Polska otwiera drogę do magazynowania CO₂ pod ziemią. Przemysł zyskuje szansę, ale mapa ma istotne luki
Nowe rozporządzenie Ministerstwa Klimatu i Środowiska umożliwia podziemne składowanie dwutlenku węgla na 18 obszarach lądowych w Polsce. To długo oczekiwana zmiana, która może przyspieszyć rozwój technologii CCS i pomóc energochłonnym zakładom ograniczyć koszty emisji. Eksperci Fundacji Instrat zwracają jednak uwagę, że poza wyznaczoną mapą znalazły się perspektywiczne lokalizacje położone w pobliżu ważnych cementowni i zakładów nawozowych.
Publikacja rozporządzenia dotyczącego podziemnego magazynowania dwutlenku węgla może stać się punktem zwrotnym dla polskiego przemysłu ciężkiego. Nowe przepisy otwierają możliwość planowania krajowych inwestycji związanych z wychwytywaniem i składowaniem CO₂, które w kolejnych latach mogą odegrać istotną rolę w utrzymaniu konkurencyjności przedsiębiorstw.
Fundacja Instrat pozytywnie ocenia usunięcie jednej z najważniejszych barier prawnych ograniczających rozwój technologii CCS w Polsce. Jednocześnie wskazuje, że lista dopuszczonych lokalizacji nie obejmuje wszystkich obszarów posiadających potencjał geologiczny.
Czym jest CCS i dlaczego przemysł go potrzebuje?
CCS, czyli Carbon Capture and Storage, to technologia polegająca na wychwytywaniu dwutlenku węgla powstającego w procesach przemysłowych, jego transporcie oraz trwałym magazynowaniu w odpowiednich strukturach geologicznych.
Rozwiązanie może ograniczyć ilość CO₂ trafiającego do atmosfery, a przedsiębiorstwom pozwolić zmniejszyć wydatki związane z rosnącymi kosztami emisji gazów cieplarnianych.
Technologia ma szczególne znaczenie dla sektorów, w których całkowita redukcja emisji jest bardzo trudna lub wymaga zastosowania znacznie droższych rozwiązań. Dotyczy to przede wszystkim przemysłu cementowego, chemicznego oraz części branży metalurgicznej.
W przypadku produkcji cementu część emisji wynika bezpośrednio z procesów chemicznych zachodzących podczas wytwarzania klinkieru. Oznacza to, że samo przejście na odnawialne źródła energii nie wystarczy do pełnej dekarbonizacji zakładów. W takich przypadkach wychwytywanie i magazynowanie CO₂ może okazać się jednym z najskuteczniejszych dostępnych rozwiązań.
Osiemnaście obszarów otwartych dla inwestycji
Rozporządzenie wskazuje 18 obszarów na lądowym terytorium Polski, na których możliwe będzie lokalizowanie podziemnych magazynów dwutlenku węgla. Nowe regulacje usuwają ograniczenie, które przez lata utrudniało rozwój krajowych projektów CCS.
Dotychczas przedsiębiorstwa zainteresowane wychwytywaniem CO₂ musiały brać pod uwagę jego transport poza granice kraju. Projekty magazynowania dwutlenku węgla pod dnem morskim rozwijają między innymi Norwegia i Dania, jednak dla polskich zakładów taka ścieżka może wiązać się z wysokimi kosztami logistycznymi.
Polska posiada znaczący potencjał geologicznego magazynowania CO₂ na lądzie. Wykorzystanie krajowych struktur może być wyraźnie tańsze niż transport gazu do magazynów znajdujących się pod Morzem Północnym. Według przedstawionych szacunków różnica kosztów może w niektórych przypadkach sięgać nawet około 100 euro za tonę CO₂.
Przykładem konsekwencji dotychczasowych ograniczeń jest cementownia Kujawy, realizująca projekt Go4ECOPlanet. Zakład planuje transport wychwyconego dwutlenku węgla do magazynów na Morzu Północnym, mimo że potencjalne struktury umożliwiające jego składowanie znajdują się znacznie bliżej.
Brak części lokalizacji może podnieść koszty cementu i nawozów
Choć nowe regulacje otwierają drogę do rozwoju krajowego rynku CCS, eksperci zwracają uwagę na pominięcie kilku perspektywicznych obszarów.
Na liście nie znalazły się między innymi struktury geologiczne na Lubelszczyźnie. Ich potencjał magazynowania dwutlenku węgla był wcześniej wysoko oceniany przez Państwowy Instytut Geologiczny. Lokalizacje te znajdują się stosunkowo blisko cementowni w Chełmie oraz zakładów nawozowych w Puławach.
Brak możliwości wykorzystania pobliskich struktur może oznaczać konieczność transportowania wychwyconego CO₂ do magazynów oddalonych nawet o około 200 kilometrów. Dłuższa trasa zwiększy koszty funkcjonowania całego systemu CCS, co w dłuższej perspektywie może wpłynąć również na ceny produktów końcowych — między innymi cementu oraz nawozów.
Podobne wyzwania mogą dotyczyć zakładów działających w Górażdżach i Kędzierzynie-Koźlu. W ich przypadku nie przewidziano możliwości wykorzystania potencjalnej struktury geologicznej w rejonie Bielska-Białej.
Szacunkowa różnica pomiędzy transportem CO₂ do magazynu oddalonego o około 10 kilometrów a przewozem na dystansie 200 kilometrów może wynosić około 10 euro za tonę. Choć wartość ta jest znacznie niższa od potencjalnych kosztów eksportu dwutlenku węgla za granicę, przy dużej skali produkcji może mieć istotny wpływ na konkurencyjność przedsiębiorstw.
Bezpieczeństwo geologiczne pozostaje priorytetem
Fundacja Instrat podczas konsultacji publicznych postulowała rozszerzenie listy dopuszczonych obszarów między innymi o wybrane struktury na Lubelszczyźnie. Ministerstwo Klimatu i Środowiska nie uwzględniło tej propozycji, wskazując na kwestie związane z efektywnością oraz bezpieczeństwem składowania.
Podziemne magazynowanie CO₂ jest uznawane za bezpieczną technologię pod warunkiem odpowiedniego wyboru lokalizacji, dokładnego rozpoznania geologicznego oraz prowadzenia stałego monitoringu. Jednym z najważniejszych kryteriów jest szczelność struktur, która powinna uniemożliwiać wydostawanie się gazu.
Według resortu w przypadku części obszarów Lubelszczyzny występowały wątpliwości dotyczące szczelności potencjalnych magazynów. Ocena tych zastrzeżeń pozostaje jednak utrudniona ze względu na obowiązujące regulacje.
Prawo pozwala bowiem prowadzić prace związane z poszukiwaniem i szczegółowym badaniem kompleksów przeznaczonych do podziemnego składowania CO₂ wyłącznie na terenach wskazanych w rozporządzeniu. Oznacza to, że struktury znajdujące się poza wyznaczonymi obszarami nie mogą zostać kompleksowo przebadane pod kątem przydatności i bezpieczeństwa.
Powstaje więc sytuacja, w której potencjalne lokalizacje są wykluczane z powodu wątpliwości geologicznych, ale jednocześnie obowiązujące przepisy ograniczają możliwość przeprowadzenia badań pozwalających te wątpliwości potwierdzić lub rozwiać.
Pierwszy krok do budowy polskiego rynku CCS
Mimo wskazywanych niedoskonałości nowe rozporządzenie może rozpocząć rozwój krajowego łańcucha wychwytywania, transportowania i magazynowania dwutlenku węgla.
Dla części energochłonnych sektorów technologia CCS może być jednym z niewielu dostępnych sposobów na znaczące ograniczenie emisji bez rezygnacji z produkcji w Polsce. Dostęp do krajowych magazynów może jednocześnie zmniejszyć koszty transformacji i ograniczyć konieczność transportowania CO₂ do zagranicznych instalacji.
Zdaniem Fundacji Instrat uruchomienie inwestycji będzie ważnym krokiem dla przyszłości polskiego przemysłu. Jednocześnie potrzebne mogą okazać się dalsze analizy oraz aktualizacja mapy dopuszczonych obszarów, szczególnie tam, gdzie potencjalne magazyny znajdują się blisko dużych emitentów.
Od dostępności odpowiedniej infrastruktury i kosztów transportu CO₂ może zależeć nie tylko tempo dekarbonizacji przemysłu, lecz także przyszła konkurencyjność krajowych producentów cementu, nawozów oraz innych materiałów niezbędnych dla gospodarki.
Dodaj komentarz