Wpływ ETS-U na konkurencyjność przemysłu energochłonnego w UE – dane, trendy, prognozy

Opublikowany: Szacowany czas czytania: 8 minut
ets
Źródło: Shutterstock

Eksperckim okiem

Michał Krajniak, dziennikarz analityczny

W ciągu zaledwie trzech lat Europa utraciła 37 mln ton mocy produkcyjnej przemysłu chemicznego, czyli 9% całkowitej zdolności produkcyjnej sektora. Nie jest to pojedynczy kryzys branżowy, lecz symptom głębszego problemu. Stale rośnie napięcie pomiędzy polityką klimatyczną UE a konkurencyjnością wobec Chin i USA. Bez wątpienia ETS skutecznie ogranicza emisje CO2, ale już stał się osią sporu o przyszłość europejskich rynków energetycznych.

Kontrowersje związane z ETS-em tematem szczytu w Alden Biesen

W dniach 12-13 lutego 2026 roku na belgijskim zamku Alden Biesen odbył się nieformalny szczyt, zwołany przez szefa Rady Europejskiej Antóniego Costę. Była to próba odpowiedzi na pytanie, czy Europa może jednocześnie dekarbonizować gospodarkę i utrzymać konkurencyjność swojego przemysłu energochłonnego.

Dość szeroka agenda szczytu została zdominowana przez jeden temat: spadek konkurencyjności UE wobec gospodarek Chin i USA. Europejscy przywódcy poruszali takie kwestie jak:

  • rosnące koszty energii i emisji CO2,
  • ekspansja eksportowa Chin,
  • stagnacja produkcji przemysłowej UE,
  • wypieranie europejskich firm z ich rodzimych rynków przez przedsiębiorstwa chińskie i amerykańskie,
  • relokację produkcji poza Unię.

Warto podkreślić, że choć przyszłość przemysłu maluje się w ciemnych barwach, to jednak twarde dane pokazują, że ETS jest skuteczny.

Zgodnie z publikacją Komisji Europejskiej z 4 kwietnia 2025 roku, w ciągu 20 lat emisje w sektorach objętych ETS-em spadły o około 50%. Tylko w 2024 roku spadek ten wyniósł 5%.

Przedmiotem kontrowersji na szczycie w Alden Biesen były dwie inicjatywy:

  1. Zaostrzenie zasad inwestycji zagranicznych (IAA). KE zaproponowała mechanizm ograniczający udział inwestorów z państw dominujących w globalnych technologiach zielonych. Przedsiębiorstwa spoza Unii otrzymałyby max. 49% udziałów w projektach. Ponadto miałyby obowiązek transferu technologii i zatrudniania pracowników z UE.
  2. Silniejsze wykorzystanie zamówień publicznych jako narzędzia ratującego przemysł. Plan zakłada wprowadzenie wymogu stosowania lokalnych komponentów w energetyce, OZE i magazynach energii. Kontrowersja polega na tym, że takie rozwiązanie niesie ze sobą ryzyko wzrostów kosztów transformacji i sporów handlowych.

Szczyt pokazał wyraźną zmianę polityki – UE zaczęła mówić językiem przemysłu, a nie tylko ekologii.

Czy UE czeka gwałtowne zamykanie zakładów produkcyjnych?

Jeszcze przed szczytem przedstawiciele przemysłu alarmowali o gwałtownym wzroście zamykania zakładów produkcyjnych. Na zlecenie CEFIC firma doradcza Roland Berger przygotowała raport. Skala zjawiska wygląda następująco:

  • między rokiem 2022 a początkiem 2025 moc instalacji przeznaczonych do zamknięcia w ciągu roku wzrosła sześciokrotnie z 2,9 mln ton do 17,2 mln ton,
  • tylko w okresie 2024-2025 wartość ta zwiększyła się 2,2-krotnie,
  • w latach 2022-2025 zamknięto 37 mln ton, co stanowi 9% całkowitej mocy produkcyjnej przemysłu chemicznego w Europie,
  • zniknęło co najmniej 20 tys. bezpośrednich miejsc pracy, a zagrożonych jest blisko 90 tys. kolejnych.

Marcus Kamieth, szef BASF, w wywiadzie dla „Financial Times” mówił, że przez zamykanie zakładów UE „strzela sobie w stopę”, a ETS nazwał rozwiązaniem przestarzałym.

Największe niebezpieczeństwo w wyżej opisanym trendzie polegać będzie na efekcie domina. Upadek przemysłu chemicznego ciągnie za sobą takie sektory jak motoryzacja, obronność, farmacja czy transformacja energetyczna. Spadek mocy produkcyjnych oznacza systemowy spadek odporności gospodarki.

Merz jest „za”, a nawet „przeciw”

Omawiany szczyt w Alden Biesen poprzedziło spotkanie liderów europejskich w Antwerpii. Na konferencji kanclerz Niemiec, Friedrich Merz uzasadniał funkcjonowanie ETS-u, ale nie zajął jednoznacznego stanowiska wobec problemów, zgłaszanych przez przemysłowców.

Podkreślał, że system nie służy generowaniu dochodów, lecz miał redukować emisję CO2 bez redukcji przemysłu. Dodał, że ETS musi zostać zmieniony, jeśli nie spełnia swojej funkcji.

Jeśli więc nie da się tego osiągnąć i jeśli nie jest to właściwe narzędzie, powinniśmy być bardzo otwarci na jego zmianę lub przynajmniej na jego przesunięcie – tak jak zrobiliśmy to w przypadku ETS 2 dla konsumentów.  W pełni zgadzam się ze wszystkimi, którzy mówią, że musimy szukać instrumentów – właściwych instrumentów, ale robienie tego kosztem przemysłu i miejsc pracy jest nie do zaakceptowania.  I dlatego zgadzam się ze wszystkimi, którzy mówią: jeśli to nie jest właściwe narzędzie, musimy o tym rozmawiać – mówił Merz.

Chiny bardziej konkurencyjne niż UE

Jak podaje międzynarodowa organizacja pozarządowa SCI udział Europy w globalnej sprzedaży chemikaliów spadł z 27% w 2004 roku do około 13% w 2024 roku. Z kolei „Financial Times” pisze o tym, że ponad połowa przyszłego wzrostu globalnego przemysłu chemicznego ma przypadać na Chiny.

Europejskie firmy zwiększają swoją produkcję właśnie w Chinach. Głównymi powodami są koszty energii, regulacje oraz cena emisji CO2. Dane z sektora pokazują, że przewaga kosztowa Państwa Środka rośnie szybciej niż europejska transformacja energetyczna.

Przykłady najważniejszych różnic między UE a Chinami:

SegmentUEChiny
Cena uprawnień do emisji CO2ok. 60-90 euro za tonęróżna w zależności od regionu, średnio kilkanaście dolarów za tonę
Polityka przemysłowaregulacyjnasubsydiująca
Koszty energiiwysokie, energia importowanastosunkowo niskie, cena regulowana przez państwo

Dane źródłowe: EnergyInstrat.pl, Puls Biznesu

Można mówić o wystąpieniu zjawiska carbon leakage. Polega ono na tym, że globalna emisja CO2 nie zmniejsza się w wyniku polityki klimatycznej UE, lecz wraz z produkcją przenosi się poza Europę.

Problemy Polski na tle ETS-u

Polski rząd oraz spółki Skarbu Państwa deklarują poparcie dla wymogów lokalnego udziału produkcji. Problem pojawia się jednak przy definicji tzw. local contentu.

Nie wiadomo, czym właściwie jest local content. Przykładowo pompa ciepła została zmontowana w Polsce, ale składa się częściowo z chińskich komponentów. Co określi ją jako lokalną? Który wskaźnik zadecyduje o „polskości” tego produktu? Nad tym zastanawia się już Ministerstwo Aktywów Państwowych.

Problem regulacji IAA dostrzegła też Polska Grupa Energetyczna, która wraz z dwunastoma europejskimi grupami energetycznymi skierowała do KE list. Sygnatariusze wskazali, że działania energetyczne, niezbędne do dekarbonizacji powinny zostać wyłączone z rygoru zamówień publicznych, aby nie spowalniać transformacji.

Jak ETS może wpływać na konkurencyjność przemysłu energochłonnego UE w najbliższej przyszłości?

Lata 2027-2028 mogą okazać się krytyczne dla europejskiego przemysłu. Planowe wygaszanie darmowych uprawnień do emisji CO2 do 2034 roku już wywołuje sprzeciw przemysłu, który domaga się ich przedłużenia – o czym pisze „Reuters”.

Na tej podstawie można prognozować, że nastąpi wzrost realnych kosztów w przemyśle ciężkim oraz cen produktów europejskich względem importu.

Natomiast należy też zauważyć, że ETS może zachować swoją skuteczność klimatyczną. Jeśli obecny trend się utrzyma, to do 2030 roku emisje w sektorach ETS mogą spać o ponad 60%. Sektor energetyczny dalej będzie liderem redukcji, choć przemysł stanie się głównym obszarem napięcia politycznego.

Modele transformacji wskazują, że przyszłość UE nie zależy tylko od samej dekarbonizacji, ale też od polityki zwiększenia konkurencyjności przemysłu. Bez wprowadzenia odpowiednich instrumentów przemysłowych Unię czeka spadek produkcji podstawowej, wzrost importu „zielonych półproduktów” (np. stali niskoemisyjnej, wafli krzemowych, ogniw fotowaltaicznych) oraz utrzymanie miejsc pracy tylko w wyższych segmentach łańcucha wartości.

Reakcja obronna polskiego przemysłu na wpływ ETS-u

Polski przemysł stopniowo wdraża strategie obniżania kosztów regulacyjnych i energetycznych. ETS stał się de facto czynnikiem wymuszającym modernizację technologii. Chodzi tu przede wszystkim o inwestycje w efektywność energetyczną, zmianę miksu energetycznego oraz próbę zabezpieczenia się przed tańszym importem spoza UE.

Już można zauważyć wyraźną poprawę efektywności energetycznej w Polsce. Dzieje się tak dzięki temu, że przedsiębiorstwa inwestują m.in. w energooszczędne linie produkcyjne, odzysk ciepła procesowego czy cyfrowe systemy zarządzania energią.

Z raportu Polskiego Instytutu Ekonomicznego z 30 października 2025 roku wynika, że największym problemem polskich zakładów pozostaje wysoka cena energii. Powodem tego jest węglowy miks energetyczny i koszt ETS. Także na tym polu przedsiębiorstwa postanowiły działać. Warto zwrócić uwagę na rozwój offshore na Bałtyku, który może docelowo dostarczyć kilka gigawatów taniej energii i stać się elementem odbudowy konkurencyjności energetycznej kraju.

Ponadto Polska wspiera mechanizmy wyrównujące koszty klimatyczne, jak np. CBAM. Może to znacząco obniżyć przewagę importerów, którzy nie ponoszą kosztów emisji CO2. Obejmując półprodukty zielone CBAM może stać się dla polskich firm prawdziwym gamechangerem.

Zgodnie z danymi grupy ENGIE sektor przemysłowy w Polsce odpowiadał w 2024 roku za 25% wszystkich emisji gazów cieplarnianych. Krajowy przemysł zrozumiał, że bez modernizacji proekologicznej nie utrzyma produkcji. Co więcej dla części firm stanowi to szansę w nowe łańcuchy wartości niskoemisyjnej gospodarki.

Zarówno dla polskiego jak i europejskiego przemysłu ETS wcale nie musi oznaczać spadku produkcji. Pod warunkiem, że transformacja energetyczna stanie się narzędziem wzmacniania konkurencyjności, a nie wyłącznie kosztem regulacyjnym.


Michał Krajniak

Michał Krajniak

Dziennikarz analityczny, który patrzy na energetykę przez pryzmat polityki i gospodarki. Opisuje wyzwania sektora oraz przygląda się postępującym trendom rynkowym.

Powiązane artykuły

szkocja

Rolls-Royce rozpoczyna budowę wielkoskalowego magazynu energii w Szkocji

Firma Rolls-Royce rozpoczęła realizację swojego pierwszego dużego projektu magazynowania energii w Wielkiej Brytanii. Inwestycja powstaje w Falkirk w Szkocji i obejmuje system bateryjny o mocy 43 MW oraz pojemności 86 MWh. Projekt realizowany jest w formule EPC (engineering, procurement and…

Opublikowany: Szacowany czas czytania: 2 minuty
Tauron i lotnisko w Pyrzowicach zacieśniają współpracę. Dowiedz się, jak gwarancje pochodzenia energii pomagają redukować ślad węglowy kluczowego portu cargo w Polsce.

Zielona energia zasili lotnisko w Pyrzowicach. Tauron dostarczy 17 GWh prądu z OZE

Międzynarodowy Port Lotniczy Katowice w Pyrzowicach będzie zasilany wyłącznie energią pochodzącą z odnawialnych źródeł Taurona. Górnośląskie Towarzystwo Lotnicze, zarządzające portem, zakontraktowało na najbliższy rok wolumen przekraczający 17 tysięcy megawatogodzin. Całość dostaw została objęta certyfikowanymi gwarancjami pochodzenia. Według szacunków, przejście na…

Opublikowany: Szacowany czas czytania: 2 minuty
Zmień zgody