USA po raz trzeci luzują sankcje na rosyjską ropę. Waszyngton tłumaczy decyzję kryzysem energetycznym
Administracja Stanów Zjednoczonych po raz kolejny zdecydowała o czasowym zawieszeniu części sankcji dotyczących rosyjskiej ropy naftowej. Amerykański Departament Skarbu wydał nową licencję umożliwiającą zakup rosyjskiego surowca już załadowanego na tankowce. To trzeci taki ruch od początku amerykańsko-irańskiego kryzysu wokół cieśniny Ormuz.
Decyzję ogłosił minister finansów USA Scott Bessent, podkreślając, że ma ona charakter tymczasowy i jest odpowiedzią na potrzeby państw najbardziej zagrożonych niedoborami energii.
Waszyngton chce ustabilizować rynek ropy
Według amerykańskiego resortu finansów celem licencji jest utrzymanie stabilności fizycznego rynku ropy naftowej oraz ograniczenie gwałtownych wzrostów cen surowca. Nowe zwolnienie z sankcji obejmuje rosyjską ropę znajdującą się już na morzu i gotową do dostarczenia odbiorcom.
Bessent argumentował, że decyzja ma pomóc krajom szczególnie uzależnionym od importu energii, które mogłyby najmocniej odczuć skutki zaburzeń dostaw po napięciach wokół Iranu i cieśniny Ormuz.
Jednocześnie amerykańska administracja przekonuje, że działania mają również ograniczyć możliwość skupowania taniej rosyjskiej ropy przez Chiny. Według Waszyngtonu przekierowanie dostaw do krajów najbardziej potrzebujących ma zmniejszyć skalę budowy strategicznych zapasów przez Pekin.
Trzecie przedłużenie mimo wcześniejszych zapowiedzi
To już trzecia licencja zawieszająca część restrykcji wobec rosyjskiego sektora naftowego. Pierwsze zwolnienie zostało wprowadzone w marcu, gdy pojawiły się obawy o globalne dostawy ropy po irańskiej blokadzie cieśniny Ormuz.
Wówczas amerykański resort finansów zapewniał, że jest to rozwiązanie jednorazowe i nie doprowadzi do znaczącego wzrostu dochodów Kremla. Jednak kolejne miesiące przyniosły następne przedłużenia licencji.
Poprzednie zwolnienie wygasło 17 maja. Jeszcze w kwietniu europejscy partnerzy USA słyszeli zapewnienia, że kolejnego przedłużenia nie będzie.
Europa krytykuje decyzję USA
Decyzje Waszyngtonu wywołują rosnące napięcia w relacjach transatlantyckich. W Unii Europejskiej pojawiają się głosy, że amerykańskie działania osłabiają skuteczność zachodnich sankcji wobec Rosji.
Komisarz UE ds. handlu Maroš Šefčovič informował po rozmowach z Bessentem w Waszyngtonie, że otrzymał zapewnienie o zakończeniu tego typu wyjątków.
Według szacunków Demokratów w amerykańskim Senacie Rosja dzięki czasowemu poluzowaniu restrykcji mogła zwiększyć swoje dochody z eksportu ropy nawet o 150 mln dolarów dziennie w pierwszym miesiącu obowiązywania licencji. Łączne dodatkowe wpływy Kremla miały już przekroczyć 4 mld dolarów.
Setki milionów baryłek objętych zwolnieniem
Skala operacji pozostaje ogromna. W chwili wydania pierwszej licencji na tankowcach znajdowało się ponad 140 mln baryłek rosyjskiej ropy. Druga decyzja objęła około 100 mln baryłek surowca.
Choć administracja USA podkreśla tymczasowy charakter działań, kolejne przedłużenia rodzą pytania o przyszłość polityki sankcyjnej wobec Rosji oraz o skuteczność presji ekonomicznej Zachodu wobec Kremla.