69 turbin i gigantyczny magazyn energii. Ta inwestycja właśnie pokonała największą przeszkodę - e-magazyny.pl

69 turbin i gigantyczny magazyn energii. Ta inwestycja właśnie pokonała największą przeszkodę

Opublikowany: Szacowany czas czytania: 9 minut
energia wiatrowa
Turbina wiatrowa. Źródło: Shutterstock

Jedna z najważniejszych inwestycji odnawialnych źródeł energii w Australii wchodzi w decydującą fazę. Projekt Gawara Baya w stanie Queensland, łączący dużą farmę wiatrową z wielkoskalowym magazynem energii, osiągnął zamknięcie finansowe i został przejęty przez Copenhagen Infrastructure Partners (CIP), jednego z największych europejskich inwestorów wyspecjalizowanych w infrastrukturze energetycznej. Po latach przygotowań, zmian właścicielskich, sporów środowiskowych i niepewności regulacyjnej inwestycja ma wreszcie przejść z etapu planowania do realizacji.

Znaczenie projektu wykracza przy tym daleko poza sam Queensland. Australijski rynek energetyki wiatrowej od dłuższego czasu mierzy się z trudnościami w pozyskiwaniu finansowania dla nowych inwestycji, a część projektów została opóźniona lub poddana ponownej ocenie. W tym kontekście doprowadzenie Gawara Baya do zamknięcia finansowego jest ważnym sygnałem dla branży i może pokazywać, że duże projekty łączące OZE z magazynami energii nadal są w stanie przyciągać międzynarodowy kapitał.

408 MW z wiatru i magazyn energii o mocy 104 MW

Gawara Baya ma powstać około 65 kilometrów na południowy zachód od Ingham w Queensland. Docelowo inwestycja będzie obejmować farmę wiatrową o mocy 408 MW oraz magazyn energii typu BESS o mocy 104 MW. Z dokumentacji środowiskowej wynika, że pojemność baterii ma wynieść około 217 MWh, co odpowiada mniej więcej dwóm godzinom pracy przy wykorzystaniu pełnej mocy magazynu.

Połączenie farmy wiatrowej z magazynem energii ma zwiększyć elastyczność całej instalacji i ułatwić jej współpracę z siecią elektroenergetyczną. W okresach wysokiej produkcji część energii będzie mogła trafiać do baterii, a następnie zostać wykorzystana wtedy, gdy produkcja z turbin spadnie lub gdy zapotrzebowanie na energię wzrośnie. To właśnie takie hybrydowe projekty są coraz częściej uznawane za jeden z kluczowych elementów transformacji energetycznej, ponieważ ograniczają problem niestabilnej produkcji ze źródeł zależnych od pogody.

Duński inwestor przejął 100 procent projektu

Nowym właścicielem Gawara Baya został Copenhagen Infrastructure Partners, który przejął 100 procent udziałów w projekcie od firmy Windlab. Transakcja została przeprowadzona za pośrednictwem funduszu Copenhagen Infrastructure V. Samo przejęcie ma duże znaczenie, ale jeszcze ważniejsze jest osiągnięcie zamknięcia finansowego, ponieważ oznacza ono zabezpieczenie środków potrzebnych do przejścia do etapu budowy.

Dla australijskiego sektora OZE jest to szczególnie istotne ze względu na trudniejsze warunki inwestycyjne z ostatnich miesięcy. W materiale źródłowym wskazano, że w poprzednim roku finansowym ostateczną decyzję inwestycyjną uzyskało kilka mniejszych farm wiatrowych o łącznej mocy 857 MW, podczas gdy rok wcześniej było to około 2,2 GW. Skala spadku pokazuje, jak mocno wyhamowały nowe inwestycje w energetykę wiatrową i dlaczego decyzja dotycząca Gawara Baya jest odbierana jako ważne wydarzenie dla całego rynku.

Queensland zaostrzył politykę wobec części inwestycji OZE

Dodatkowym problemem dla deweloperów okazała się zmiana podejścia władz Queensland do odnawialnych źródeł energii. Po zmianie rządu w październiku 2024 roku stan zaczął prowadzić bardziej restrykcyjną politykę wobec części nowych projektów. Zrezygnowano z wcześniejszych celów rozwoju OZE, cofnięto zgody dla niektórych inwestycji i rozpoczęto dodatkowe procedury kontrolne wobec kolejnych farm wiatrowych oraz magazynów energii.

Gawara Baya znalazła się jednak w korzystniejszej sytuacji niż część konkurencyjnych przedsięwzięć. Projekt uzyskał zgodę stanową w 2023 roku, czyli jeszcze przed zmianą władz, a rok później otrzymał również federalną zgodę środowiskową. Choć wcześniejsze pozwolenia nie dawały automatycznej gwarancji dalszej realizacji, w przypadku tej inwestycji dotychczas pozostały one w mocy. To jeden z powodów, dla których projekt mógł przejść do kolejnego etapu mimo znacznie trudniejszego otoczenia politycznego i regulacyjnego.

Energia z farmy ma już zagwarantowanych odbiorców

Gawara Baya nie jest projektem opartym wyłącznie na założeniu, że po uruchomieniu znajdzie nabywców na produkowaną energię. Inwestycja posiada długoterminowe umowy sprzedaży energii, co znacząco zwiększa jej przewidywalność finansową. Wśród odbiorców znajdują się należący do władz Queensland koncern energetyczny Stanwell Corp oraz SmartestEnergy, firma specjalizująca się między innymi w korporacyjnych kontraktach PPA.

Projekt został również wybrany w ramach federalnego programu Capacity Investment Scheme, którego celem jest wspieranie nowych mocy wytwórczych i magazynowych potrzebnych australijskiemu systemowi elektroenergetycznemu. Połączenie kontraktów długoterminowych, wsparcia systemowego oraz udziału dużego inwestora infrastrukturalnego tworzy znacznie stabilniejsze podstawy finansowe niż w przypadku projektów opierających się przede wszystkim na przyszłych cenach energii na rynku hurtowym.

Maksymalnie 69 turbin, ale niewielka część terenu zostanie zabudowana

Ostateczny projekt Gawara Baya przewiduje budowę nie więcej niż 69 turbin wiatrowych. Pomimo dużej mocy całej instalacji jej fizyczny ślad na terenie inwestycji ma być relatywnie niewielki. Według informacji publikowanych przez dewelopera infrastruktura operacyjna zajmie około 147,9 hektara, czyli mniej niż 0,3 procent całej nieruchomości, na której realizowany będzie projekt.

Obszar ten jest obecnie wykorzystywany między innymi do wypasu bydła i działalność rolnicza ma być kontynuowana również po uruchomieniu farmy. Deweloper podkreśla również, że w wyniku zmian w projekcie udało się zmniejszyć jego całkowity ślad terenowy o ponad 50 procent. Modyfikacja układu turbin i infrastruktury miała ograniczyć ingerencję w najważniejsze siedliska oraz zmniejszyć ryzyko fragmentacji obszarów przyrodniczych.

Ochrona środowiska stała się jednym z najtrudniejszych elementów projektu

Gawara Baya przez lata nie była inwestycją wolną od kontrowersji. Jednym z najważniejszych tematów pozostawał potencjalny wpływ farmy wiatrowej na lokalne gatunki zwierząt, w tym chronione ptaki, nietoperze oraz inne zwierzęta występujące w regionie. Przeciwnicy inwestycji argumentowali, że turbiny mogą powodować śmierć lub obrażenia chronionych gatunków, a tym samym prowadzić do naruszenia międzynarodowych zobowiązań Australii dotyczących ochrony ptaków migrujących.

Sprawa trafiła do sądu federalnego, jednak skarga została oddalona. Sąd uznał, że zgodność z międzynarodowymi traktatami jest jednym z elementów branych pod uwagę podczas wydawania zgód środowiskowych, ale nie stanowi automatycznego warunku uniemożliwiającego zatwierdzenie projektu. Jednocześnie federalna zgoda środowiskowa została obwarowana szeregiem warunków, które mają ograniczyć potencjalny wpływ inwestycji na przyrodę, w tym limitami wycinki, ograniczeniami dotyczącymi prac budowlanych oraz obowiązkiem wdrożenia szczegółowych planów zarządzania środowiskowego.

98 procent siedlisk ma pozostać nienaruszone

Według danych przedstawianych przez dewelopera około 98 procent siedlisk dostępnych dla lokalnych gatunków na terenie nieruchomości ma pozostać nienaruszonych przez cały okres funkcjonowania projektu. To jeden z głównych argumentów przedstawianych przez inwestora w odpowiedzi na obawy związane z oddziaływaniem farmy na środowisko.

Gawara Baya ma być również rozwijana według strategii zakładającej osiągnięcie dodatniego bilansu dla różnorodności biologicznej. Deweloper przedstawia projekt jako jedno z pierwszych tego typu przedsięwzięć w australijskiej energetyce odnawialnej. Założenie jest ambitniejsze niż klasyczne ograniczanie lub kompensowanie szkód środowiskowych, ponieważ inwestycja ma docelowo pozostawić przyrodę w lepszym stanie niż przed jej realizacją.

Ważne porozumienie z rdzenną społecznością

Istotnym elementem projektu jest również wiążące porozumienie dotyczące użytkowania ziemi zawarte z Gugu Badhun Aboriginal Corporation, organizacją reprezentującą rdzenną społeczność Gugu Badhun. Umowa obejmuje między innymi ochronę dziedzictwa kulturowego, kwestie środowiskowe oraz udział lokalnej społeczności w korzyściach gospodarczych związanych z inwestycją.

Przedstawiciele Windlab podkreślają, że współpraca z tradycyjnymi właścicielami ziemi i lokalnymi mieszkańcami była rozwijana przez wiele lat i miała wpływ na ostateczny kształt inwestycji. Projekt ma więc nie tylko produkować energię, ale również zapewniać długoterminowe korzyści ekonomiczne i środowiskowe dla regionu, co jest coraz częściej jednym z warunków społecznej akceptacji dużych przedsięwzięć energetycznych.

Projekt wcześniej stracił umowę z Apple

Droga do obecnego etapu była jednak daleka od bezproblemowej. Jednym z najgłośniejszych wydarzeń była utrata w 2023 roku umowy PPA z Apple, która miała zapewniać odbiór części energii produkowanej przez farmę. Dla tak dużej inwestycji utrata globalnego odbiorcy była istotnym ciosem i mogła postawić pod znakiem zapytania przyszłość całego przedsięwzięcia.

Później pojawiła się także wspomniana sprawa sądowa dotycząca ochrony środowiska. Mimo tych problemów projekt zachował kluczowe pozwolenia, pozyskał nowych odbiorców energii, uzyskał wsparcie w ramach Capacity Investment Scheme, a ostatecznie znalazł również nowego właściciela dysponującego kapitałem niezbędnym do jego realizacji. Zamknięcie finansowe kończy więc kilkuletni okres niepewności i otwiera drogę do rozpoczęcia prac budowlanych.

Kiedy Gawara Baya zacznie produkować energię?

Po osiągnięciu zamknięcia finansowego inwestycja ma przejść do etapu budowy. Zgodnie z obecnym harmonogramem Gawara Baya ma osiągnąć pełną gotowość operacyjną w 2030 roku. Jeżeli plan zostanie utrzymany, Queensland zyska dużą instalację łączącą produkcję energii z wiatru z możliwością jej magazynowania i stabilizowania pracy lokalnej sieci.

Znaczenie projektu może być jednak większe niż sama moc 408 MW. W okresie, gdy australijski rynek energetyki wiatrowej mierzy się ze spadkiem liczby nowych inwestycji i rosnącą niepewnością regulacyjną, Gawara Baya może stać się ważnym testem dla całego sektora. Jeśli budowa przebiegnie zgodnie z planem, inwestycja pokaże, że nawet bardzo duże i skomplikowane projekty OZE mogą znaleźć finansowanie, przejść restrykcyjne procedury środowiskowe i zostać zrealizowane mimo zmieniającego się otoczenia politycznego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zmień zgody