Wszyscy mówili o Izerze, a tu taka zmiana. Wiemy, co naprawdę powstanie w Jaworznie
To już oficjalne! Projekt polskiego samochodu elektrycznego wchodzi w zupełnie nową fazę. Jednocześnie z salonów definitywnie znika marka, którą znaliśmy przez lata. Minister aktywów państwowych Wojciech Balczun ujawnił, że fabryka w Jaworznie – budowana przy potężnym wsparciu giganta Foxconn (partnera Apple) – nie będzie produkować aut pod nazwą Izera. Zamiast tego powstaje marka o zasięgu międzynarodowym, a plany produkcyjne są gigantyczne. Początkowo z taśm zjedzie 100 tysięcy pojazdów rocznie, jednak docelowy potencjał zakładu ma wzrosnąć aż czterokrotnie.
Koniec Izery, czas na podbój Europy. Jaka będzie nowa nazwa?
Decyzja o rezygnacji z dotychczasowej marki to jedno z największych zaskoczeń ostatnich miesięcy. Jak podkreślił szef MAP, nowy samochód elektryczny musi posiadać nazwę o charakterze międzynarodowym, choć z wyraźnym polskim akcentem. Nasz kraj ma być bowiem punktem wyjścia do ekspansji na cały kontynent.
Co istotne dla polskiej gospodarki, inwestycja w Jaworznie nie będzie jedynie zwykłą montownią zagranicznych licencji. Umowa z tajwańskim koncernem Foxconn zakłada głęboki transfer technologii i budowę unikalnych kompetencji na miejscu. Aż 70-75% komponentów ma stanowić tzw. local content, czyli części dostarczane przez dostawców z Unii Europejskiej. Choć podstawowa elektronika i baterie będą pochodzić od globalnego partnera, to serce projektu będzie biło w Polsce.
4,5 miliarda złotych z KPO na start. Kiedy ruszy produkcja?
Finansowanie projektu zostało w pełni zabezpieczone. ElectroMobility Poland podpisało umowę inwestycyjną z Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej na kwotę 4,5 miliarda złotych, pochodzącą z Krajowego Planu Odbudowy. Formą wsparcia jest wejście kapitałowe NFOŚiGW w spółkę. Harmonogram prac wygląda następująco:
- Wrzesień 2026 r. – zakończenie negocjacji umowy wspólników z Foxconn.
- Wiosna 2027 r. – oficjalne rozpoczęcie budowy fabryki w Jaworznie.
- 2029 r. – uruchomienie produkcji i zjazd aut z taśmy.
W pierwszej fazie hub produkcyjno-rozwojowy będzie bazował na dwóch istniejących modelach aut, a trzeci jest obecnie finalizowany. Jeśli sieć dystrybucji i marketingu odniesie sukces, początkowa produkcja na poziomie 100 tysięcy sztuk rocznie zostanie w ciągu kilku lat wyskalowana do imponujących 400 tysięcy samochodów.