Atak rakietowy na stację w Brandenburgii. Czy niemiecka infrastruktura jest gotowa na wojnę? - e-magazyny.pl

Atak rakietowy na stację w Brandenburgii. Czy niemiecka infrastruktura jest gotowa na wojnę?

Opublikowany: Szacowany czas czytania: 4 minuty
Atak rakietowy na stację w Brandenburgii. Czy niemiecka infrastruktura jest gotowa na wojnę?
Atak rakietowy na stację w Brandenburgii. Czy niemiecka infrastruktura jest gotowa na wojnę? Źródło: Shutterstock.com

1 września przed godz. 8:00 doszło do ataku na stację elektroenergetyczną w gminie Turnow-Preilack w Brandenburgii. Niemiecka policja potwierdziła uszkodzenia linii napowietrznych. Improwizowane ładunki wybuchowe, przy których użyciu doszło do co najmniej jednej, potwierdzonej detonacji, są prawdopodobnie rakietami domowej roboty. Incydent rodzi pytanie o bezpieczeństwo infrastruktury energetycznej naszych sąsiadów i to nie tylko w przypadku działań zewnętrznych, ale też krajowego sabotażu.

Stacja w Niemczech uszkodzona – co wiemy na dziś?

Nie potwierdziły się informacje, że zaatakowana została jedna z najważniejszych elektrowni węglowych w Brandenburgii, czyli Jaenschwalde. Jak podaje Onet, uszkodzona została część infrastruktury stacji elektronicznej. W akcji wzięli udział funkcjonariusze policji oraz saperzy.

Sprawą obecnie zajmuje się Urząd Kryminalny Brandenburgii. „Bild” przekazał informacje lokalnych służb, zgodnie z którymi odnaleziono niekonwencjonalne urządzenie do odpalania rakiet z materiałami wybuchowymi.

Policja potwierdziła jeden wybuch. Do tej pory trwa ustalanie sprawców. Incydent miał miejsce zaledwie 30 km od granicy z Polską.

Skończyło się na strachu

Choć informacja o ataku brzmi bardzo groźnie, to tym razem ludność cywilna praktycznie nie odczuła żadnych negatywnych skutków sabotażu. Nie doszło nawet do przerwy w dostawie prądu.

Agencja Reutera przytoczyła słowa ministra spraw wewnętrznych Brandenburgii, Jana Redmanna, który wprost mówi o sabotażu. Co więcej, liczba materiałów wybuchów, odnajdywanych przez związkową policję jest już dwucyfrowa i ma nadal rosnąć.

Jeśli informacje o liczbie materiałów wybuchowych się potwierdzą, to będzie można mówić o skali planowanego ataku. Jedna detonacja na ponad 10 możliwych (nie jest jeszcze znana dokładna wartość) świadczy o dość niskiej skuteczności sprawców.

Czy atak przetestował bezpieczeństwo niemieckiej infrastruktury?

Sabotaż nie zawsze musi wiązać się z wojną z wrogiem zewnętrznym – czasem jest to atak terrorystyczny, niekiedy odbywa się to w ramach pospolitego przestępstwa (choć realizowanego wymyślnymi metodami). Jednak, gdy do wojny już dochodzi, sabotaż wewnątrzpaństwowy wpisuje się także w spektrum wrogich działań.

Niemcy mają dziś hybrydowy system elektroenergetyczny, chociaż modernizują go w stronę rozproszonego modelu wytwarzania. Natomiast sieć przesyłowa, sterowanie i część infrastruktury krytycznej pozostaje silnie scentralizowana.

System rozproszony co do zasady jest bezpieczniejszy w czasach wojennych od scentralizowanego. Zarówno w przypadku uderzenia z zewnątrz jak i sabotażu przeciwnikowi trudno wyeliminować znaczną część mocy za jednym razem. Zniszczenie jednej farmy PV, kilku wiatraków czy magazynów energii niesie ze sobą o wiele mniej negatywnych efektów niż wyłączenie jednej, bardzo dużej elektrowni.

Analizę bezpieczeństwa systemu rozproszonego przeczytasz tutaj: Infrastruktura energetyczna a wojna. Czy system rozproszony jest bezpieczniejszy?

W Niemczech celem ostatniego ataku była prawdopodobnie duża elektrownia w Jaenschwalde. Gdyby doszło do jej nagłego wyłączenia, Brandenburgia borykała by się z przerwami w dostawie energii. Na szczęście skończyło się tylko na uszkodzeniach jednej stacji.

Nie oznacza to jednak, że opisywany incydent był miarodajnym testem bezpieczeństwa niemieckiej energetyki. Póki co zbyt mało wiadomo o kulisach tego ataku. Nieznani są sprawcy, ich motywy, technika działania, prawdziwy cel sabotażu czy potencjalni zleceniodawcy. Dzięki agencji Reutera wiadomo, że po ataku do niemieckiego MZS udał się ambasador Rosji. Jednak na podstawie takiego strzępku informacji nie można wyciągać pochopnych wniosków.

Nie wiadomo, co rzeczywiście przeszkodziło sabotażystom w realizacji celu. Przyczyny mogą powiedzieć więcej o skuteczności ochrony energetyki w Niemczech.

Źródło: Onet, Bild, agencja Reutera, Interia Wydarzenia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zmień zgody