Dlaczego 2026 rok jest przełomowy dla OZE?
Energia z odnawialnych źródeł przestała być jedynie obietnicą przyszłości. Dziś coraz częściej pojawia się pytanie o to, co dalej. Czy OZE rzeczywiście zastąpią paliwa kopalne, czy ich obecna przewaga okaże się tylko chwilowa? Dane z ostatnich kilkunastu miesięcy sugerują, że nie mamy do czynienia z krótkotrwałym trendem, lecz z trwałą zmianą kierunku.
Punkt zwrotny w Unii Europejskiej
Raport brytyjskiego think tanku Ember pokazuje historyczny moment dla europejskiej energetyki. Po raz pierwszy energia z wiatru i słońca dostarczyła w Unii Europejskiej więcej prądu niż wszystkie paliwa kopalne razem. W 2025 roku odpowiadały one za 30 proc. produkcji energii elektrycznej, podczas gdy węgiel, ropa i gaz łącznie zapewniły 29 proc. Jeszcze pięć lat wcześniej proporcje wyglądały zupełnie inaczej – wiatr i słońce odpowiadały za 20 proc. produkcji, a paliwa kopalne za 37 proc. [1]
Za tym wynikiem stoi przede wszystkim dynamiczny rozwój fotowoltaiki. W 2025 roku elektrownie słoneczne wytworzyły w Unii rekordowe 369 TWh energii, czyli o ponad 20 proc. więcej niż rok wcześniej. Ich udział w europejskim miksie energetycznym wzrósł do 13 proc., dzięki czemu fotowoltaika wyprzedziła zarówno energetykę węglową, jak i wodną. [2]
Nie jest to jednak jednorazowy skok wynikający z wyjątkowo dobrego roku. Już w 14 z 27 państw członkowskich energia z wiatru i słońca przewyższyła produkcję opartą na wszystkich paliwach kopalnych razem. To pokazuje, że zmiana zachodzi w całej Europie, a nie tylko w kilku najbardziej zaawansowanych krajach. [1] Jak podkreśla dr Beatrice Petrovich, współautorka raportu Ember, europejska elektroenergetyka coraz wyraźniej opiera się na energii wiatrowej i słonecznej. [3]
Autorzy raportu zwracają jednocześnie uwagę, że największym wyzwaniem nie jest już tempo budowy nowych instalacji. Kluczowe stają się inwestycje w sieci przesyłowe, magazyny energii i rozwiązania zwiększające elastyczność całego systemu. To właśnie od nich będzie zależeć, czy dalszy rozwój OZE utrzyma obecne tempo.
Polska przyspiesza
Na tle większości państw Unii Europejskiej, Polska nadal pozostaje krajem silnie uzależnionym od paliw kopalnych. Według danych Agencji Rynku Energii od stycznia do października 2025 roku aż 59 proc. polskiej energii elektrycznej pochodziło z węgla i innych paliw kopalnych. Oznacza to, że nasz system elektroenergetyczny wciąż należy do najbardziej emisyjnych w Europie. [4] Emisyjność krajowej energetyki nadal osiąga poziom od 570 do 750 g CO₂ na kilowatogodzinę, podczas gdy w państwach skandynawskich spada poniżej 100 g. [4]
To pokazuje skalę zaniedbań, ale jednocześnie widać wyraźne oznaki przyspieszenia transformacji. Z raportu Forum Energii podsumowującego 2025 rok wynika, że udział węgla kamiennego i brunatnego po raz pierwszy w historii spadł poniżej 50 proc. w ujęciu półrocznym, a w całym roku wyniósł 52,6 proc. W tym samym czasie odnawialne źródła energii odpowiadały już za 31,5 proc. produkcji energii elektrycznej, a gaz ziemny za 14,1 proc. [5]
Szczególnie symboliczny okazał się czerwiec 2025 roku. Po raz pierwszy w historii odnawialne źródła energii wyprodukowały w Polsce więcej prądu niż elektrownie węglowe – odpowiednio 44,1 proc. wobec 43,7 proc. [6]
Coraz wyraźniej zmienia się również charakter rozwoju polskiego rynku OZE. W samym 2025 roku przybyło 4,8 GW nowych mocy fotowoltaicznych, a ich łączna moc wzrosła do 26,1 GW. Co istotne, za około trzy czwarte tego przyrostu odpowiadały już duże farmy fotowoltaiczne, a nie mikroinstalacje prosumenckie. Oznacza to, że wzrost napędzają dziś przede wszystkim inwestycje komercyjne, a nie wyłącznie indywidualni prosumenci. [5]
Największym wyzwaniem nie jest zatem budowa kolejnych źródeł energii, lecz dostosowanie infrastruktury do ich pracy. W 2025 roku do sieci nie trafiło około 1,4 TWh energii z OZE z powodu ograniczania produkcji, tzw. curtailment. W większości przypadków wynikało to z problemów z bilansowaniem systemu. [7] To pokazuje, że polskim wąskim gardłem stają się dziś sieci przesyłowe i magazyny energii – dokładnie te obszary, które Ember wskazuje jako najważniejsze dla dalszego rozwoju OZE w całej Europie.
Bałtyk pokazuje, że Polska myśli o OZE długofalowo
Najbardziej widocznym symbolem zachodzących zmian jest rozwój morskiej energetyki wiatrowej. W lipcu 2026 roku pierwszy prąd z farmy Baltic Power, budowanej przez Orlen i kanadyjski Northland Power, popłynął do krajowej sieci. Stało się to dzięki uruchomieniu stacji elektroenergetycznej 400 kV Choczewo – pierwszego w Polsce węzła przygotowanego specjalnie do odbioru energii z morskich farm wiatrowych. [8] Pełne uruchomienie Baltic Power zaplanowano na przełom 2026 i 2027 roku.
Po osiągnięciu pełnej mocy farma będzie produkować około 4 TWh energii elektrycznej rocznie. To wystarczy, by pokryć około 3 proc. obecnego krajowego zapotrzebowania na energię i zasilić ponad 1,5 mln gospodarstw domowych. [9]
Rozwój offshore nie kończy się jednak na budowie samych farm. Równolegle powstaje całe zaplecze przemysłowe potrzebne do realizacji kolejnych inwestycji. Agencja Rozwoju Przemysłu i Grupa TFK wspólnie z Orlen Neptun oraz PGE Baltica przygotowują budowę pierwszego polskiego statku do układania kabli podmorskich typu CLV. Jednostka ma powstać w krajowych stoczniach i wejść do służby około 2029 roku, gdy rozpocznie się druga fala inwestycji na Bałtyku. [10]
Rozwój krajowego zaplecza technicznego staje się jednym z kluczowych elementów całego procesu. To właśnie dostępność wyspecjalizowanych jednostek, zaplecza stoczniowego, kompetencji inżynieryjnych i krajowych wykonawców będzie w coraz większym stopniu decydowała o tempie realizacji kolejnych projektów.
To pokazuje, że rozwój OZE w Polsce nie ogranicza się już do pojedynczych inwestycji. Równolegle budowane są kompetencje przemysłowe, które mają pozwolić krajowym firmom uczestniczyć w kolejnych etapach transformacji energetycznej.
Trwała zmiana czy chwilowy trend?
Wracając do pytania postawionego na początku, większość ekspertów jest zgodna – obecne zmiany mają charakter strukturalny, a nie chwilowy. Energia z wiatru i słońca staje się fundamentem europejskiego systemu elektroenergetycznego. [3]
Warto jednak pamiętać o dwóch istotnych kwestiach. Po pierwsze, rok 2025 był wyjątkowo korzystny dla fotowoltaiki pod względem warunków pogodowych, dlatego część rekordowych wyników wynikała nie tylko z nowych instalacji, ale również z większej liczby słonecznych dni. Po drugie, ograniczanie wykorzystania węgla nie oznacza pełnej niezależności energetycznej, ponieważ równolegle rośnie znaczenie importowanego gazu LNG.
Dla Polski wniosek jest dość oczywisty. Węgiel nadal pozostaje najważniejszym pojedynczym źródłem energii, a zaległości wobec wielu państw Europy są znaczące. Jednocześnie tempo rozwoju nowych mocy odnawialnych, wejście morskiej energetyki wiatrowej oraz budowa krajowego zaplecza przemysłowego pokazują, że dystans można stopniowo zmniejszać.
O powodzeniu transformacji energetycznej nie będzie jednak decydować już liczba paneli fotowoltaicznych czy turbin wiatrowych. Coraz większym wyzwaniem staje się zdolność systemu do przyjęcia i efektywnego wykorzystania energii wytwarzanej przez OZE. To właśnie w obszarze sieci przesyłowych, magazynów energii i elastyczności systemu Polska ma dziś większe zaległości niż w samym tempie budowy nowych źródeł.
Jednocześnie druga fala rozwoju morskiej energetyki wiatrowej oraz budowa krajowego zaplecza przemysłowego tworzą wąskie okno możliwości. Decyzje inwestycyjne podejmowane w ciągu najbliższych dwóch-trzech lat mogą przesądzić o pozycji Polski na kolejną dekadę – nie tylko jako producenta zielonej energii, lecz także jako dostawcy technologii, usług i kompetencji dla całego regionu. To od tych decyzji zależy, czy transformacja energetyczna będzie jedynie zmianą miksu energetycznego, czy również impulsem do trwałego rozwoju polskiego przemysłu.
Przypisy
[1] Ember, European Electricity Review 2026, 22 stycznia 2026, ember-energy.org/pl/latest-insights/european-electricity-review-2026/
[2] Tamże (udział fotowoltaiki 13 proc., 369 TWh, wzrost o ponad 20 proc.).
[3] Wypowiedź dr Beatrice Petrovich (Ember) za: energetyka24.com, Wiatr i słońce wyprzedziły paliwa kopalne w UE w 2025 roku; komentarz Petrasa Katinasa (CREA) za: ekologia.pl.
[4] Agencja Rynku Energii, dane za styczeń-październik 2025; emisyjność 570-750 g CO₂/kWh, za: prowly.com (materiał APPLiA / analiza rynku).
[5] Forum Energii, podsumowanie 2025 (2025 wrapped), forum-energii.eu/2025_wrapped; dane za: biznesalert.pl oraz wnp.pl.
[6] Forum Energii, dane za czerwiec 2025 (OZE 44,1 proc. wobec węgla 43,7 proc.), za: money.pl.
[7] Forum Energii, podsumowanie 2025 (curtailment 1,4 TWh energii z OZE), za: biznesalert.pl / wnp.pl.
[8] Ministerstwo Klimatu i Środowiska / PSE, pierwsza moc z farmy Baltic Power i uruchomienie stacji 400 kV Choczewo, 10 lipca 2026, za: portalsamorzadowy.pl.
[9] Grupa ORLEN, komunikat prasowy dotyczący farmy Baltic Power (ok. 4 TWh rocznie, ok. 3 proc. krajowego zapotrzebowania, ponad 1,5 mln gospodarstw), orlen.pl.
[10] Agencja Rozwoju Przemysłu, Grupa TFK, Orlen Neptun, PGE Baltica – listy intencyjne dotyczące budowy pierwszego polskiego statku typu CLV, za: portalkomunalny.pl oraz gospodarkamorska.pl.
[11] Wypowiedź Janusza Bila, prezesa Orlen Neptun, za: gospodarkamorska.pl / portalmorski.pl.
[12] Orlen Neptun, projekty Baltic East i Baltic West o łącznej mocy ok. 5 GW, za: gospodarkamorska.pl / neptun.orlen.pl.

Paulina Grochowska CEO, Członkini Zarządu Europol Gaz S.A, liderka Woman Forward
Radczyni prawna i menedżerka z wieloletnim doświadczeniem w sektorze energetycznym. Łączy wiedzę prawniczą z perspektywą zarządczą w procesach inwestycyjnych, strategii rozwoju oraz kluczowych decyzjach korporacyjnych spółek o strategicznym znaczeniu.
Dodaj komentarz