Nowe przepisy uderzą w magazyny energii czy otworzą rynek warty miliardy złotych?

Opublikowany: Szacowany czas czytania: 4 minuty
OSD zyskuje prawo do odłączania PV. Zobacz, co mówi nowe rozporządzenie i jak magazyny energii chronią domowe instalacje.
Źródło: Shutterstock

Projekt nowego rozporządzenia w sprawie szczegółowych warunków funkcjonowania systemu elektroenergetycznego z maja 2026 roku wprowadza restrykcyjne przepisy dla właścicieli mikroinstalacji. Operatorzy systemów dystrybucyjnych zyskują bezprecedensowe prawo do zdalnego sterowania domową fotowoltaiką, a w skrajnych przypadkach – do fizycznego odłączenia urządzeń od sieci. Eksperci wskazują jednak na techniczne koło ratunkowe, którym może być właściwie skonfigurowany magazyn energii.

Bat na niesforne instalacje. Kiedy operator odetnie prąd?

Projekt rozporządzenia właśnie trafił do konsultacji. Nowe przepisy mają zdyscyplinować dynamicznie rosnący rynek prosumencki w Polsce, który w okresach szczytowej produkcji destabilizuje sieć dystrybucyjną poprzez gwałtowne podnoszenie napięcia. Koszty technicznego niedostosowania instalacji lub próby blokowania komunikacji z operatorem będą jednak rygorystyczne.

Zgodnie z punktem 5.9 załącznika do nowego rozporządzenia:

„W celu zapewnienia bezpieczeństwa pracy sieci, właściwy operator systemu elektroenergetycznego ma prawo do czasowego odłączenia modułu wytwarzania energii, w szczególności, jeżeli: […] funkcjonowanie stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa pracy sieci, a operator systemu elektroenergetycznego nie ma możliwości zdalnego wyłączenia modułu wytwarzania energii”.

Prawo do fizycznego odłączenia instalacji zostanie zastosowane również wtedy, gdy właściciel nie wykona poleceń redukcji mocy, odmówi zainstalowania urządzeń sterujących, zdemontuje je lub gdy operator wykryje celowe przerwanie łączności z systemami dyspozytorskimi.

Co więcej, punkt 5.10 rozporządzenia daje operatorom bezpośrednie narzędzie do twardego limitowania produkcji:

„Właściwy operator systemu elektroenergetycznego ma prawo: wprowadzić czasowe ograniczenie generacji modułu wytwarzania energii do poziomu wynikającego z parametrów określonych w zgłoszeniu […] albo uniemożliwić wprowadzanie energii do sieci – w przypadku niedostosowania do spełnienia wymagań technicznych”.

Protokół SunSpec, czyli operator patrzy na czystą produkcję

Wprowadzenie standardu SunSpec Modbus jako technicznej podstawy komunikacji oznacza, że operatorzy zyskują pełny, dwukierunkowy wgląd w parametry urządzeń w czasie rzeczywistym. Podstawowym faktem w tym względzie jest to, że automatyka sieciowa rozróżnia energię wytworzoną przez panele (generację ogólną) od energii fizycznie wtłaczanej do sieci (generację netto).

Dla operatora zagrożeniem jest wyłącznie to drugie zjawisko – nadmiar energii, który przekracza granicę posesji i podbija napięcie w lokalnej linii. Instalacje minimalizujące eksport energii mogą być mniej problematyczne z punktu widzenia parametrów lokalnej sieci.

Magazyn energii jako techniczne lekarstwo na rozporządzenie

W świetle nowych przepisów przydomowy magazyn energii przestaje być jedynie gadżetem zwiększającym autokonsumpcję. To faktycznie może być realna tarcza przed decyzjami OSD. Jak działa to rozwiązanie w praktyce?

  1. Przechwytywanie nadwyżek zamiast blokady falownika – w momencie, gdy sieć jest przeciążona i OSD wysyła sygnał ograniczający eksport energii, nowoczesny falownik hybrydowy nie musi wyłączać produkcji z paneli PV. Zamiast marnować darmową energię ze słońca, system przekierowuje całą nadwyżkę do ładowania lokalnych akumulatorów.
  2. Obniżanie napięcia w punkcie przyłączenia – najczęstszym powodem automatycznego wyłączania się fotowoltaiki w Polsce jest przekroczenie progu napięcia 253 V. Magazyn energii, aktywując proces ładowania w szczycie produkcyjnym, pochłania prąd lokalnie. Dzięki temu napięcie na złączu domowym nie rośnie, a instalacja może dłużej pracować z wysoką mocą bez wyłączeń, pozostając dla operatora neutralną.
  3. Zaprojektowane pod dyktando przepisów – sam dokument w Części III Załącznika nr 1 narzuca restrykcyjne wymogi dotyczące czasu reakcji magazynów. Wymusza, by przejście z trybu ładowania do rozładowania trwało ułamki sekund. Magazyny energii mogą więc odgrywać rolę lokalnych buforów stabilizujących pracę sieci.

Dla właścicieli klasycznej fotowoltaiki typu on-grid (bez magazynu) nowe rozporządzenie oznacza ryzyko częstszych, przymusowych przestojów w produkcji, a w skrajnych przypadkach – interwencji technicznej operatora. Fakty technologiczne pokazują jednak, że inwestycja w magazyn energii pozwala znacząco odciąć się od negatywnych skutków nowych regulacji. W wielu przypadkach urządzenie może pozwolić utrzymać wyższą efektywność pracy instalacji mimo ograniczeń eksportowych.

Zmień zgody