Polska buduje rynek elastyczności. Wielka Brytania i Holandia pokazują, jak nie skończyć na samej platformie - e-magazyny.pl

Polska buduje rynek elastyczności. Wielka Brytania i Holandia pokazują, jak nie skończyć na samej platformie

Opublikowany: Szacowany czas czytania: 4 minuty
Polska buduje rynek elastyczności. Wielka Brytania i Holandia pokazują, jak nie skończyć na samej platformie
Polska buduje rynek elastyczności. Wielka Brytania i Holandia pokazują, jak nie skończyć na samej platformie. Źródło: Shuttestock.com

UK Power Networks poszukiwał 850 MW elastyczności w 452 lokalizacjach na brytyjskiej platformie Piclo Flex – i robił to tylko jeden operator! Polska dopiero rozpoczyna budowę podobnego rynku. Porozumienie podpisane 15 lipca 2026 r. przez TGE, Eneę Operator, Energę-Operator i PGE Dystrybucję może otworzyć drogę do wykorzystania magazynów energii, OZE, a także sterowalnych odbiorców do zarządzania lokalnymi przeciążeniami sieci.

Brytyjczycy stworzyli rynek konkretnych potrzeb sieciowych

Piclo Flex działa jak cyfrowe miejsce spotkania operatorów sieci i dostawców elastyczności. Operator wskazuje, w jakiej lokalizacji, terminie i skali potrzebuje czasowej zmiany poboru lub produkcji energii. Oferty mogą składać m.in. właściciele magazynów, agregatorzy, przedsiębiorstwa oraz podmioty zarządzające rozproszonymi źródłami energii.

Najważniejszą cechą brytyjskiego rozwiązania nie jest jednak sama technologia. Platforma publikuje rzeczywiste potrzeby zakupowe operatorów. UK Power Networks poszukiwał przez Piclo Flex 850 MW elastyczności w 452 miejscach, oferując w zależności od lokalizacji stawki dochodzące do 600 funtów za MWh.

Piclo współpracuje obecnie z operatorami działającymi nie tylko w Wielkiej Brytanii, ale również m.in. w Irlandii, Włoszech, Portugalii, Australii i Stanach Zjednoczonych. Na platformie figuruje ok. 350 tys. zarejestrowanych aktywów reprezentujących przeszło 30 GW elastycznej mocy.

Holandia stawia na wspólny mechanizm wszystkich operatorów

GOPACS jest wspólną inicjatywą wszystkich holenderskich operatorów sieci. Koncentruje się bezpośrednio na zarządzaniu przeciążeniami. Gdy w określonym miejscu może zabraknąć przepustowości, operator publikuje informację, gdzie i kiedy potrzebna jest zmiana pracy odbiorców lub źródeł.

Uczestnicy rynku odpowiadają ofertami czasowego zwiększania albo ograniczenia poboru lub generacji. GOPACS może następnie połączyć zmniejszenie obciążenia w przeciążonym obszarze z przeciwną zmianą poza nim. Dzięki temu lokalny problem zostaje ograniczony. Nie narusza to bilansu całego systemu elektroenergetycznego.

Holenderski model pokazuje również znaczenie współpracy między operatorami. Nie tworzą osobnych, niekompatybilnych mechanizmów dla kolejnych regionów. Zamiast tego wykorzystują wspólną platformę i skoordynowany proces pozyskiwania elastyczności.

Polska platforma musi generować realne zamówienia

Porozumienie TGE, Enei-Operator, Energi-Operator i PGE Dystrybucji zakłada współpracę przy rozwoju wspólnej platformy usług elastyczności. To odpowiedź na rosnącą liczbę odnawialnych źródeł, magazynów energii i nowych odbiorców, które zmieniają sposób pracy sieci dystrybucyjnych.

Dla właściciela magazynu energii, zakładu przemysłowego albo większej instalacji OZE elastyczność może stać się dodatkowym źródłem przychodów. W zamian za wynagrodzenie uczestnik czasowo zmieni zużycie, produkcję lub sposób magazynowania energii, pomagając operatorowi opanować lokalne ograniczenia sieciowe.

Doświadczenia zagraniczne jednak uczą, że uruchomienie systemu informatycznego będzie dopiero początkiem. Polska platforma wygeneruje potrzebę regularnie publikowanych zamówień, dokładnego wskazania lokalizacji problemów, przejrzystych zasad kwalifikacji oraz jednolitych produktów oferowanych przez poszczególnych operatorów.

Piclo czy GOPACS? Polska może połączyć oba modele

Z Wielkiej Brytanii można przenieść otwarty model konkurencji między dostawcami. Niegłupie jest także czytelne publikowanie zapotrzebowania wraz z ceną i lokalizacją. Holandia pokazuje natomiast jak ważna jest współpraca wszystkich operatorów oraz koordynacja transakcji. Wszystko po to, aby usunięcie jednego przeciążenia nie spowodowało problemu w innej części systemu.

Polska nie musi kopiować tylko jednego rozwiązania. Może połączyć handlową transparentność Piclo Flex z operatorską koordynacją GOPACS. Warunek powodzenia to sprawne pojawienie się rzeczywistego rynku po utworzeniu wspólnej platformy. Chodzi o konkretne wolumeny, lokalizacje, ceny i kontrakty dostępne nie tylko dla dużej energetyki, ale również dla agregatorów i właścicieli rozproszonych zasobów.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Powiązane artykuły

energia wiatrowa

Dlaczego 2026 rok jest przełomowy dla OZE?

Energia z odnawialnych źródeł przestała być jedynie obietnicą przyszłości. Dziś coraz częściej pojawia się pytanie o to, co dalej. Czy OZE rzeczywiście zastąpią paliwa kopalne, czy ich obecna przewaga okaże się tylko chwilowa? Dane z ostatnich kilkunastu miesięcy sugerują, że…

Opublikowany: Szacowany czas czytania: 8 minut
Zmień zgody