Ukryty koszt w Twoim rachunku za prąd. Polacy płacą za to potężne pieniądze

Opublikowany: Szacowany czas czytania: 3 minuty
Polacy płacą za CO2 niemal najwięcej w Europie. Resort klimatu podał konkretne liczby i zapowiada walkę o zablokowanie ETS2.
Źródło: Shutterstock

Unijny system handlu emisjami EU ETS to już coś więcej niż abstrakcyjne pojęcie dla ekspertów. Dzisiaj wie o nim wielu Polaków, którzy każdego roku płacą gigantyczne pieniądze za emisyjność gospodarki. Ministerstwo Klimatu i Środowiska oficjalnie przyznało, ile dokładnie wynoszą dzisiaj tzw. opłaty klimatyczne. Liczby naprawdę robią wrażenie.

Nawet 16% rachunku to unijny koszt CO2

W odpowiedzi na interpelację poselską resort klimatu czarno na białym wyliczył skalę obciążeń. Koszty pośrednio wynikające z systemu EU ETS stanowiły w ostatnich latach aż 15–16% końcowej ceny energii elektrycznej dla przeciętnego polskiego gospodarstwa domowego. Oznacza to, że niemal co siódma złotówka wydana na prąd idzie na pokrycie unijnych uprawnień do emisji.

Nieco mniej – jak zaznacza MKiŚ – mogą płacić jedynie osoby o najniższym zużyciu energii (do 1 MWh rocznie). Przez to, że polska energetyka wciąż w dużej mierze opiera się na węglu, jesteśmy w niechlubnej europejskiej czołówce. Wyższy udział kosztów CO2 w rachunkach za prąd mają tylko mieszkańcy Bułgarii i Estonii, a na zbliżonym do nas poziomie plasuje się Malta. Ministerstwo zastrzega przy tym, że dane Eurostatu mogą nie pokazywać pełnego obrazu, bo opłaty te są często ukryte w szerszej kategorii podatków środowiskowych.

Co z nowym podatkiem ETS2? Polska walczy o drastyczne zmiany

Prawdziwym testem dla portfeli Polaków ma być jednak nadchodzący system ETS2, który rozszerzy opłaty za emisje na transport oraz budownictwo (w tym ogrzewanie domów). Wokół tych przepisów na forum unijnym trwa obecnie gigantyczna awantura. Jak przyznaje Ministerstwo Finansów, z powodu totalnego chaosu decyzyjnego w Brukseli, polski rząd w swoich długoterminowych prognozach makroekonomicznych w ogóle nie uwzględnił jeszcze wpływu ETS2.

Polska przyjęła w tej kwestii twarde stanowisko. Obecnie priorytetem rządu nie jest tworzenie programów osłonowych dla obywateli, ale zablokowanie lub drastyczne opóźnienie unijnych planów. Nasz kraj oficjalnie postuluje:

  • zawieszenie systemu ETS2 aż do 2030 roku,
  • lub uczynienie go mechanizmem całkowicie dobrowolnym dla państw członkowskich.

Na ten moment w ramach Europejskiego Prawa Klimatycznego udało się wywalczyć odroczenie wejścia w życie ETS2 do 2028 roku. Dopiero gdy zapadną ostateczne rozstrzygnięcia w Brukseli, Warszawa zacznie rozważać krajowe tarcze osłonowe – w tym ewentualne ulgi podatkowe lub dopłaty do taryf.

Powiązane artykuły

Raport IRENA wskazuje, że elektryfikacja musi pokryć 35% globalnego zużycia energii do 2035 roku. Sprawdź, dlaczego zapóźnienia w budowie sieci blokują projekty OZE o mocy 2500 GW.

Świat potrzebuje 6900 GW magazynów energii. Nowy plan transformacji klimatycznej

Międzynarodowa Agencja Energii Odnawialnej opublikowała przełomowy raport  pod tytułem „Transitioning away from fossil fuels: A roadmap based on renewables, electrification and grid enhancement”. Eksperci agencji wskazują w nim jasno, że powszechna elektryfikacja musi stać się liderem kolejnej fazy globalnej transformacji.…

Opublikowany: Szacowany czas czytania: 3 minuty
produkcja magazyny energii

Kanadyjski producent szykuje wielką ofensywę na rynku magazynów energii

Jeszcze kilka lat temu to fotowoltaika była najgorętszym segmentem rynku OZE. Dziś coraz więcej firm widzi największy potencjał gdzie indziej — w magazynach energii. Potwierdza to teraz także Canadian Solar, który zapowiedział duże zwiększenie produkcji systemów BESS i własnych baterii.…

Opublikowany: Szacowany czas czytania: 3 minuty
Zmień zgody