Przemysł apeluje o reformę EU ETS. PKEE chce złagodzenia systemu przed szczytem UE
Polski Komitet Energii Elektrycznej (PKEE) popiera postulaty złagodzenia unijnego systemu handlu emisjami CO₂ przed zbliżającym się posiedzeniem Rady Europejskiej w dniach 19–20 marca. Zdaniem organizacji reforma powinna pilnie ograniczyć negatywny wpływ systemu na ceny energii oraz konkurencyjność europejskiej gospodarki.
Rosnąca presja ze strony przemysłu
Podczas drugiej rocznicy Deklaracji Antwerpskiej, obchodzonej 11 lutego, przedstawiciele unijnego przemysłu zwracali uwagę na coraz trudniejsze warunki prowadzenia działalności w Europie. Wśród głównych przyczyn wymieniano restrykcyjną politykę klimatyczną oraz rosnące koszty energii.
Na potrzebę większej stabilności i przewidywalności systemu EU ETS wskazują także państwa skupione w inicjatywie „Friends of Industry”, w tym Polska, Francja, Włochy, Niemcy i Hiszpania. W przyjętym 26 lutego wspólnym stanowisku podkreślono konieczność ograniczenia nadmiernej zmienności cen uprawnień do emisji oraz zapewnienia bardziej przewidywalnych sygnałów cenowych dla przemysłu.
Jednocześnie państwa te opowiadają się za utrzymaniem mechanizmów wspierających inwestycje w technologie niskoemisyjne, przy jednoczesnej ochronie konkurencyjności europejskich przedsiębiorstw.
Koszty emisji wpływają na ceny energii
Koszt zakupu uprawnień do emisji CO₂ pozostaje jednym z najważniejszych czynników wpływających na ceny energii elektrycznej w wielu krajach UE. Obciążenia te ponoszą zarówno gospodarstwa domowe, jak i przedsiębiorstwa.
Według raportu przygotowanego przez Mario Draghiego, w 2023 roku koszty związane z systemem EU ETS stanowiły około 10% detalicznej ceny energii elektrycznej dla przemysłu. Jednocześnie charakteryzowały się wysoką zmiennością. Eksperci zwracają uwagę, że europejski system jest jednym z najbardziej ambitnych na świecie i nie ma odpowiedników w wielu gospodarkach będących głównymi partnerami handlowymi UE.
Postulaty zmian w systemie
Zdaniem PKEE planowana rewizja EU ETS powinna koncentrować się na ograniczeniu wpływu systemu na ceny energii oraz na zapewnieniu stabilności i przewidywalności jego funkcjonowania.
Organizacja wskazuje również na konieczność rozwiązania problemu płynności systemu po 2030 roku. Według obecnych parametrów jeszcze przed 2040 rokiem może zakończyć się podaż uprawnień na rynku pierwotnym.
Wśród proponowanych działań znalazły się m.in. przegląd mechanizmów stabilizacyjnych oraz zasad interwencji, które miałyby ograniczyć nadmierną zmienność cen i zmniejszyć ryzyko spekulacji.
PKEE postuluje także realne wyłączenie szczytowych jednostek wytwórczych z systemu EU ETS. Organizacja opowiada się ponadto za porównaniem kosztów funkcjonowania europejskiego systemu z innymi rynkami emisyjnymi na świecie oraz za większym wykorzystaniem międzynarodowych kredytów węglowych.