Amerykański rynek firm usług energetycznych gwałtownie rośnie. Do 2027 roku osiągnie wartość 15 miliardów dolarów
Sektor firm świadczących usługi energetyczne w modelu wykonawczym (tzw. spółek ESCO) przeżywa wyjątkowy rozkwit. Według najnowszego raportu Krajowego Laboratorium im. Lawrence’a Berkeleya, przychody tej branży w Stanach Zjednoczonych sięgnęły w 2024 roku poziomu 10,7 miliarda dolarów. Oznacza to realny wzrost aż o 45% w porównaniu z 2018 rokiem po uwzględnieniu inflacji. Analitycy prognozują, że przy obecnym tempie rozwoju wartość tego rynku przekroczy 15 miliardów dolarów w 2027 roku.
Szkoły i budynki publiczne głównymi odbiorcami usług
Model działania spółek ESCO opiera się na modernizacji budynków w celu podniesienia ich efektywności energetycznej oraz obniżenia kosztów eksploatacji. Co istotne, wynagrodzenie wykonawcy jest ściśle uzależnione od faktycznie osiągniętych oszczędności energii.
Największymi beneficjentami tych rozwiązań pozostają placówki oświatowe oraz samorządowe obiekty użyteczności publicznej. Szkoły podstawowe i średnie oraz lokalne agencje rządowe odpowiadały w 2024 roku za ponad 5 miliardów dolarów wygenerowanego przychodu. Wśród najczęściej wdrażanych rozwiązań z zakresu bezpieczeństwa energetycznego dominuje własna generacja prądu na miejscu, magazyny bateryjne oraz lokalne mikrosieci.
Zmiana przepisów i dominacja dużych podmiotów
Istotnym impulsem dla rozwoju rynku okazały się uregulowania prawne, w tym przepisy federalne z 2020 roku. Wprowadziły one obowiązek realizacji co najmniej połowy wskazanych przedsięwzięć poprawiających efektywność właśnie poprzez umowy gwarancji oszczędności energii. W blisko 80% projektów firmy ESCO odpowiadają nie tylko za montaż urządzeń, ale również za stałe pomierzenie i weryfikację uzyskanych efektów.
Zauważalny jest także proces konsolidacji branży. Przedsiębiorstwa o rocznych przychodach przekraczających 300 milionów dolarów kontrolują obecnie około 70% całego rynku. Dla porównania, jeszcze w 2018 roku ich udział wynosił połowę, co pokazuje, że więksi gracze stopniowo umacniają swoją pozycję kosztem małych i średnich firm.
Dodaj komentarz