Nie będzie dodatkowego wsparcia dla przemysłu. Resort tłumaczy dlaczego
Projekt ustawy o wsparciu dla przemysłu energochłonnego (UD459) nie zostanie rozszerzony o dodatkowe mechanizmy przewidziane w unijnym Middle East Crisis Temporary State Aid Framework (METSAF). Jak wynika z odpowiedzi Ministerstwa Rozwoju i Technologii przekazanej naszej redakcji, decydujące są przede wszystkim terminy obowiązywania obu instrumentów.
Dwa instrumenty, dwa różne terminy
METSAF ma obowiązywać tylko do 31 grudnia 2026 r. Tymczasem ustawa UD459 ma wejść w życie 1 stycznia 2027 r., czyli już po wygaśnięciu tych tymczasowych ram pomocowych. W praktyce oznacza to, że polski program wsparcia zostanie oparty wyłącznie na rozwiązaniach przewidzianych w komunikacie Komisji Europejskiej dotyczącym pomocy publicznej dla Paktu na rzecz czystego przemysłu, czyli CISAF (Clean Industrial Deal State Aid Framework).
Nie znajdą się w nim natomiast dodatkowe narzędzia funkcjonujące obecnie w ramach METSAF, stworzonego w związku z kryzysem na Bliskim Wschodzie.
To ważna informacja dla przedsiębiorstw energochłonnych, które analizowały oba unijne instrumenty i mogły liczyć na połączenie części dostępnych w nich rozwiązań. Z odpowiedzi resortu wynika jednak jasno, że takiej kumulacji nie będzie. Podstawą polskiego programu pozostanie CISAF.
Jak ma działać UD459?
Projekt ustawy trafił do wykazu prac legislacyjnych Rady Ministrów 20 sierpnia 2026 r., a jego pełną treść opublikowano na stronie Rządowego Centrum Legislacji na początku września. Zgodnie z projektem pomoc publiczna ma przyjąć formę dopłaty do hurtowej ceny energii elektrycznej. Wsparciem będzie można objąć maksymalnie 50 proc. rocznego zużycia energii przez dane przedsiębiorstwo, a sama dopłata nie będzie mogła przekroczyć 50 proc. średniej ceny rynkowej.
Jednocześnie, zgodnie z zasadami wynikającymi z unijnego komunikatu, cena energii po uwzględnieniu pomocy nie będzie mogła spaść poniżej 50 euro za MWh.
Otrzymanie wsparcia będzie jednak wiązało się z dodatkowymi obowiązkami. Co najmniej połowa uzyskanej dopłaty ma zostać przeznaczona na inwestycje związane z transformacją energetyczną. Mogą to być m.in. modernizacja procesów produkcyjnych, poprawa efektywności energetycznej czy rozwój odnawialnych źródeł energii.
Budżet programu na lata 2027–2030 ma wynieść 4,8 mld zł. Finansowanie ma pochodzić z czasowej podwyżki CIT dla dużych spółek z sektora energetyczno-paliwowego.
Więcej informacji: Tańsza energia dla przemysłu. Rząd wyłoży miliardy, ale część firm zapłaci wyższy podatek – e-magazyny.pl
Które firmy będą mogły skorzystać?
Program będzie skierowany do przedsiębiorstw, które ponad połowę swoich przychodów z działalności gospodarczej uzyskują w sektorach wskazanych w załączniku do ustawy. Chodzi o działalności odpowiadające kodom Polskiej Klasyfikacji Działalności wymienionym w załączniku nr 1 do unijnych wytycznych CEEAG dotyczących pomocy państwa na rzecz klimatu, ochrony środowiska i energii.
Wsparcie ma więc trafić przede wszystkim do branż szczególnie narażonych na wysokie koszty energii i ryzyko przenoszenia produkcji poza Unię Europejską. Wśród nich znajdują się m.in. górnictwo, hutnictwo żelaza, stali i metali nieżelaznych, przemysł chemiczny oraz producenci szkła, ceramiki i cementu.
Ministerstwo zaznacza jednak, że samo spełnienie kryteriów sektorowych nie oznacza automatycznego udziału w programie. Skorzystanie ze wsparcia będzie dobrowolne, a firmy będą musiały jednocześnie zobowiązać się do realizacji określonych inwestycji.
Resort zwraca uwagę, że właśnie ten warunek może sprawić, iż faktyczna liczba zainteresowanych przedsiębiorstw będzie mniejsza niż grupa firm formalnie kwalifikujących się do programu.
Co dalej z projektem?
Zgodnie z harmonogramem projekt ma zostać przyjęty przez rząd jeszcze w trzecim kwartale 2026 r. Już na etapie konsultacji publicznych część proponowanych rozwiązań wzbudziła zastrzeżenia. Konfederacja Lewiatan krytykowała m.in. siedmiodniowy termin na zgłaszanie uwag oraz sposób finansowania programu poprzez podwyżkę CIT dla sektora energetycznego. Organizacja wskazywała, że rozwiązanie to może ograniczyć środki przedsiębiorstw energetycznych przeznaczane na inwestycje w nowe moce wytwórcze.
Dla przemysłu energochłonnego najważniejszy wniosek jest jednak taki, że polska ustawa nie rozszerzy wsparcia o narzędzia dostępne w METSAF. Firmy będą więc musiały opierać swoje kalkulacje na mechanizmach CISAF, a nowe rozwiązania mają zacząć obowiązywać od 1 stycznia 2027 r.
Dodaj komentarz