Projekt rozporządzenia z nowymi przepisami dla magazynów energii. Z branży płynie pozytywny odzew
Branża pozytywnie wypowiedziała się na temat projektu rozporządzenia, które wprowadza nowe przepisy dla magazynów energii. Znajduje się tam m.in. próg instalowania 600 kWh w jednej strefie pożarowej czy wyższy limit pojemności magazynowej. Uwagę zwracają także informacje dot. montowania tych obiektów w budynkach jednorodzinnych.
Najważniejsze założenia projektu
Projekt rozporządzenia Ministra Finansów i Gospodarki w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie oraz warunków technicznych użytkowania budynków mieszkalnych, zawiera bardzo ważne, z punktu widzenia inwestorów i producentów zmiany, w tym:
- możliwość instalowania nawet 600 kWh w jednej strefie pożarowej,
- obowiązki dot. systemów zarządzania BMS, wyłączników awaryjnych, lokalizacji magazynów, zabezpieczeń przeciwpożarowych, wentylacji, systemów detekcji oraz wymagań dla instalacji w budynkach jedno- i wielorodzinnych,
- wymagania wraz ze wzrostem pojemności magazynu energii,
- dopracowanie zasad lokalizacji magazynów energii instalowanych na zewnątrz budynków.
Dot. to bateryjnych magazynów energii BESS o pojemności pow. 2 kWh.
Jakie stanowisko zajęło PSME?
Jak mówi Barbara Adamska, Prezes PSME:
– Po raz pierwszy otrzymujemy kompleksowy projekt regulujący instalowanie magazynów energii w budynkach. To bardzo ważny krok dla całego rynku. Cieszy nas, że projekt uwzględnia zarówno bezpieczeństwo użytkowników i służb ratowniczych, jak również rozwój nowoczesnych technologii magazynowania energii. Jednocześnie wierzymy, że w toku konsultacji uda się dopracować kilka zapisów, aby przepisy były jednoznaczne i możliwe do praktycznego stosowania.
Stowarzyszenie zwraca także uwagę na to, jak wymagania związane z rosnącą pojemnością magazynu zostały ujęte w projekcie. Ważne jest tutaj niunasowanie, ze względu na wielkość magazynu oraz dostosowanie do realnego poziomu ryzyka.
Najważniejszą zmianą jest odejście od jednolitego, bardzo restrykcyjnego podejścia do wszystkich magazynów energii na rzecz wymagań dostosowanych do rzeczywistej skali instalacji i poziomu ryzyka. Jednym z najważniejszych efektów konsultacji jest podniesienie progów pojemności, od których zaczynają obowiązywać bardziej wymagające środki ochrony przeciwpożarowej. W końcowej wersji projektu wyraźnie rozdzielono cztery klasy pojemności: do 30 kWh, 30–60 kWh, 60–120 kWh oraz powyżej 120 kWh. Dzięki temu wiele magazynów, które według pierwotnych założeń podlegałyby wymaganiom przewidzianym dla instalacji przemysłowych, będzie mogło być projektowanych przy znacznie prostszych wymaganiach technicznych – tłumaczy dr hab. inż. Dariusz Zieliński, profesor Politechniki Lubelskiej, członek grupy roboczej PSME ds. bezpieczeństwa.
Przesunięcie progów pojemności będzie miało wpływ na rynek
Projekt przesunął limit pojemności z 10/50/100 kWh do 30/60/120 kWh, co podkreślał ekspert. Jednocześnie zmiana ta wpłynie znacząco na rynek. Wcześniejsza wersja projektu zakładała bardziej rygorystyczne wymogi techniczno-pożarowe. Dzięki temu projektowanie przynajmniej niektórych magazynów energii stanie się prostsze. Chodzi tu głównie o obiekty, które powstaną w budynkach mieszkalnych, usługowych i małych zakładach przemysłowych.
Magazyny, które znajdą się przy domach i mają do 30 kWh, będą musiały spełnić jedynie podstawowe wymagania. Dot. one autonomicznych czujków dymu i tlenku węgla, a także stosunkowo niewielkiego wydzielenia przeciwpożarowego. Natomiast im większa będzie pojemność, tym stopniowo będą dochodzić kolejne wymagania.
– Takie podejście oznacza odejście od zasady „jednego poziomu wymagań dla wszystkich” i lepiej odzwierciedla rzeczywiste ryzyko związane z eksploatacją magazynów o różnej wielkości – dodaje dr inż. Marcin Koniak z Politechniki Warszawskiej, członek grupy roboczej PSME ds. bezpieczeństwa.
Czy limit 600 kWh w jednej strefie pożarowej to dobre rozwiązanie?
PSMA ocenia limit 600 kWh pozytywnie, jako racjonalne rozwiązanie i odpowiedź na potrzeby rynku. Jednocześnie przypomina, że przy wydzielaniu stref pożarowych ważne jest przestrzeganie rygorystycznych wymagań, wiążących się z odpornością ogniową przegród, zabezpieczeniem przejść instalacyjnych oraz zastosowaniem odpowiednich drzwi przeciwpożarowych.
Barbara Adamska komentuje to następująco:
– Limit 600 kWh na jedną strefę pożarową to przykład rozwiązania, które pokazuje, że dialog pomiędzy administracją, Państwową Strażą Pożarną i branżą przynosi wymierne efekty. Polskie Stowarzyszenie Magazynowania Energii aktywnie uczestniczyło w całym procesie konsultacji projektu rozporządzenia, zgłaszając uwagi i przedstawiając argumenty oparte na doświadczeniach rynku oraz obowiązujących rozwiązaniach międzynarodowych. Z satysfakcją obserwujemy, że wiele z tych postulatów zostało uwzględnionych.
Po raz pierwszy określono zasady instalowania magazynów energii w budynkach wielorodzinnych
Projekt pioniersko określił zasady dla magazynów, które znajdą się w lokalach mieszkalnych, usytuowanych w budynkach wielorodzinnych. Pojemność takich magazynów to max. 11 kWh, natomiast moc ładowania i rozładowania to max. 3,7 kW.
– Z punktu widzenia bezpieczeństwa pożarowego kluczowym parametrem jest pojemność magazynu energii, a nie jego moc. Jednocześnie rozumiemy, że ograniczenie mocy może wynikać z potrzeby zapewnienia stabilnej pracy sieci elektroenergetycznej, zwłaszcza w budynkach wielorodzinnych. Warto jednak, aby uzasadnienie projektu jednoznacznie rozróżniało wymagania wynikające z bezpieczeństwa pożarowego od tych związanych z funkcjonowaniem systemu elektroenergetycznego – zauważa Barbara Adamska.
Co z magazynami na zewnątrz budynków?
Poprzednia wersja projektu rozporządzenia zawierała bardziej ogólne zasady instalowania magazynów na zewnątrz. Ich osią były odległości od budynków oraz podstawowe ograniczenia lokalizacyjne. Natomiast obecna wersja projektu konkretyzuje te zasady.
Aktualnie dopuszczalna lokalizacja magazynów od budynków wynosi mniej niż 4 m. Prócz tego określa warunki bezpiecznej instalacji. Przewiduje także limity 120 kWh dla magazynów instalowanych przy ścianie budynku lub w odległości mniejszej niż 4 m od niego oraz 600 kWh dla magazynów montowanych na stropodachach.
Pojedyncze grupy akumulatorów będą miały max. pojemność 30 kWh na elewacji i 120 kWh na dachu. Natomiast minimalne odległości pomiędzy grupami wyniosą 1,5 m w poziomie i 3 m w pionie. Projekt określa również wymagane odległości od okien, drzwi, otworów wentylacyjnych, okapów, wyłazów dachowych i klap dymowych. Znajdziemy tam także wymagania dot. niepalności elewacji i pokrycia dachowego.
Bezpieczniejsze technologie ze specjalnym traktowaniem
– Akumulatory z elektrolitem wodnym (np. baterie kwasowo-ołowiowe) oraz zyskujące popularność baterie przepływowe zostały zwolnione z części najbardziej restrykcyjnych obowiązków, w tym wymagań dotyczących systemów zarządzania baterią (BMS), ograniczeń lokalizacyjnych, wymagań dotyczących detekcji gazów oraz części obowiązków związanych z ochroną przeciwpożarową – komentuje dr inż. Krzysztof Rafał z Centrum Badawczego Polskiej Akademii Nauk „Konwersja Energii i Źródła Odnawialne”, członek grupy roboczej PSME ds. bezpieczeństwa.
Świadczy o tym, że autorzy projektu docenili specyfikę bezpieczniejszych technologii. To ważne, gdyż nie charakteryzują się one zagrożeniami związanymi z ucieczką termiczną, co występuje choćby w przypadku akumulatorów litowo-jonowych.
Co jeszcze wymaga zmian?
PSME wskazuje, że przy wielu pozytywnych zmianach widniejących w projekcie rozporządzenia, pozostaje kilka aspektów, które wciąż wymagają zmian, koniecznych w dalszym procesie legislacyjnym. Eksperci zalecają zmianę progów napięcia pozostającego po zadziałaniu wyłącznika awaryjnego. Wg nich progi 12 V AC i 30 V DC należy zastąpić wartościami 25 V AC i 60 V DC. Będzie to zgodne z polskimi normami napięcia bezpiecznego stosowanego dla warunków zwiększonego zagrożenia.
Barbara Adamska dodaje:
– Obowiązujące w Polsce normy i normy europejskie z zakresu ochrony przeciwporażeniowej przewidują różne wartości napięć bezpiecznych, uzależnione od warunków środowiskowych oraz poziomu zagrożenia porażeniowego. Dla warunków zwiększonego zagrożenia powszechnie przyjmowane są wartości: 25 V AC oraz 60 V DC, natomiast dla warunków normalnych normy dopuszczają wartości wyższe. Projektowane rozporządzenie przyjmuje wartości 12 V AC oraz 30 V DC, odpowiadające najbardziej restrykcyjnemu podejściu, nie wskazując jednocześnie uzasadnienia technicznego. Jednocześnie zapis ten wymusza stosowanie dodatkowych aparatów łączeniowych dużej mocy rozłączających tor baterii, ingerując w certyfikowaną konfigurację producenta magazynu energii oraz zwiększając liczbę elementów mogących stanowić potencjalne źródło awarii lub zapłonu.
Krok, na który magazyny czekały
Zmiany o których czytamy w projekcie to także krok, na który czekały magazyny energii w Polsce. To nie tylko porządek w zasadach projektowania i instalowania tych obiektów. To również większe bezpieczeństwo użytkowników, łatwiejsza praca strażaków przy pożarach czy większa przewidywalność procesów inwestycyjnych.
– Magazyny energii stają się jednym z fundamentów transformacji energetycznej. Dlatego potrzebujemy przepisów, które będą jednocześnie nowoczesne, bezpieczne i możliwe do stosowania w praktyce. Widzimy w tym projekcie bardzo dobrą podstawę do stworzenia takich regulacji i liczymy, że końcowa wersja rozporządzenia będzie efektem dialogu administracji, straży pożarnej i całej branży – podsumowuje Barbara Adamska.
Dodaj komentarz