Gdzie jest Polska? European Co-location Markets Attractiveness Report stawia na inne lokalizacje
Niemcy okazały się najbardziej atrakcyjnym regionem dla inwestorów rozwijających hybrydowe projekty odnawialnych źródeł energii łączone z magazynami. Tuż za nimi, na ex aequo drugim miejscu podium, uplasowały się Wielka Brytania oraz Bułgaria. Najnowszy raport European Co-location Markets Attractiveness Report ocenił dwadzieścia europejskich rynków pod kątem opłacalności finansowej, barier sieciowych oraz ram prawnych, wskazując na Hiszpanię, Węgry i Francję jako kolejne kraje o wysokim potencjale wzrostu.
Finansowe i systemowe argumenty za łączeniem technologii
Inwestycje typu co-location, polegające na współdzieleniu infrastruktury sieciowej przez farmy wiatrowe, słoneczne i magazyny bateryjne, przestają być niszowym rozwiązaniem. Analitycy podkreślają, że gwałtowny wzrost udziału OZE w Europie prowadzi do przeciążeń sieci, przymusowych wyłączeń instalacji oraz drastycznych wahań cen. W tym środowisku hybrydyzacja projektów staje się ważna dla ochrony rentowności inwestycji.
Obecnie ponad 60% wdrożonych w Europie instalacji hybrydowych to połączenie fotowoltaiki z magazynem energii. Analitycy prognozują dalszy wzrost tego wskaźnika, zwłaszcza na rynkach takich jak Holandia, gdzie wysokie opłaty sieciowe wymuszają parowanie generacji z magazynami.
Zróżnicowane motywacje inwestorów w różnych częściach Europy
Atrakcyjność poszczególnych rynków wynika z zupełnie innych czynników i nie istnieje jeden uniwersalny model inwestycyjny dla całej Europy. W Niemczech kluczowa jest wielkość rynku i wysoki potencjał stopy zwrotu w porównaniu do samodzielnych instalacji OZE. Z kolei w Wielkiej Brytanii inwestorów przyciąga wysoka moc zainstalowana i duża liczba planowanych projektów, podczas gdy atutem Bułgarii jest sprawny system subsydiów.
Magazyny energii współdzielące przyłącze pomagają właścicielom farm radzić sobie z problemem ujemnych cen prądu w Niemczech, Hiszpanii czy Holandii poprzez przesuwanie nadwyżek energii na godziny szczytowego zapotrzebowania. Strategia ta zabezpiecza również samych deweloperów bateryjnych przed prognozowanym spadkiem przychodów z samodzielnych magazynów (nawet o 20% do 2040 roku), wywołanym nasyceniem rynku usług systemowych.