Nowe zasady pomiarów energii coraz bliżej. Duże zmiany dla OZE, magazynów i operatorów sieci
Ministerstwo Energii przygotowało projekt zmian w rozporządzeniu dotyczącym systemu pomiarowego, który może istotnie wpłynąć na funkcjonowanie rynku energii elektrycznej. Nowe regulacje obejmują m.in. liczniki z cyfrowym wejściem pomiarowym, magazyny energii, instalacje OZE, usługi elastyczności oraz wymagania wobec operatorów systemów elektroenergetycznych. Projekt z 4 września 2026 r. ma dostosować przepisy do nowych technologii oraz doświadczeń związanych z wdrażaniem systemów zdalnego odczytu.
Resort podkreśla, że zmiany wynikają zarówno z rozwoju technologicznego, jak i z potrzeby ujednolicenia zasad stosowanych przez operatorów i pozostałych uczestników rynku. Celem nowelizacji ma być poprawa jakości danych pomiarowych, zwiększenie efektywności systemów pomiarowych oraz ograniczenie zbędnych kosztów. Projekt ma także lepiej odpowiadać na potrzeby systemu elektroenergetycznego, który w coraz większym stopniu opiera się na źródłach rozproszonych i zmiennej generacji z OZE.

Cyfrowe liczniki i SAMU wchodzą do przepisów
Jedną z najbardziej znaczących zmian jest wprowadzenie nowych definicji technicznych. Projekt obejmuje m.in. licznik energii elektrycznej z pomiarowym wejściem cyfrowym, analizator jakości energii z wejściem cyfrowym, specjalne urządzenie pomiarowe oraz SAMU, czyli samodzielny moduł łączący. To rozwiązania, które mają pozwolić na szersze wykorzystanie cyfrowych próbek napięć i prądów w nowoczesnych układach pomiarowych.
SAMU ma konwertować analogowe sygnały elektryczne na cyfrowe próbki, które następnie będą wykorzystywane przez liczniki i analizatory jakości energii. W praktyce może to oznaczać uproszczenie architektury pomiarowej, ograniczenie liczby urządzeń oraz redukcję tradycyjnych połączeń galwanicznych. W uzasadnieniu wskazano, że rozwiązanie to może być szczególnie przydatne przy przyłączaniu OZE i magazynów energii do Krajowego Systemu Elektroenergetycznego.
Magazyny energii dostaną dodatkowe wymagania pomiarowe
Projekt zawiera również ważne regulacje dla sektora magazynowania energii. W przypadku magazynów energii elektrycznej o łącznej mocy zainstalowanej większej niż 50 kW pomiar ma być prowadzony także na zaciskach wejściowych lub wyjściowych magazynu. To istotna zmiana dla inwestorów i operatorów projektujących nowe instalacje magazynowe oraz układy hybrydowe.
Nowe przepisy mają obejmować także bardziej złożone konfiguracje, w których do jednej sieci przyłączonych jest kilka urządzeń, instalacji lub sieci należących do jednego albo kilku podmiotów. W takim przypadku system pomiarowy powinien umożliwiać oddzielne określenie energii pobieranej i oddawanej przez każdy element układu. Dla inwestorów oznacza to większe znaczenie prawidłowego zaprojektowania infrastruktury pomiarowej już na etapie planowania inwestycji.
Usługi elastyczności z dokładniejszym pomiarem
Bardzo ważna część projektu dotyczy usług elastyczności i odpowiedzi odbioru. Specjalne urządzenia pomiarowe będą mogły być instalowane bezpośrednio w urządzeniu lub instalacji wykorzystywanej do świadczenia takich usług. Ma to umożliwić dokładne określenie, ile energii pobrał lub oddał konkretny zasób uczestniczący w mechanizmach elastyczności.
Urządzenia te mają zapewniać m.in. rejestrację danych z rozdzielczością minutową, synchronizację czasu, lokalne przechowywanie danych, ochronę przed nieuprawnioną modyfikacją, zdalny odczyt oraz interoperacyjność. Tak szczegółowe wymagania pokazują, że dane pomiarowe mają stać się podstawą do wiarygodnego i bardziej precyzyjnego rozliczania usług świadczonych na rzecz systemu elektroenergetycznego.
Magazyny, pompy ciepła i ładowarki jako zasób systemowy
W uzasadnieniu projektu Ministerstwo Energii wskazuje na rosnące znaczenie rozproszonych zasobów energetycznych. Wśród nich wymieniane są magazyny energii, pompy ciepła, infrastruktura ładowania pojazdów elektrycznych, instalacje OZE oraz inne urządzenia odbiorców końcowych zdolne do zmiany profilu poboru lub oddawania energii. Takie zasoby mogą wspierać operatorów w bilansowaniu systemu i ograniczaniu przeciążeń sieciowych.
Pojedyncze urządzenia mają zwykle niewielki potencjał, ale ich agregacja może stworzyć znaczący zasób elastyczności wykorzystywany do usług bilansujących oraz poprawy bezpieczeństwa pracy KSE. To właśnie dlatego tak duże znaczenie ma dokładny pomiar pracy pojedynczego urządzenia, czego standardowy licznik zainstalowany w punkcie poboru często nie jest w stanie zapewnić.
Minutowe dane mogą wesprzeć nowe modele biznesowe
Resort wskazuje, że obecny system pomiarowy nie zawsze pozwala jednoznacznie określić pracę konkretnego zasobu świadczącego usługę elastyczności. Standardowy licznik mierzy cały punkt poboru, a niekoniecznie pojedynczy magazyn, ładowarkę, pompę ciepła czy instalację OZE. Stąd potrzeba umożliwienia stosowania dodatkowych urządzeń pomiarowych bezpośrednio przy danym zasobie.
Według projektodawcy brak takich regulacji ograniczałby praktyczne wykorzystanie mechanizmów demand response i elastyczności. Nowe rozwiązania mogą więc otworzyć drogę do rozwoju nowych modeli biznesowych dla agregatorów, właścicieli magazynów energii i aktywnych odbiorców. To jeden z obszarów, który może mieć największe znaczenie rynkowe w dłuższej perspektywie.
Wyższa dokładność pomiarów: klasa 0,2S
Projekt przewiduje również zmianę wymagań dotyczących przekładników prądowych. W odpowiednich przepisach klasa dokładności „0,2” ma zostać zastąpiona klasą „0,2S”. Ministerstwo argumentuje, że zmiana ma poprawić dokładność pomiarów w całej charakterystyce metrologicznej oraz zwiększyć elastyczność odbiorców w zakresie zamawiania mocy umownej.
Resort ocenia jednocześnie, że przy masowych zakupach realizowanych przez operatorów różnica kosztowa powinna pozostać ograniczona. Nie oznacza to jednak natychmiastowej wymiany wszystkich istniejących układów. Projekt przewiduje okresy przejściowe oraz wyjątki dla części już zakupionych urządzeń. Ma to zapobiec niepotrzebnym kosztom i przedwczesnemu wycofywaniu nadal przydatnej aparatury.
Czas na dostosowanie nawet do 2031 roku
Część półpośrednich i pośrednich układów pomiarowo-rozliczeniowych będzie mogła zostać dostosowana do nowych wymagań dopiero w późniejszym terminie. W projekcie pojawia się data 4 lipca 2031 r. jako graniczny termin dostosowania określonych układów. Przewidziano również rozwiązania dla sprzętu zakupionego wcześniej oraz instalacji poddawanych jedynie częściowej modernizacji.
Takie podejście ma ograniczyć straty wynikające z konieczności rezygnacji z urządzeń, które zostały wcześniej kupione, ale nie zdążyły zostać zainstalowane. Ministerstwo wprost wskazuje na potrzebę ekonomicznego wykorzystania już posiadanego sprzętu i uniknięcia nieuzasadnionych strat finansowych.
Mniej niepotrzebnych danych z liczników
Nowelizacja nie polega wyłącznie na rozszerzaniu zakresu gromadzonych informacji. W przypadku gospodarstw domowych zakres danych z liczników zdalnego odczytu ma być ograniczony do informacji faktycznie wykorzystywanych w działalności operacyjnej operatorów oraz niezbędnych do rozliczeń ilościowych energii. Ma to ograniczyć zbieranie danych, które nie mają realnego zastosowania.
Jako przykład resort podaje profile energii biernej. Według uzasadnienia ich stałe pozyskiwanie jest nadmiarowe, ponieważ do rozliczeń wystarczają odczyty rejestrów stanów licznika. Ograniczenie tego rodzaju danych ma jednocześnie obniżyć koszty, które mogłyby zostać przeniesione na odbiorców w taryfach.
Ważne korekty dla producentów liczników
Projekt zawiera także zmiany techniczne ważne dla producentów i dostawców aparatury pomiarowej. Dotyczą one m.in. wskaźników THD i TTHD, liczników montowanych na szynie TH-35, sposobów komunikacji oraz wymagań związanych z funkcjami pomiarowymi. Część zmian ma charakter praktyczny i wynika z doświadczeń operatorów oraz dostępnych obecnie rozwiązań rynkowych.
W projekcie przewidziano również rezygnację z części wymagań dotyczących rejestracji przebiegów oscyloskopowych. Resort wskazuje, że funkcja ta wymaga dużej pamięci, wysokiej mocy obliczeniowej i rozbudowanej komunikacji, a w przypadku masowych instalacji może istotnie zwiększać koszt urządzeń. Z tego względu została uznana za funkcjonalność nadmiarową w określonych kategoriach układów.
Co zmiany oznaczają dla rynku energii?
Najważniejszy kierunek nowelizacji jest wyraźny: system pomiarowy ma być bardziej cyfrowy, dokładniejszy i lepiej przygotowany do obsługi rozproszonych zasobów energetycznych. Coraz większą rolę będą odgrywać dane z pojedynczych urządzeń, możliwość ich zdalnego odczytu oraz interoperacyjność pomiędzy systemami uczestników rynku.
Dla operatorów może to oznaczać większą dostępność danych i nowych zasobów elastyczności. Dla inwestorów OZE i magazynów energii nowe przepisy zwiększą znaczenie odpowiednio zaprojektowanej infrastruktury pomiarowej, natomiast dla agregatorów mogą stworzyć podstawę do dokładniejszego rozliczania usług. Producenci aparatury będą z kolei musieli zwrócić większą uwagę na wymagania funkcjonalne, metrologiczne i komunikacyjne.
Dodaj komentarz