Xiaomi sprzedaje setki tysięcy aut, ale ambitny cel się oddala. Europa czeka na debiut
Xiaomi szturmem weszło na rynek samochodów elektrycznych, ale tegoroczny cel sprzedażowy może okazać się zbyt ambitny. Po siedmiu miesiącach 2026 roku firma wciąż jest daleko od zakładanych 550 tys. dostaw. Mimo to tempo, w jakim producent smartfonów zbudował motoryzacyjny biznes, robi ogromne wrażenie. Kolejnym wielkim testem będzie Europa — a w dalszej perspektywie także Polska.
550 tys. samochodów w rok. Xiaomi mierzy bardzo wysoko
Xiaomi oficjalnie zakłada, że w całym 2026 roku dostarczy 550 tys. samochodów elektrycznych. Firma potwierdziła tę wartość w swoich wynikach finansowych. Dla porównania, w 2025 roku dostarczyła 411 082 pojazdy, czyli ponad trzy razy więcej niż rok wcześniej. Skala rozwoju jest więc trudna do zignorowania. Xiaomi weszło przecież na rynek samochodów dopiero w 2024 roku. W ciągu kilkudziesięciu miesięcy zdołało przejść od motoryzacyjnego debiutanta do producenta dostarczającego setki tysięcy aut rocznie.
Tyle że tegoroczne liczby pokazują, jak ambitny jest próg 550 tys. egzemplarzy. Według danych zestawionych przez CnEVPost w okresie od stycznia do końca lipca 2026 roku Xiaomi dostarczyło 216 322 samochody. To oznacza realizację około 39 proc. rocznego planu.
Do końca roku pozostaje pięć miesięcy, a do osiągnięcia założonego wyniku brakuje ponad 333 tys. pojazdów. Xiaomi musiałoby więc dostarczać średnio około 66,7 tys. aut miesięcznie. To ponad dwukrotnie więcej niż wynik osiągnięty w lipcu.
Lipiec nie przyniósł oczekiwanego przyspieszenia
W lipcu Xiaomi dostarczyło 31 267 samochodów. Był to wynik o około 10 proc. niższy niż miesiąc wcześniej, choć jednocześnie o 2,7 proc. wyższy niż w lipcu 2025 roku. W zestawieniu chińskiego rynku pojazdów NEV firma zajęła dziesiąte miejsce z udziałem wynoszącym około 3,3 proc.
Gdyby tempo z lipca utrzymało się przez cały rok, odpowiadałoby sprzedaży na poziomie około 375 tys. samochodów. To bardzo dobry wynik dla tak młodego producenta, ale jednocześnie niemal 175 tys. aut poniżej oficjalnego celu Xiaomi.
Firma potrzebuje więc wyraźnego przyspieszenia w końcówce roku. Nie jest to całkowicie niemożliwe. Xiaomi rozwija moce produkcyjne, poszerza gamę modelową, a zainteresowanie jego samochodami pozostaje wysokie. Sam SU7 przekroczył już poziom 500 tys. skumulowanych dostaw, a w pierwszych siedmiu miesiącach 2026 roku klienci odebrali 101 540 egzemplarzy tego modelu. Mimo wszystko dojście do średniej blisko 67 tys. samochodów miesięcznie wymagałoby skokowego zwiększenia wolumenu.
Xiaomi udowodniło już, że potrafi sprzedawać samochody
Samo niewykonanie celu 550 tys. sztuk nie oznaczałoby jednak porażki motoryzacyjnego projektu Xiaomi. Jeszcze w 2024 roku firma dostarczyła 136 854 samochody. Rok później było to już 411 082 egzemplarze, co oznaczało wzrost o ponad 200 proc. W 2025 roku przychody segmentu inteligentnych samochodów elektrycznych Xiaomi wyniosły 103,3 mld juanów.
To pokazuje, że wejście producenta smartfonów do motoryzacji nie jest już eksperymentem ani pobocznym projektem. Samochody stały się jednym z kluczowych kierunków rozwoju grupy.
Dodatkową przewagą Xiaomi pozostaje ogromny ekosystem urządzeń i bardzo silna marka konsumencka. To właśnie tego rodzaju połączenia elektroniki, oprogramowania, usług i samochodu od lat oczekiwano od takich firm jak Apple czy Samsung. Xiaomi zdecydowało się pójść o krok dalej i samodzielnie wejść w produkcję aut.
A co ze sprzedażą Xiaomi w Polsce?
Na razie trudno mówić o regularnej sprzedaży samochodów Xiaomi nad Wisłą. Producent przygotowuje się do oficjalnej ekspansji na europejski rynek, której rozpoczęcie zapowiadane jest na 2027 rok. Firma utworzyła już w Monachium centrum badawczo-rozwojowe i projektowe, które ma pomóc w dostosowaniu samochodów do europejskich regulacji oraz oczekiwań klientów.
Pojedyncze egzemplarze Xiaomi można już spotkać w Europie, także w Polsce, przede wszystkim w ramach prywatnego importu lub testów. W marcu 2026 roku jeden z prototypów odświeżonego SU7 był widziany właśnie na polskich drogach.
Sam polski rynek samochodów elektrycznych rozwija się natomiast szybko. Według Licznika Elektromobilności prowadzonego przez PZPM i PSNM na koniec czerwca 2026 roku w Polsce zarejestrowanych było 154 947 osobowych i użytkowych samochodów całkowicie elektrycznych. W pierwszym półroczu ich liczba zwiększyła się o 22 737 egzemplarzy, czyli o 22 proc. więcej niż w analogicznym okresie 2025 roku.
Jeżeli Xiaomi rzeczywiście rozpocznie oficjalną europejską ekspansję w 2027 roku, trafi więc na rynek znacznie bardziej rozwinięty niż jeszcze kilka lat temu.
Cel może być zbyt ambitny, ale skala sukcesu pozostaje ogromna
Na obecnym etapie 550 tys. dostaw w 2026 roku wygląda jak bardzo trudne zadanie. Xiaomi musiałoby w ostatnich pięciu miesiącach roku zdecydowanie zwiększyć miesięczną produkcję i dostawy.
Jednocześnie warto zachować proporcje. Firma, która jeszcze kilka lat temu w ogóle nie produkowała samochodów, dziś dostarcza ich dziesiątki tysięcy miesięcznie i przekroczyła już 760 tys. pojazdów dostarczonych od początku działalności motoryzacyjnej.
Dlatego nawet jeśli plan na 2026 rok nie zostanie wykonany w całości, większym pytaniem pozostaje nie to, czy Xiaomi poradzi sobie w motoryzacji, lecz jak dużym producentem będzie w stanie zostać. Szczególnie że przed firmą wciąż znajduje się najważniejszy test — wyjście poza Chiny i rozpoczęcie regularnej sprzedaży samochodów w Europie.
Ostatnio pisaliśmy również o potencjalnej produkcji chińskich samochodów w Europie: Chińskie SUV-y premium będą powstawać w Europie? Geely i Volkswagen otwierają nowy rozdział – e-magazyny.pl
Dodaj komentarz