Alarm energetyczny w USA. Sieć dla 67 mln osób może sięgnąć po awaryjne źródła
Operator jednej z największych sieci elektroenergetycznych w USA ogłosił alarm EEA 1 na obszarze zamieszkanym przez ponad 67 mln osób. Powodem są rosnące potrzeby energetyczne, remonty elektrowni i ograniczenia sieci przesyłowej. Departament Energii wydał nadzwyczajną zgodę na wykorzystanie dodatkowych źródeł. Czy to oznacza ryzyko blackoutu?
Alarm EEA 1 w USA. Co to znaczy dla 67 mln mieszkańców?
PJM wydał na całą dobę 13 października tzw. Maximum Generation Emergency/Load Management Alert. Jednocześnie obowiązuje NERC EEA 1, czyli pierwszy poziom alarmu dot. dostępności energii i mocy.
W praktyce oznacza to, że operator przewiduje warunki, w których dostępne elektrownie i inne zasoby mogą być potrzebne do pokrycia zapotrzebowania, zakontraktowanych dostaw oraz wymaganej rezerwy na wypadek awarii. Nie oznacza to natomiast, że rozpoczęły się wyłączenia odbiorców. EEA 1 jest sygnałem ostrzegawczym. Znacznie poważniej wygląda poziom EEA 3, przy którym może pojawić się konieczność ręcznego ograniczenia poboru i rotacyjnych wyłączeń.
Dlaczego USA ogłosiły alarm energetyczny w październiku?
Nietypowe jest to, że problem pojawił się jesienią, a nie podczas fali letnich upałów czy zimowego, szczytowego zużycia. Departament Energii USA wskazuje na połączenie podwyższonego zapotrzebowania, dużej liczby planowanych remontów jednostek wytwórczych oraz wyłączeń elementów sieci przesyłowej.
Dlatego PJM zwrócił się do operatorów elektrowni znajdujących się na planowych postojach o podanie, ile czasu potrzebowaliby na wcześniejszy powrót jednostek do pacy. Sam alarm nie oznacza jednak nakazu uruchomienia każdej elektrowni z pełną mocą.
Departament Energii daje dodatkowe narzędzia do 16 października
12 października Departament Energii wydał nadzwyczajny nakaz na podstawie sekcji 202(c) Federal Power Act. Obowiązuje on od 13 do 16 października. PJM może w tym czasie kierować wskazane jednostki do pracy, jeżeli będzie to potrzebne do zachowania niezawodności systemu.
Operator otrzymał także możliwość sięgnięcia po awaryjne źródła zasilania przy dużych obiektach. Mogą one zostać wykorzystane jako rozwiązanie ostatniej szansy przed ogłoszeniem EEA 3 lub podczas takiego alarmu.
Departament Energii szacuje, że w całych Stanach Zjednoczonych istnieje ponad 35 GW niewykorzystanej generacji rezerwowej. Nie jest to jednak moc dostępna wyłącznie dla PJM.
Dodaj komentarz