Droga ropa znów uderzy w Polskę? Gospodarka rośnie, ale ryzyko energetyczne wraca
Polska gospodarka nadal rozwija się szybciej niż większość państw Unii Europejskiej, jednak eksperci coraz częściej wskazują, że kluczowym zagrożeniem dla wzrostu stają się ceny energii i napięcia geopolityczne. Eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie oraz ryzyko dalszych zakłóceń dostaw ropy mogą ponownie podbić inflację, ceny paliw i koszty działalności przemysłu.
Według prognoz ekonomistów Banku BNP Paribas polski PKB wzrośnie w 2026 roku o około 3,5 proc. To wynik zbliżony do ubiegłorocznego i wyraźnie lepszy niż w wielu krajach Europy Zachodniej. Fundamenty gospodarki pozostają mocne, ale coraz większy wpływ na perspektywy wzrostu mają wydarzenia na globalnym rynku energii.
Cieśnina Ormuz znów w centrum uwagi rynku energii
Największe obawy budzi sytuacja wokół cieśniny Ormuz — jednego z najważniejszych szlaków transportu ropy naftowej na świecie. Eksperci wskazują, że utrudnienia w eksporcie surowców z rejonu Zatoki Perskiej mogą wywołać kolejny gwałtowny wzrost cen paliw i energii.
Szacuje się, że w wyniku konfliktu eksport ropy i produktów rafineryjnych z regionu spadł nawet o 13–15 mln baryłek dziennie, co odpowiada za ponad 10 proc. globalnego zużycia paliw. Obecnie światowy rynek łagodzi skutki kryzysu dzięki uwalnianiu rezerw strategicznych i zwiększeniu dostępności rosyjskiej ropy, jednak długotrwałe utrzymanie napięć mogłoby zachwiać światową gospodarką.
Dla Polski oznaczałoby to przede wszystkim wyższe koszty paliw, transportu i produkcji przemysłowej.
O kryzysie paliwowym rozmawialiśmy z Marcinem Popkiewiczem:
Konsumenci ostrożniejsi, firmy liczą koszty energii
Rosnące ceny paliw oraz niepewność geopolityczna zaczynają wpływać na nastroje konsumentów. Ekonomiści zauważają, że w ostatnich miesiącach pogorszyły się wskaźniki koniunktury konsumenckiej, co może przełożyć się na wolniejszy wzrost wydatków gospodarstw domowych.
Choć Polacy nadal dysponują poduszką oszczędności zbudowaną w poprzednich latach, konsumenci stają się coraz bardziej ostrożni wobec rosnących kosztów życia i niepewnej sytuacji międzynarodowej.
Słabsze nastroje widoczne są również w Europie Zachodniej, co może negatywnie odbić się na polskim eksporcie i sektorze przemysłowym.
Ponad 200 mld zł z UE ma napędzić inwestycje
W ocenie ekonomistów głównym motorem wzrostu gospodarczego w najbliższych kwartałach będą inwestycje finansowane ze środków unijnych. Polska może otrzymać rekordowy strumień funduszy z Krajowego Planu Odbudowy oraz innych programów europejskich.
Łączna wartość dostępnych środków może przekroczyć 200 mld zł. Szczególnie istotne znaczenie mają granty z KPO oraz fundusze związane z bezpieczeństwem i obronnością.
Na zwiększonych inwestycjach skorzystać mogą przede wszystkim:
- producenci maszyn,
- sektor infrastrukturalny,
- budownictwo,
- przemysł transportowy,
- firmy związane z obronnością i energetyką.
Eksperci liczą również na odbicie w budownictwie, które od miesięcy pozostawało w stagnacji.
Inflacja może znów przyspieszyć do 4 proc.
Rosnące ceny energii i paliw ponownie zwiększają presję inflacyjną. Ekonomiści zwracają uwagę, że w ostatnich miesiącach wzrosła nie tylko inflacja związana z energią, ale także inflacja bazowa.
To oznacza ryzyko tzw. efektów drugiej rundy, czyli przenoszenia wyższych kosztów energii na ceny innych produktów i usług w całej gospodarce.
Analitycy prognozują, że inflacja CPI może wzrosnąć pod koniec roku do około 4 proc., zanim ponownie zacznie się obniżać w 2027 roku. Kluczowe znaczenie będzie miało jednak to, jak długo utrzymają się wysokie ceny surowców energetycznych.
Stopy procentowe pozostaną stabilne?
Bazowy scenariusz ekonomistów zakłada utrzymanie stóp procentowych NBP na obecnym poziomie do końca roku. Jeśli jednak sytuacja na Bliskim Wschodzie ulegnie dalszemu pogorszeniu, możliwe będą kolejne podwyżki stóp procentowych.
Eksperci wskazują, że zamknięcie cieśniny Ormuz i dalszy wzrost cen ropy mogłyby zmusić Radę Polityki Pieniężnej do zaostrzenia polityki monetarnej jeszcze jesienią.
Na razie względnie stabilny pozostaje również kurs złotego, wspierany przez napływ funduszy europejskich i relatywnie dobrą kondycję polskiej gospodarki.
Transformacja energetyczna staje się kwestią bezpieczeństwa
Obecny kryzys po raz kolejny pokazuje, że transformacja energetyczna nie jest już wyłącznie projektem klimatycznym. Coraz bardziej staje się elementem bezpieczeństwa gospodarczego i geopolitycznego.
Kraje uzależnione od importu paliw kopalnych pozostają najbardziej narażone na skutki światowych konfliktów i wahań cen surowców. Dlatego dla Polski kluczowe znaczenie mają dziś inwestycje w:
- odnawialne źródła energii,
- magazyny energii,
- sieci elektroenergetyczne,
- dywersyfikację dostaw surowców,
- rozwój krajowych mocy wytwórczych.
Tempo transformacji energetycznej może w najbliższych latach stać się jednym z najważniejszych czynników decydujących o konkurencyjności polskiej gospodarki i odporności przemysłu na globalne kryzysy.
