Pierwszy prąd z polskiego offshore popłynął do sieci przez stację Choczewo
To moment zwrotny w historii krajowej energetyki. W lipcu 2026 roku do nowo wybudowanej stacji elektroenergetycznej PSE Choczewo na Pomorzu oficjalnie trafiła pierwsza moc z morskiej farmy wiatrowej Baltic Power. Tym samym czysta energia z Bałtyku po raz pierwszy zasiliła Krajowy System Elektroenergetyczny. W uroczystym uruchomieniu tej strategicznej infrastruktury w Choczewie (Osiekach Lęborskich) wzięli udział m.in. Premier Donald Tusk, Minister Energii Miłosz Motyka, Minister Finansów i Gospodarki Andrzej Domański oraz Minister Energii i Zasobów Naturalnych Kanady Tim Hodgson.
Największa brama energetyczna w Polsce
Stacja elektroenergetyczna Choczewo to obecnie największy i najbardziej zaawansowany technologicznie obiekt tego typu w kraju. To właśnie ta infrastruktura odpowiada za bezpieczne przyjęcie energii z morza i przetransformowanie jej tak, by mogła popłynąć w głąb Polski.
Skala inwestycji w liczbach:
- 25 hektarów – całkowita powierzchnia stacji.
- 40 pól o napięciu 400 kV wyposażonych w blisko 800 aparatów wysokiego napięcia.
- 9,5 tys. ton fundamentów oraz ponad 800 ton konstrukcji stalowych.
- 300 kilometrów ułożonych kabli i 8 kilometrów dróg wewnętrznych.
Budowa ruszyła w 2019 roku, a najważniejsze prace przeprowadziły pomorskie firmy SPIE Energy Poland oraz Elfeko. Urządzenia na stację dostarczyli liderzy rynkowi, tacy jak Hitachi Energy Poland, Siemens Polska, Tele-Fonika Kable, Arteche oraz Olmex z Olsztyna. Co istotne, polskie firmy zrealizowały dostawy i prace o wartości ponad 140 mln zł (z czego 60 mln zł trafiło do podmiotów lokalnych z Pomorza).
Inwestycja w 100% została sfinansowana ze środków Krajowego Planu Odbudowy – kwota dofinansowania samej stacji wyniosła około 530 mln zł. Wsparcie z KPO otrzymały również linie wyprowadzające moc.
Baltic Power inauguruje erę polskiego offshore
Pierwsze megawatogodziny przesłane do stacji Choczewo wyprodukowała morska farma wiatrowa Baltic Power – wspólny projekt Grupy ORLEN i kanadyjskiej spółki Northland Power.
Instalacja o docelowej mocy ok. 1,2 GW po pełnym uruchomieniu będzie generować około 4 TWh energii elektrycznej rocznie. Taki wolumen pozwala na pokrycie zapotrzebowania ponad 1,5 miliona polskich gospodarstw domowych, co odpowiada za około 3% całkowitej krajowej konsumpcji prądu.
Docelowo 6 GW mocy
Uruchomienie Baltic Power to zaledwie początek wielkiego planu Polskich Sieci Elektroenergetycznych na północy kraju. Stacja Choczewo została zaprojektowana tak, aby docelowo przyjąć moc z sześciu morskich farm wiatrowych.
Kolejnymi projektami, które zostaną wpięte do stacji w najbliższych latach, będą:
- Baltica 2 (realizowana przez PGE) – planowany start w 2027 roku.
- BC-Wind (realizowana przez Ocean Winds) – planowany start w 2028 roku.
Docelowa łączna moc farm offshore podłączonych do Choczewa przekroczy 6 GW. To więcej, niż wynosi moc największej w Polsce konwencjonalnej Elektrowni Bełchatów. Ze względu na gigantyczny potencjał energetyczny tego węzła, PSE już teraz notuje duże zainteresowanie ze strony inwestorów planujących w tym regionie budowę wielkich centrów danych oraz wielkoskalowych magazynów energii.
Polsko-kanadyjskie partnerstwo i plany do 2040 roku
Wydarzenie na Pomorzu stało się także platformą do zacieśnienia strategicznej współpracy między Polską a Kanadą. Ministrowie Miłosz Motyka i Tim Hodgson rozmawiali o wspólnych krokach w obszarze morskiej energetyki wiatrowej, rozwoju energetyki jądrowej, technologii LNG oraz systemów magazynowania energii.
Zgodnie z polską polityką energetyczną, offshore ma stać się jednym z filarów nowoczesnego miksu. Krajowy plan zakłada osiągnięcie ok. 5,9 GW mocy zainstalowanej na Bałtyku do 2030 roku oraz jej dynamiczny wzrost do poziomu nawet 18 GW do 2040 roku.
Dodaj komentarz