SMR-y mogą trafić do polskiego systemu przed 2040 r.

SMR-y mogą trafić do polskiego systemu przed 2040 r.

Opublikowany: Szacowany czas czytania: 3 minuty
SMR Rolls-Royce
Przykładowa wizualizacja SMR (Rolls-Royce); Źródło: rolls-royce.com

Minister energii Miłosz Motyka zapowiedział, że Polska powinna być gotowa na podłączenie do krajowego systemu elektroenergetycznego pierwszych małych reaktorów modułowych (SMR) jeszcze przed 2040 r. Jako jeden z kluczowych kierunków rozwoju tej technologii wskazał sektor ciepłowniczy, który – jak podkreślił – może znacząco skorzystać na dekarbonizacji opartej o energetykę jądrową.

Podczas wizyty w Narodowym Centrum Badań Jądrowych w Świerku minister poinformował, że w najbliższych miesiącach zaktualizowany zostanie Polski Program Energetyki Jądrowej. – Jesteśmy po etapie zbierania uwag, teraz przechodzimy do ich analizy. Aktualizacja programu powinna nastąpić w ciągu kilku miesięcy – powiedział.

Duża elektrownia na Pomorzu – harmonogram bez zmian

Motyka potwierdził, że procedury związane z uzyskaniem pozwolenia na budowę pierwszej dużej elektrowni jądrowej w Polsce idą zgodnie z planem. Decyzja administracyjna ma zostać wydana w 2027 r., a pierwszy reaktor na Pomorzu powinien rozpocząć pracę w połowie lat 30. – Wykonawca zakłada możliwość uruchamiania kolejnych bloków w odstępie roku, co przyspieszy proces inwestycyjny – dodał.

SMR-y w strategii państwa

Minister podkreślił, że równolegle rząd pracuje nad mapą drogową dla SMR-ów, która zostanie ujęta w nowej wersji „Polityki energetycznej Polski do 2040 r.”. Dokument ma zostać przygotowany jeszcze tego lata. – Polska już jest częścią globalnego łańcucha dostaw dla energetyki jądrowej i chcemy tę pozycję wzmacniać, także w zakresie małych reaktorów modułowych – zaznaczył.

Motyka dodał, że żadna instalacja SMR na świecie nie jest jeszcze wpięta do systemu elektroenergetycznego – pierwsza zrobi to prawdopodobnie Kanada.

Reaktor „Maria” wraca do pełnej mocy

Podczas wizyty w NCBJ minister poinformował, że reaktor badawczy „Maria” otrzymał bezterminowe pozwolenie na pracę. Po przestoju, już w najbliższych godzinach, ma ponownie osiągnąć pełną moc. Modernizacja jednostki powinna zakończyć się w 2027 r., co umożliwi jej działanie przez co najmniej kolejne 20 lat – bez konieczności przerywania pracy.

Prof. Agnieszka Pollo, p.o. dyrektora NCBJ, zwróciła jednak uwagę na problem stabilnego finansowania. – Utrzymanie reaktora kosztuje około 50 mln zł rocznie, a obecnie brak stałego źródła finansowania. Liczymy, że wkrótce uda się to rozwiązać – powiedziała.

„Maria” jest jednym z sześciu tego typu reaktorów na świecie i odgrywa istotną rolę w globalnej medycynie nuklearnej. Zapewnia m.in. 10 proc. światowej produkcji molibdenu-99 oraz jest znaczącym dostawcą jodu-131, kluczowych izotopów stosowanych w diagnostyce i leczeniu nowotworów.

Źródło: PAP

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zmień zgody