o baterii niestabilnej, uszkodzonej mechanicznie lub wcześniej narażonej na ogień.
Ma to szczególne znaczenie w kontekście pożarów w gospodarce odpadami. Niewłaściwie oznaczona lub nierozpoznana bateria może zostać skierowana do standardowego procesu sortowania, rozdrabniania czy zagęszczania.
Informacja o jej stanie pozwala dobrać bezpieczniejszy sposób magazynowania, transportu i przetwarzania. Paszport nie wyeliminuje wszystkich pożarów. Nie zapobiegnie również celowemu obchodzeniu zasad ani wyrzucaniu baterii do niewłaściwego strumienia odpadów. Może jednak ograniczyć asymetrię informacyjną, która występuje dziś pomiędzy pierwszym właścicielem, rynkiem wtórnym, serwisem i recyklerem.
Warunkiem jest zachowanie ciągłości danych. Informacje nie mogą znikać przy zmianie właściciela, naprawie, regeneracji ani zmianie przeznaczenia. Nowy paszport powinien pozostawać powiązany z wcześniejszym rekordem, tak aby bateria nie otrzymywała sztucznie „czystej” historii.
Dane o pożarach powinny zasilać także statystyki branżowe
Paszport jest narzędziem służącym identyfikowalności konkretnego produktu, ale nie zastępuje krajowych ani branżowych statystyk incydentów.
Dane jednostkowe są potrzebne do oceny konkretnej baterii. Informacje zagregowane umożliwiają natomiast aktualizowanie norm, projektowanie zabezpieczeń, szkolenie służb oraz porównywanie technologii. UL Solutions wskazuje, że transparentne raportowanie rodzaju produktu, przebiegu zdarzenia i jego skutków jest konieczne do ustalenia, gdzie rzeczywiście występuje największe ryzyko.
Baza obejmująca 15 949 zgłoszeń nadal pozostaje niepełna, ponieważ znaczna część incydentów nie jest ujawniana lub przedstawiana jest wyłącznie w postaci danych zagregowanych. Podobny problem występuje w sektorze stacjonarnych magazynów energii. EPRI prowadzi publiczną bazę zdarzeń, lecz przyczyny części z nich pozostają nieznane, a pełne raporty z dochodzeń nie zawsze są publikowane. Brak wiedzy o przyczynie utrudnia przenoszenie wniosków na inne instalacje.
System paszportów mógłby w przyszłości poprawić jakość takich danych, jeśli informacje o zdarzeniach negatywnych będą zapisywane w sposób ujednolicony i umożliwiający anonimową agregację. Pozwoliłoby to analizować nie tylko liczbę pożarów, ale także wiek baterii, sposób jej użytkowania, wcześniejsze uszkodzenia, warunki temperaturowe, status oraz etap cyklu życia, na którym doszło do zdarzenia.
Takie informacje byłyby znacznie bardziej wartościowe niż same zestawienia medialne. Mogłyby pokazać, czy określone rodzaje zdarzeń występują częściej np. po konkretnym sposobie naprawy, w bateriach powypadkowych, podczas pierwszego zastosowania czy w trakcie drugiego życia.
Paszport baterii może wpływać również na zaufanie społeczne
Paszport może zwiększać zaufanie nie tylko pomiędzy przedsiębiorstwami, ale także wobec całej transformacji energetycznej. Społeczna akceptacja technologii bateryjnych zależy m.in. od przekonania, że produkt nie znika z systemu kontroli po zakończeniu pierwszego zastosowania.
Informacje o pochodzeniu surowców, śladzie węglowym, udziale recyklatów i statusie baterii pozwalają lepiej ocenić jej rzeczywisty wpływ środowiskowy. Dane dotyczące stanu zdrowia i zdarzeń negatywnych mogą natomiast zmniejszyć ryzyko, że bateria o nieznanej historii trafi do instalacji znajdującej się w pobliżu zabudowy mieszkaniowej.
Paszport nie będzie publicznym rejestrem wszystkich napraw i wypadków, ale powinien zapewniać dostęp do potrzebnych informacji podmiotom odpowiedzialnym za bezpieczeństwo kolejnych etapów użytkowania. Z perspektywy mieszkańców szczególnie istotne jest to, że regulacja tworzy podstawy do śledzenia historii baterii w sposób bardziej uporządkowany niż dotychczasowe dokumenty papierowe czy zamknięte systemy producentów.
Nie każda bateria powinna dostać drugie życie
Nie każda bateria powinna otrzymać drugie życie. Jeżeli jej historia wskazuje na poważne uszkodzenie, pożar, zalanie albo ingerencję w konstrukcję, bezpieczniejszym i środowiskowo uzasadnionym rozwiązaniem może być skierowanie jej bezpośrednio do odpowiednio przygotowanego procesu recyklingu.
Wydłużanie życia produktu nie jest wartością bezwzględną. Gospodarka o obiegu zamkniętym nie polega na utrzymywaniu każdego urządzenia w obrocie tak długo, jak tylko jest to możliwe. Jej celem jest maksymalne zachowanie wartości materiałów przy jednoczesnym ograniczaniu zagrożeń dla ludzi i środowiska.
Paszport powinien umożliwić recyklerowi poznanie podstawowych informacji o składzie i stanie baterii. Wiedza o wcześniejszym przegrzaniu, wypadku lub pożarze może wpływać na sposób rozładunku, przechowywania, demontażu i przetwarzania. Prawidłowe przekazanie informacji ogranicza również ryzyko pożarów w transporcie i zakładach. Niestabilna bateria może wymagać specjalnego opakowania, odseparowania od innych jednostek oraz szybszego przetworzenia.
Komunikacja ryzyka to również element bezpiecznej eksploatacji
Dobra eksploatacja magazynu energii obejmuje nie tylko działania wewnątrz przedsiębiorstwa, lecz także przygotowanie do komunikacji z otoczeniem. W przypadku zdarzenia operator powinien być w stanie przedstawić informacje o rodzaju baterii, jej statusie, wcześniejszych uszkodzeniach i właściwościach istotnych z punktu widzenia służb.
Paszport nie zastąpi planu awaryjnego, ale może ułatwić szybką identyfikację produktu i jego historii. Ma to szczególne znaczenie wtedy, gdy właściciel instalacji, operator, producent baterii oraz podmiot serwisowy są różnymi przedsiębiorstwami.
Publiczna komunikacja powinna wyraźnie oddzielać dane potwierdzone od informacji wstępnych. Nie należy zapewniać o braku jakiegokolwiek oddziaływania przed wykonaniem odpowiednich pomiarów. Nie należy jednak również przedstawiać każdego pożaru jako zdarzenia automatycznie powodującego skażenie dużego obszaru.
Przejrzystość zwiększa wiarygodność inwestora. Udostępnienie wyników badań, wyjaśnienie przyczyn zdarzenia oraz poinformowanie o podjętych działaniach naprawczych może ograniczyć utratę zaufania i zmniejszyć sprzeciw wobec kolejnych projektów.
Pożary nie przekreślają roli magazynów energii w transformacji
Magazyny energii umożliwiają lepsze wykorzystanie energii słonecznej i wiatrowej, zwiększają odporność sieci i mogą ograniczać potrzebę pracy innych źródeł w okresach szczytowego zapotrzebowania.
Zdarzenia pożarowe nie przekreślają tych korzyści. Warunkiem wiarygodności transformacji jest jednak uczciwe uwzględnianie ryzyka w całym cyklu życia produktu. Korzyści klimatyczne nie mogą być argumentem za pomijaniem lokalnych skutków środowiskowych i społecznych.
Jednocześnie pojedynczy spektakularny pożar nie powinien służyć do przedstawiania wszystkich magazynów energii jako technologii niemożliwej do kontrolowania. Dane EPRI, według których wskaźnik awarii zmniejszył się w latach 2018–2025 o około 99 proc., pokazują, że ryzyko można skutecznie ograniczać.
Z drugiej strony przykłady akcji wymagających setek lub tysięcy metrów sześciennych wody pokazują, że konsekwencje pojedynczego zdarzenia należy traktować poważnie.
Odpowiedzialna eksploatacja wymaga pogodzenia obu tych perspektyw. Magazyny energii są potrzebnym elementem systemu niskoemisyjnego, ale wymagają jakości, nadzoru, transparentności i przygotowania na sytuacje awaryjne.
Paszport baterii nie zastąpi bezpieczeństwa, ale może je wspierać
Bezpieczeństwo baterii nie kończy się na zapobieganiu pożarowi podczas pierwszego zastosowania. Obejmuje cały cykl życia produktu: transport, naprawę, rynek wtórny, zmianę przeznaczenia i recykling.
Dane branżowe pokazują, że profesjonalne magazyny energii stają się bezpieczniejsze w przeliczeniu na skalę zainstalowanej mocy. Według EPRI wskaźnik awarii spadł o około 99 proc., mimo gwałtownego rozwoju rynku. Znaczna część problemów pozostaje jednak związana z etapem budowy, uruchamiania oraz pierwszymi latami eksploatacji.
Od 18 lutego 2027 r. paszport baterii obejmie baterie pojazdów elektrycznych, lekkich środków transportu oraz baterie przemysłowe o pojemności powyżej 2 kWh. Będzie zawierał m.in. informacje o stanie zdrowia, statusie, liczbie cykli i zdarzeniach negatywnych, takich jak wypadki.
Dane o uszkodzeniach wpływających na bezpieczeństwo powinny więc znaleźć odzwierciedlenie w cyfrowej historii baterii. Dotyczy to m.in. kolizji, zalania, przegrzania, pożaru oraz narażenia na wysoką temperaturę lub wodę gaśniczą.
Najważniejsze jest zapobieganie sytuacji, w której uszkodzona bateria bez odpowiedniej informacji o swojej historii trafia do kolejnego właściciela, niewielkiego magazynu energii, warsztatu lub zakładu recyklingu.
Dopiero połączenie bezpiecznej eksploatacji, pełnej identyfikowalności, raportowania incydentów i właściwego gospodarowania odpadami pozwoli traktować baterie jako rzeczywiście zrównoważony element transformacji energetycznej.
Źródła
- Electric Power Research Institute, BESS Failure Incident Database.
- Electric Power Research Institute, Insights from EPRI’s Battery Energy Storage Systems Failure Incident Database.
- Electric Power Research Institute, Community-Based Siting and Permitting for Grid-Scale Lithium Ion Battery Storage.
- UL Solutions, Lithium-Ion Battery Incident Reporting.
- Fire and Rescue New South Wales, Lithium-Ion Battery Incidents 2022–2023.
- Fire Protection Research Foundation/NFPA, Environmental Impact of Lithium-Ion Battery Incidents Compared to Other Types of Fires.
- Fire & Risk Alliance, Assessment of Potential Impacts of Fires at BESS Facilities.
- EUR-Lex, Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2023/1542 w sprawie baterii i zużytych baterii.

Magdalena Pasik
Inżynier Gospodarki Wodnej oraz Inżynier Środowiska, absolwentka Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu. Na co dzień – Specjalista ds. ochrony środowiska – w pracy zawodowej zajmuje się głównie emisją zanieczyszczeń do powietrza. Ochrona środowiska to nie tylko praca, ale przede wszystkim pasja.
Dodaj komentarz