KGHM sięga po pieniądze na własne farmy fotowoltaiczne
KGHM – jeden z największych odbiorców energii elektrycznej w Polsce – przyspiesza inwestycje w odnawialne źródła energii. Spółka pozyskała 209 mln zł pożyczki udzielonej przez Bank Gospodarstwa Krajowego, finansowanej ze środków Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności. Zabezpieczone finansowanie ma posłużyć do realizacji czterech projektów fotowoltaicznych o łącznej mocy 94 MW.
Cztery instalacje, jeden cel
W tej inwestycji kluczowe jest przeznaczenie energii. KGHM zakłada, że prąd wytwarzany przez planowane farmy zostanie zużyty w całości na potrzeby własne – bezpośrednio w procesach technologicznych. Dla energochłonnego przemysłu to podejście jest praktyczne: własna generacja ogranicza zależność od cen energii kupowanej z rynku, a jednocześnie wpisuje się w cele transformacji energetycznej, które coraz silniej wpływają na konkurencyjność przedsiębiorstw.
Dolny Śląsk w centrum projektu
Inwestycje mają zostać zrealizowane w województwie dolnośląskim, na obszarach powiatów polkowickiego, lubińskiego i bolesławieckiego. Spółka podkreśla, że farmy powstaną na terenach w całości należących do KGHM. Taki układ zmniejsza część ryzyk przygotowawczych: własność gruntów zwykle ułatwia prowadzenie prac projektowych, planowanie układu instalacji i organizację placu budowy, a także ogranicza niepewności po stronie formalno-prawnej.
Transformacja energetyczna to dziś także walka o koszty
KGHM wskazuje, że transformacja energetyczna jest dla firmy dużym wyzwaniem – głównie ze względu na skalę zużycia energii. Stąd nacisk na konkurencyjne finansowanie i stopniowe budowanie własnych źródeł wytwórczych. Cztery farmy PV mają być kolejnym krokiem w kierunku realizacji celów transformacji, ale też w stronę większej przewidywalności kosztowej. Dla spółek o dużej konsumpcji prądu przewidywalność nie jest hasłem marketingowym: przekłada się na planowanie produkcji, kontraktację i odporność na wahania cen energii.
Pieniądze na energetykę szybko się wyczerpują
Pożyczka dla KGHM została udzielona w ramach Funduszu Wsparcia Energetyki. Pula środków przeznaczonych na pożyczki w tym instrumencie wynosi 67,2 mld zł, a poziom zakontraktowania przekroczył już 90 proc. To istotna informacja również dla innych inwestorów: dostępność finansowania na transformację energetyczną jest wysoka, ale czas i skala są ograniczone, bo alokacja szybko się „zamyka”. Równolegle bank rozwoju podpisał już umowy ze środków KPO na łączną kwotę blisko 84 mld zł, dotyczące projektów związanych z transformacją energetyczną i przystosowaniem do zmian klimatu.
Fotowoltaika w ciężkim przemyśle: mniej ryzyka rynkowego, mniej emisji
Własne źródła OZE nie zastępują całego zapotrzebowania dużych zakładów, zwłaszcza gdy procesy działają w trybie ciągłym. Mogą jednak realnie obniżać pobór energii z sieci w godzinach najwyższej produkcji, a tym samym zmniejszać ekspozycję na zmienność stawek. W tym sensie inwestycja KGHM ma podwójny wymiar: środowiskowy, bo zwiększa udział energii z OZE, oraz biznesowy, bo działa jak element zarządzania ryzykiem kosztowym.
Łączna moc 94 MW rozłożona na cztery instalacje tworzy portfel, który – po uruchomieniu – może stać się stałym komponentem bilansu energetycznego KGHM. Ponieważ energia ma być konsumowana wewnętrznie, firma zyskuje możliwość przesunięcia części zużycia na własną produkcję w okresach nasłonecznienia. Z punktu widzenia systemu elektroenergetycznego takie działania największych odbiorców mogą również odciążać sieć w wybranych godzinach, zwłaszcza gdy generacja z fotowoltaiki jest wysoka.
Przemysł przestaje czekać
Finansowanie czterech projektów PV pokazuje, że transformacja energetyczna nie ogranicza się już do sektora energetycznego. Duże spółki przemysłowe wchodzą w rolę aktywnych inwestorów – budują własne moce wytwórcze, by jednocześnie realizować cele transformacji i lepiej kontrolować koszty. W przypadku KGHM pożyczka ma dać impuls do realizacji konkretnych projektów na Dolnym Śląsku i wzmocnić długofalową odporność energetyczną spółki.