Airengy wkracza na polski rynek PV
Izraelska spółka Airengy, dotychczas kojarzona głównie z innowacyjnymi technologiami magazynowania energii (CAES), ogłosiła przejęcie portfela farm fotowoltaicznych w Polsce. Transakcja o wartości blisko 24 mln euro to strategiczny zwrot firmy w stronę bezpośredniego posiadania aktywów wytwórczych w Europie. To jednak dopiero początek – inwestor planuje zwiększyć rentowność projektów za pomocą magazynów energii.
Model akwizycji etapowej
16 marca 2026 roku Airengy podpisało wiążące umowy na zakup sześciu spółek celowych zarządzających projektami solarnymi o łącznej mocy 33,3 MW. Sprzedającym jest litewski fundusz inwestycyjny I Fund Energy Renewable INVL. Firma staje się zatem oficjalnie właścicielem działających aktywów OZE, które od pierwszego dnia zapewniają stabilny przepływ gotówki.
Inwestor postawił na ostrożne podejście, minimalizujące ryzyko deweloperskie. Transakcja została skonstruowana tak, aby przejmowanie poszczególnych aktywów następowało dopiero po ich podłączeniu do sieci i uruchomieniu komercyjnym.
Struktura przejmowanego portfela prezentuje się następująco:
- 13,9 MW – trzy farmy już działające i generujące przychody,
- 12,9 MW – dwa projekty w budowie, których start przewidziano na koniec września 2026 roku,
- 6,5 MW – ostatni projekt, który ma zasilić sieć do połowy 2027 roku.
Średnia cena zakupu wynosi ok. 690 tys. euro za 1 MW, co przy obecnych warunkach rynkowych dla rozproszonych aktywów solarnych z gwarantowanym przychodem, uznawane jest za atrakcyjną wycenę.
Bateryjne doładowanie
To, co czyni polski portfel szczególnie atrakcyjnym dla Airengy, to stabilność finansowa. Około 62% energii wytworzonej przez farmy zostanie sprzedane w ramach 15-letnich kontraktów różnicowych. Pozostała część trafi na rynek otwarty.
Szacuje się, że po pełnym uruchomieniu wszystkich instalacji, portfel będzie generował roczne przychody na poziomie 3–3,5 mln euro, przy EBITDA rzędu 2,3–2,7 mln euro. W całym cyklu życia projektów przychody mogą sięgnąć nawet 120 mln euro.
Prezes Airengy, Tal Raz, zapowiada jednak, że firma nie zamierza poprzestać na samej sprzedaży energii ze słońca. Kluczem do sukcesu ma być BESS: „Integracja magazynów energii bezpośrednio przy farmach fotowoltaicznych znacząco poprawi wydajność tych aktywów. Pozwoli nam to sprzedawać energię w godzinach najwyższych cen, co realnie zwiększy rentowność całego portfela” – podkreśla.
Wybór Polski na pierwszą tak dużą akwizycję w Europie nie jest przypadkowy. Airengy postrzega nasz kraj jako rynek o ogromnym potencjale wzrostu, który dobrze zna. Zakupione farmy solarne mają stanowić fundament pod budowę szerokiej platformy inwestycyjnej, łączącej energię ze słońca, wiatru oraz nowoczesne technologie magazynowania.
Dodaj komentarz