Ujemne ceny energii coraz częściej występują w Europie. Polska wysoko w rankingu

Opublikowany: Szacowany czas czytania: 3 minuty
ujemne ceny energii
Źródło: shutterstock.com

Liczba godzin zawierających ujemne ceny energii w Europie nadal rośnie. Jak wynika z analiz Montela, w pierwszej połowie 2026 r. zjawisko wyraźnie nasiliło się na wielu rynkach – w tym także w Polsce, które znalazła się prawie w ścisłej czołówce. Coraz większy udział odnawialnych źródeł energii i mniejszy wzrost zapotrzebowania sprawiają, że okresów z cenami poniżej zera przybywa.

Ujemne ceny energii – Hiszpania zdecydowanym liderem

Z danych, które analizował Montel wynika, że największą liczbę godzin z ujemnymi cenami w pierwszym półroczu 2026 odnotowano w Hiszpanii. Były to 842 godziny za cały okres, co oznacza wzrost o 39 proc. do analogicznego okresu w zeszłym roku. Jednak, jeśli chodzi o notowania za cały 2025 r. to wystarczyło zaledwie sześć miesięcy bieżącego roku, by je znacząco przewyższyć.

Rodrigo Garcia z Optimize Energy uważa, że jest to efekt dynamicznego rozwoju OZE. Hiszpania rokrocznie zwiększała moce odnawialnych źródeł o 8-10 GW. W tym samym czasie krajowe zapotrzebowanie na energię praktycznie stało w miejscu. Do tego doszedł rosnący udział autokonsumpcji energii przez prosumentów.

Polska blisko europejskiej czołówki

Wg zestawienia Montela Polska zajęła 7. miejsce w Europie pod względem liczby godzin z ujemnymi cenami energii. W pierwszej połowie 2026 r. było ich 273, wobec 251 rok wcześniej.

Pierwszych sześć miejsc przed Polską to:

  1. Hiszpania – ze wspomnianą już liczbą 842 godzin.
  2. Portugalia – 705 godzin.
  3. Grecja – 632 godziny.
  4. Francja – 571 godzin.
  5. Niemcy – 344 godziny.
  6. Holandia – 286 godzin.

Tuż za nami uplasowały się Czechy, gdzie ujemne ceny energii zmieściły się w 252 godzinach.

Wyniki badań pokazują, że Polska częściej doświadcza zjawiska przewyższania podaży energii nad bieżący popyt.

OZE napędzają zmiany na rynku

Analitycy Montela zwracają uwagę, że wzrost liczby godzin z cenami poniżej zera jest przede wszystkim konsekwencją szybkiego rozwoju OZE. Zwłaszcza w Grecji, gdzie liczba godzin z ujemnymi cenami wzrosła aż siedmiokrotnie w porównaniu do 2025 r. Było to możliwe dzięki rozbudowie instalacji fotowoltaicznych oraz wysokiej produkcji energii z wiatru i elektrowni wodnych.

Podobny trend obserwujemy we Francji. Oprócz przyrostu inwestycji OZE niebagatelne znaczenie miały również korzystne warunki hydrologiczne, powiązane z intensywnym topnieniem śniegu, co zwiększyło produkcję energii wodnej.

Od każdej reguły istnieją wyjątki…

Choć w większości państw europejskich ujemne ceny pojawiały się częściej niż przed rokiem, Montel pokazuje również, że nie wszędzie trend jest taki sam. Kraje skandynawskie odnotowują spadek liczby godzin poniżej zera z powodu niższej produkcji energii wodnej po łagodnej zimie. Niewielki spadek wystąpił także w Niemczech, gdzie producenci energii OZE częściej ograniczali generację, aby uniknąć sprzedaży po ujemnych stawkach.

Eksperci spodziewają się, że w kolejnych miesiącach sytuacja będzie zależeć przede wszystkim od warunków pogodowych oraz sezonowego wzrostu zapotrzebowania na energię. W części krajów, zwłaszcza na południu Europy, większe wykorzystanie klimatyzacji latem może ograniczyć liczbę godzin z ujemnymi cenami.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zmień zgody