Nowe kary dla właścicieli fotowoltaiki i magazynów energii. Operator będzie mógł odłączyć instalację na 24 godziny
Ministerstwo Energii chce znacząco zaostrzyć zasady dotyczące przekazywania danych przez wytwórców energii, właścicieli magazynów oraz niektórych uczestników rynku. Projekt nowelizacji Prawa energetycznego oznaczony numerem UD446 przewiduje nie tylko nowe obowiązki informacyjne, ale również dotkliwe sankcje finansowe i możliwość czasowego odłączenia instalacji od sieci.
Projekt nie jest jeszcze obowiązującym prawem. Zakończyły się jednak konsultacje publiczne, a dokument został już skierowany do rozpatrzenia przez Stały Komitet Rady Ministrów.
Dlaczego rząd chce zmienić przepisy?
Resort energii argumentuje, że wraz ze wzrostem liczby rozproszonych źródeł energii i magazynów operatorzy systemów elektroenergetycznych potrzebują coraz dokładniejszych informacji o tym, co dzieje się w sieci.
Chodzi przede wszystkim o trzy grupy informacji: dane strukturalne dotyczące parametrów technicznych instalacji, dane grafikowe opisujące m.in. planowaną generację i dyspozycyjność oraz dane czasu rzeczywistego pokazujące aktualne parametry pracy źródła lub magazynu.
Ministerstwo wskazuje, że dziś część podmiotów nie realizuje tych obowiązków prawidłowo. Według danych przywoływanych przy projekcie, pod koniec maja 2026 r. dane grafikowe nie były przekazywane dla niemal 20 proc. objętych tym obowiązkiem modułów wytwarzania energii, czyli około 2 tys. instalacji. W części pozostałych przypadków przekazywane informacje zawierały nieprawidłowe wartości.
Zdaniem resortu taki brak informacji utrudnia bieżące bilansowanie Krajowego Systemu Elektroenergetycznego i może zwiększać koszty utrzymania równowagi między produkcją a zużyciem energii.
Kogo obejmą nowe obowiązki?
W komentarzach najczęściej pojawia się granica 200 kW dla źródeł wytwórczych oraz 50 kW dla magazynów energii. Jest to zasadniczo prawidłowy skrót, choć przepisy są bardziej złożone.
Projekt obejmuje m.in. moduły wytwarzania energii typu B, C i D oraz magazyny energii o łącznej mocy zainstalowanej przekraczającej 50 kW, z określonymi wyjątkami dotyczącymi magazynów funkcjonujących w mikroinstalacjach prosumenckich. Obowiązki grafikowe mogą dotyczyć również agregatorów zarządzających mniejszymi źródłami i magazynami.
W praktyce oznacza to, że regulacja będzie szczególnie istotna dla właścicieli większych instalacji fotowoltaicznych, farm OZE, przemysłowych źródeł wytwarzania i komercyjnych magazynów energii.
Do 500 tys. zł kary za problemy z danymi
Projekt przewiduje wzmocnienie systemu sankcji administracyjnych nakładanych przez Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki. Za naruszenia obowiązków dotyczących przekazywania danych o źródłach lub magazynach kara ma wynosić od 1 tys. do 500 tys. zł. Osobne sankcje, sięgające od 10 tys. do 500 tys. zł, przewidziano również za niektóre naruszenia związane z funkcjonowaniem Centralnego Systemu Informacji Rynku Energii, czyli CSIRE.
Jeszcze wyższe ryzyko pojawia się w przypadku oświadczeń dotyczących sposobu pozyskiwania danych czasu rzeczywistego. Za niezłożenie wymaganego oświadczenia lub przekazanie w nim nierzetelnych informacji projekt przewiduje karę od 10 tys. zł nawet do 15 proc. przychodu osiągniętego w poprzednim roku podatkowym.
Nie oznacza to jednak, że każda pomyłka automatycznie skończy się karą na poziomie 15 proc. przychodu. To maksymalna granica przewidziana w projektowanym mechanizmie sankcyjnym.
Operator będzie mógł odłączyć instalację
Najwięcej emocji budzi propozycja nowych uprawnień operatorów sieci. W przypadku rażącego naruszenia obowiązków związanych z przekazywaniem danych grafikowych, danych czasu rzeczywistego albo realizacją poleceń operatora, OSP lub OSD będzie mógł czasowo ograniczyć lub wstrzymać świadczenie usług przesyłania bądź dystrybucji.
Może to oznaczać ograniczenie wprowadzania energii do sieci, ograniczenie poboru albo nawet odłączenie modułu wytwórczego lub magazynu energii od sieci na okres do 24 godzin. Co istotne, projekt przewiduje, że podmiotowi objętemu takim działaniem nie będzie przysługiwało odszkodowanie ani rekompensata.
Nie powinno się jednak przedstawiać tego przepisu jako dowolnego prawa operatora do „wyłączania fotowoltaiki”. Instrument ma być związany z rażącym naruszeniem konkretnych obowiązków i bezpieczeństwem pracy systemu elektroenergetycznego.
Co oznacza „rażące naruszenie”? Tu pojawił się spór
To właśnie ten element projektu wywołał największą dyskusję podczas konsultacji. Ministerstwo Energii chce, aby szczegółowe kryteria pozwalające uznać dane naruszenie za rażące były określane w instrukcjach ruchu i eksploatacji sieci. Instrukcje te podlegają zatwierdzeniu przez Prezesa URE.
Część uczestników konsultacji uważa jednak, że tak istotne kryteria powinny znaleźć się bezpośrednio w ustawie albo rozporządzeniu. Takie zastrzeżenia zgłaszały m.in. Ministerstwo Aktywów Państwowych oraz organizacje reprezentujące sektor energetyczny i OZE. Ich zdaniem bardziej precyzyjna definicja zwiększyłaby bezpieczeństwo prawne przedsiębiorców i zmniejszyła ryzyko stosowania różnych standardów przez poszczególnych operatorów. Ministerstwo Energii nie zaakceptowało jednak tych postulatów.
To nie jest wyłącznie ustawa o fotowoltaice
Projekt UD446 jest znacznie szerszy, niż mogłoby wynikać z dyskusji w mediach społecznościowych. Nowelizacja obejmuje także przepisy dotyczące CSIRE, czyli Centralnego Systemu Informacji Rynku Energii. Projekt ma m.in. określić zasady działania w razie niedostępności systemów informatycznych, obowiązki raportowania problemów oraz procedury uzupełniania danych i korygowania rozliczeń po przywróceniu działania systemów.
Resort chce również wprowadzić obowiązek przygotowywania planów działania na wypadek zakłóceń systemów informacyjnych rynku energii oraz uprościć rozliczenia związane z tzw. płatnymi stopniami zasilania.
Co powinni zrobić właściciele instalacji?
Choć nowe regulacje jeszcze nie obowiązują, dla przedsiębiorstw posiadających większe źródła OZE lub magazyny energii projekt jest sygnałem, że znaczenie prawidłowego raportowania będzie rosło.
Po wejściu przepisów w życie samo techniczne funkcjonowanie instalacji może okazać się niewystarczające. Coraz ważniejsze będzie również odpowiednie zarządzanie danymi: zapewnienie ich poprawności, terminowe przygotowywanie grafików, monitoring pracy instalacji, reagowanie na polecenia operatora oraz wyznaczenie osób odpowiedzialnych za komunikację z OSD lub OSP.
Dla części firm oznaczać to może konieczność uporządkowania procedur wewnętrznych lub zawarcia odpowiednich umów z podmiotami obsługującymi instalację.
Na razie to projekt, ale prace są zaawansowane
Najważniejsze zastrzeżenie brzmi: opisane sankcje i możliwość 24-godzinnego odłączenia nie są obecnie obowiązującym prawem wynikającym z UD446. Projekt został opublikowany w sierpniu 2026 r., przeszedł konsultacje publiczne, a na początku września był już skierowany do Stałego Komitetu Rady Ministrów. Jego treść może więc jeszcze zmienić się na dalszych etapach legislacyjnych.
Nie warto jednak tego projektu ignorować. Kierunek zmian jest czytelny: wraz ze wzrostem udziału OZE i magazynów w systemie państwo chce coraz mocniej egzekwować nie tylko samą możliwość sterowania źródłami, ale przede wszystkim jakość, terminowość i wiarygodność danych przekazywanych operatorom.
Dodaj komentarz