Największy pożeracz energii podczas finału Mistrzostw Świata w piłce nożnej 2026? To nie stadion
Myślisz, że największym „pożeraczem” energii podczas finału piłkarskich mistrzostw świata będzie stadion? To mit. Prawie cała energia zostanie zużyta przez telewizory, routery, centra danych i urządzenia pracujące w domach kibiców na całym świecie.
Gdy na stadionie MetLife (New York New Jersey Stadium) wybrzmi pierwszy gwizdek finału MŚ 2026, rozpocznie się nie tylko jedno z największych wydarzeń sportowych na świecie. Będzie to również ogromne wyzwanie dla systemów elektroenergetycznych.
Szacujemy, że finał mistrzostw świata może pochłonąć nawet 250 GWh energii elektrycznej. Co zaskakujące, sam stadion odpowiada za mniej niż 0,1% tej wartości.
Stadion? To zaledwie ułamek całego zużycia
MetLife Stadium pomieści ponad 80 tys. kibiców. Podczas finału energia będzie potrzebna do zasilania oświetlenia, telebimów, nagłośnienia, systemów bezpieczeństwa, zaplecza gastronomicznego oraz infrastruktury technicznej.
Łączne zużycie energii przez obiekt szacuje się na 30–60 MWh. To dużo, ale w skali całego wydarzenia stanowi jedynie niewielki ułamek całkowitego zapotrzebowania.
Więcej o energetycznych wyzwaniach Mundialu 2026 pisaliśmy w artykule „104 mecze, miliony czajników i klimatyzowane stadiony. Energetyczny rollercoaster Mundialu 2026”.
Największy pobór energii będzie w naszych domach
Prawdziwe wyzwanie energetyczne rozpocznie się poza stadionem.
Finał mistrzostw świata ogląda zwykle ponad miliard osób. Jeśli tegoroczną transmisję będzie śledzić około 1,5 mld widzów, oznacza to setki milionów jednocześnie pracujących telewizorów, dekoderów, routerów i innych urządzeń.
Zakładając, że transmisję będzie oglądać około 500 mln telewizorów i ekranów, a każdy z nich pobiera średnio 100 W, trzygodzinna transmisja oznacza zużycie nawet 150 GWh energii elektrycznej wyłącznie przez odbiorniki.
Do tego dochodzi energia potrzebna do działania:
- centrów danych,
- sieci telekomunikacyjnych,
- platform streamingowych,
- routerów i modemów,
- dekoderów telewizyjnych.
To właśnie ta infrastruktura odpowiada za zdecydowaną większość energii zużywanej podczas finału.
Nawet 250 GWh podczas jednego meczu
Według naszych szacunków całkowite zużycie energii związane z finałem MŚ 2026 może wynieść do nawet 250 GWh.
Oznacza to, że:
- ponad 99,9% energii zostanie zużyte poza stadionem,
- największym odbiorcą energii będą gospodarstwa domowe oraz infrastruktura cyfrowa,
- sam stadion odpowiada jedynie za ułamek całkowitego zapotrzebowania.
Przerwa w meczu może być równie interesująca dla energetyków
Operatorzy systemów elektroenergetycznych od lat obserwują charakterystyczne skoki zapotrzebowania na energię podczas najważniejszych wydarzeń sportowych. Paradoksalnie największym wyzwaniem często nie jest sam mecz, lecz… przerwa.
To właśnie wtedy miliony kibiców niemal jednocześnie włączają czajniki, ekspresy do kawy, kuchenki mikrofalowe czy piekarniki. W efekcie w ciągu zaledwie kilku minut zapotrzebowanie na moc może gwałtownie wzrosnąć, a operatorzy muszą być na to odpowiednio przygotowani.
Finał MŚ 2026 może być jednak wyjątkowy. FIFA zapowiedziała, że po raz pierwszy w historii finał mistrzostw świata będzie miał widowiskowy występ w przerwie meczu, wzorowany na Super Bowl. Oznacza to, że przerwa będzie prawdopodobnie dłuższa niż tradycyjne 15 minut.
Czy wpłynie to na zachowanie milionów kibiców? Być może część z nich dłużej pozostanie przed telewizorami, a charakterystyczny skok zapotrzebowania na energię rozłoży się w czasie. Jak będzie naprawdę, przekonamy się dopiero podczas finału.
Mundial to także ogromne wyzwanie dla energetyki
Choć ten tekst powstał z lekkim przymrużeniem oka, pokazuje zjawisko, o którym rzadko się mówi. Za największymi wydarzeniami sportowymi stoi rozbudowana infrastruktura elektroenergetyczna, która musi sprostać nagłym zmianom zapotrzebowania na energię.
To nie stadion będzie największym odbiorcą energii podczas finału mistrzostw świata. Największego uruchomimy wspólnie w naszych domach, gdy setki milionów telewizorów, routerów i innych urządzeń elektrycznych rozpoczną pracę dokładnie w tym samym czasie.
I właśnie dlatego finał mundialu to nie tylko święto piłki nożnej. To również jedno z największych jednoczesnych wyzwań dla systemów elektroenergetycznych na świecie.
Dodaj komentarz