Efekt Trumpa nie taki mocny? Fotowoltaika w USA bije rekordy

Opublikowany: Szacowany czas czytania: 3 minuty
oze usa
Źródło: Shutterstock

Amerykańska fotowoltaika znów przyciąga uwagę obserwatorów światowej energetyki. Według najnowszych danych Federalnej Komisji Regulacji Energetyki (FERC), tylko we wrześniu 2025 r. do krajowej sieci trafiło kolejne 2 GW dużych instalacji solarnych. Tym samym Stany Zjednoczone zanotowały 21 GW nowych mocy PV od początku roku – delikatnie, ale zauważalnie więcej niż w analogicznym okresie roku poprzedniego.

Podczas gdy inne technologie walczą o przestrzeń w miksie energetycznym, fotowoltaika idzie jak burza. W 2025 r. odpowiada ona aż za 75% wszystkich nowych mocy oddanych do użytku.

Solar górą. Wiatr i gaz oglądają jego plecy

Wszystkie nowe inwestycje energetyczne oddane w tym roku sumują się do 28 GW. Struktura tych przyrostów nie pozostawia wątpliwości:

  • 75% – farmy fotowoltaiczne
  • 13% – elektrownie wiatrowe
  • 11% – moce gazowe

Choć gaz ziemny pozostaje w USA najważniejszym źródłem mocy zainstalowanej (42% zasobów systemu), to rosnący udział technologii bezemisyjnych zaczyna realnie zmieniać krajobraz sektora. Wind + solar + hydro to już 31% całkowitych mocy – i udział ten stale rośnie.

Rosnący popyt i wyścig technologii kształtują nową energetykę USA

Po latach stagnacji zapotrzebowanie na energię elektryczną w USA znów dynamicznie rośnie — w dużej mierze za sprawą centrów danych, elektryfikacji i przemysłu wracającego na amerykańską ziemię.

Na tle tych zmian Enverus Intelligence Research przewiduje, że do 2050 r. krajowa moc zainstalowana zwiększy się o 57%, z dwoma filarami: fotowoltaiką i energetyką jądrową. Zdaniem analityków, boom PV osiągnie swój szczyt w 2028 r., ale nawet po nim technologia ta pozostanie ekonomicznie nie do pobicia.

Polityczny wiatr w oczy? Rynek i tak robi swoje

Rok 2025 to okres napięć wokół energii odnawialnej. Administracja Donalda Trumpa prowadzi otwartą ofensywę retoryczną przeciwko OZE, skreślając je jako rozwiązania „niepewne i drogie”. W lipcu prezydent podpisał One Big Beautiful Bill Act, wygaszający szybciej niż planowano ulgi podatkowe dla energetyki słonecznej i wiatrowej. Dodatkowo część projektów OZE mierzy się z opóźnieniami wynikającymi z zaostrzonego nadzoru i cofania pozwoleń.

A jednak dane pokazują coś zupełnie innego niż polityczne deklaracje: rynek widzi w fotowoltaice i wietrze przyszłość – i inwestuje w nie bez wahania.

Powód? Bardzo prozaiczny: wciąż są najtańszymi, najszybszymi i najbardziej przewidywalnymi technologiami w budowie.

Co powstanie do 2028 roku? FERC ma jasną odpowied

Spośród projektów, które FERC uznaje za „wysoko prawdopodobne” do zrealizowania do września 2028 r., tylko jedna technologia nie ma problemu z dominacją: fotowoltaika.

Z planowanych 136 GW nowych mocy:

  • 91 GW (67%) to PV,
  • 23 GW (17%) to wiatr,
  • 20 GW (15%) to gaz,
  • 335 MW (0,2%) to atom.

Choć rząd stawia na gaz i energetykę jądrową, to rynek uparcie podąża w stronę tańszych OZE.

Powiązane artykuły

podwodne data center

Chiny uruchomiły pierwszy na świecie podwodny data center zasilany energią wiatrową

U wybrzeży Szanghaju rozpoczęło pracę pierwsze na świecie podwodne centrum danych zasilane energią pochodzącą z morskiej farmy wiatrowej. Inwestycja stanowi kolejny krok Chin w kierunku budowy bardziej efektywnej energetycznie infrastruktury cyfrowej, która ma sprostać gwałtownie rosnącemu zapotrzebowaniu na moc obliczeniową…

Opublikowany: Szacowany czas czytania: 4 minuty
Zmień zgody