59 mln euro na magazyny energii. Słowenia zbuduje co najmniej 370 MWh
Komisja Europejska zatwierdziła słoweński program wsparcia o wartości 59 mln euro. Dotacje mają uruchomić budowę samodzielnych magazynów energii o łącznej pojemności co najmniej 370 MWh. Słowenia pokazuje, że publiczne pieniądze mogą szybko zmniejszyć ryzyko inwestycji. Podobny mechanizm działa także w Polsce, lecz finanse nie rozwiązują u nas problemów z przyłączeniami.
370 MWh magazynów otrzyma bezpośrednie dotacji
W decyzji KE słoweński program obejmuje nowe, samodzielne, bateryjne magazyny energii. Instalacje nie będą więc musiały powstawać razem z farmami fotowoltaicznymi lub wiatrowymi. Dotacja ma zapewnić co najmniej 380 MWh nowej pojemności, natomiast jej całkowity budżet opiewa na 59 mln euro.
Wysokość wsparcia będzie zależała od kosztów inwestycyjnych poszczególnych projektów. Słoweńskie władze będą mogły przyznawać pomoc do 31 grudnia 2030 r. Program sfinansują Fundusz Sprawiedliwej Transformacji oraz Fundusz Modernizacyjny.
Komisja ocenia mechanizm jako konieczny, odpowiedni i proporcjonalny. Ma on również przyspieszyć rozwój działalności ważnej dla transformacji gospodarki.
Magazyny mają stabilizować system z rosnącym udziałem OZE
Zgodnie z komunikatem Komisji nowe magazyny mają ułatwić przyłączanie OZE. Baterie będą gromadziły nadwyżki oraz oddawały energię podczas wyższego zapotrzebowania.
Komisja wskazuje również na poprawę stabilności, niezawodności i efektywności systemu. Magazyny mogą reagować szybciej niż klasyczne elektrownie oraz część źródeł rezerwowych.
Słowenia dysponuje obecnie ok. 70 MW mocy w samodzielnych magazynach. Ich łączna pojemność wynosi ok. 140 MWh. Nowy program może zwiększyć tę wartość ponad trzykrotnie.
Dotacja obniża koszt inwestycji, ale nie zapewnia przyłączenia do sieci. Nie gwarantuje także długoterminowych przychodów z usług systemowych.
Nowe unijne zasady otwierają drogę do krajowych programów
KE zatwierdziła mechanizm w ramach Clean Industrial Deal State Aid Framework. Nowe ramy pomocy państwa obowiązują do końca 2030 r. Dzięki temu państwa członkowskie mogą wspierać czyste powietrze oraz dekarbonizację przemysłu. Zyskują także narzędzie do ograniczania ryzyka prywatnych inwestycji w strukturę energetyczną.
Słowenia daje praktyczny przykład zastosowania tych zasad. Rząd określa budżet oraz oczekiwany wolumen, natomiast inwestorzy przygotowują konkretne projekty. Takie podejście może przyspieszyć inwestycje także w innych krajach.
Warto zwrócić uwagę na występowanie podobnych mechanizmów w UE. Litwa przeznaczyła wsparcie na projekty obejmujące nawet 4 GWh magazynów. Z kolei Czechy otrzymały zgodę na program pomocy o wartości 279 mln euro. Obejmuje on technologie magazynowe przyłączone do sieci. Pokazuje to, że słoweński program nie jest osamotnionym pomysłem.
Polska ma większy program, ale dotacja nie wystarczy
W Polsce program wsparcia magazynów zaistniał już w 2024 r. i został zatwierdzony przez KE. Wartość tego programu wynosi 1,2 mld euro. Ma on wspierać co najmniej 5 GWh nowych magazynów energii.
Pomoc obejmuje bezpośrednie dotacje oraz pożyczki. Natomiast zgłaszane projekty muszą dysponować pojemnością co najmniej 4 MWh. Jest więc to znacznie większa skala niż w Słowenii, choć oczywiście przeważające są takie niuanse jak rozmiar kraju i rynku. To jednak nie przesądza o rzeczywistym tempie realizacji poszczególnych inwestycji.
Inwestorzy potrzebują też sprawnych naborów, przejrzystych przepisów oraz realnych do spełnienia warunków przyłączenia. Ważne są także przychody z rynku mocy i usług bilansujących.
Słowenia jest potwierdzeniem tego, że Bruksela dopuszcza bezpośrednie wspieranie samodzielnych magazynów. Podstawy prawne dla programów w przyszłości są więc wystarczające. Najważniejsze jednak jest efektywne wykorzystanie istniejących programów. Bez tego miliardy to tylko liczba wpisana w dokument, a nie elastyczność pracująca w sieci.
Dodaj komentarz