Ofgem zaostrza reguły gry dla brytyjskich magazynów energii. Nadchodzą surowe kary w usługach systemowych
Brytyjski regulator rynku energii, Ofgem, zatwierdził serię głębokich reform w regulaminach świadczenia usług stabilizacji częstotliwości sieci. Nowe przepisy wprowadzają rygorystyczne powiązanie rynku bilansującego z usługami systemowymi oraz nakładają surowe sankcje za niedostępność jednostek bateryjnych. Zmiany wejdą w życie w dwóch etapach – w lipcu 2026 i styczniu 2027 roku.
Pierwsza fala zmian
Od lat usługi szybkiego reagowania (w skład którego wchodzą serwisy Dynamic Containment, Dynamic Moderation oraz Dynamic Regulation) stanowiły fundament zysków dla wielkoskalowych magazynów energii w Wielkiej Brytanii. Choć wraz z nasyceniem rynku marże spadły, usługi te wciąż są istotnym elementem struktury przychodów wielu baterii.
Zgodnie z decyzją Ofgem, od 31 calego lipca 2026 roku zaczną obowiązywać nowe, restrykcyjne zasady zgłaszania gotowości:
- Automatyczna dyskwalifikacja – każda jednostka uczestnicząca w rynku bilansującym, która z powodów technicznych lub formalnych nie prześle prawidłowej deklaracji planowanej generacji lub poboru, zostanie z automatu uznana za niedostępną do świadczenia usług częstotliwościowych. Stało się tak bez względu na jej realne, fizyczne możliwości techniczne w danym momencie.
- Koniec z podwójnym rozliczaniem – uszczelniono zasady łączenia przychodów. Magazyny, które mają jednocześnie podpisane umowy na wsparcie stabilności sieci, będą musiały stosować nową, pregwarantowaną metodologię wyznaczania linii bazowej. Celem brytyjskiego operatora sieci jest uniemożliwienie pobierania podwójnych opłat za tę samą gotowość operacyjną.
Druga fala zmian
Kolejny pakiet reform, zaplanowany na 1 stycznia 2027 roku, uderzy rykoszetem przede wszystkim w mniejsze, rozproszone magazyny energii oraz agregatorów, którzy działają poza głównym rynkiem bilansującym.
- Koniec z nadużywaniem statusu „disarmed” – dotychczas właściciele baterii mogli w raportach oznaczyć swoje zasoby jako „rozbrojone/wyłączone” (np. na czas konserwacji), co chroniło ich przed karami za brak reakcji podczas wahania częstotliwości sieci. Od 2027 roku zgłoszenie takiego statusu bez wyraźnego polecenia od operatora NESO będzie skutkowało natychmiastowym nałożeniem kary finansowej.
- Publiczny rejestr kar – Ofgem dał operatorowi zielone światło na publiczne ujawnianie danych o nałożonych karach na konkretnych dostawców. Mimo protestów branży, narzekającej na naruszenie tajemnicy handlowej, regulator uznał to działanie za proporcjonalny środek zwiększający transparentność rynku.
- Ciągły monitoring poza kontraktem – podmioty niezależne od rynku bilansującego będą musiały stale wysyłać dane telemetryczne, nawet w okresach, kiedy nie wygrały aukcji na świadczenie usług. Aby utrzymać prawo do udziału w codziennych przetargach, magazyny będą musiały wykazać poprawność tych danych na poziomie minimum 80% w 28-dniowym okresie kroczącym.
Czterostopniowa drabinka kar w zawieszeniu
Nie wszystkie propozycje operatora przeszły gładko przez biurko regulatora. Ofgem odrzucił dwa wnioski NESO, w tym kontrowersyjny pomysł wprowadzenia stałego, 4-stopniowego systemu eskalacji kar dla najsłabiej radzących sobie operatorów oraz rozszerzenie uprawnień operatora do natychmiastowego wyrzucania firm z rynku.
Powodem odrzucenia był zbyt krótki czas na konsultacje społeczne z branżą. Ofgem zaznaczył jednak, że popiera samą ideę i jeśli NESO szybko naprawi błędy proceduralne, progresywny taryfikator kar może zostać wdrożony w pierwotnie planowanym terminie, czyli również w styczniu 2027 roku.