Hyundai zaskakuje nową strategią. Elektryki zostają, ale firma mocno stawia też na zasięg
Hyundai przedstawił podczas 2026 CEO Investor Day w Seulu plan rozwoju na kolejne lata, który pokazuje wyraźną zmianę akcentów w strategii koreańskiej marki. Producent nadal zamierza rozwijać samochody elektryczne, ale równolegle coraz mocniej inwestuje w hybrydy oraz modele typu EREV, czyli auta elektryczne z silnikiem spalinowym pełniącym funkcję generatora. Pierwszy taki Hyundai ma pojawić się już w pierwszej połowie 2027 roku.
Jedną z najważniejszych informacji jest również rozwój własnych ogniw akumulatorowych. Hyundai twierdzi, że nowe rozwiązanie ma zapewniać ponad dwukrotnie wyższą moc niż stosowane dotychczas ogniwa wysoko-niklowe. Jednocześnie producent zapowiada skrócenie czasu ładowania nawet o 40 proc., co może mieć duże znaczenie zarówno dla przyszłych samochodów elektrycznych, jak i modeli z przedłużaczem zasięgu.
Nowe baterie Hyundaia zadebiutują w aucie EREV
Co ciekawe, nowe ogniwa nie pojawią się najpierw w klasycznym samochodzie elektrycznym. Hyundai planuje wykorzystać je w swoim pierwszym modelu EREV, który technicznie będzie samochodem napędzanym elektrycznie, ale wyposażonym również w jednostkę spalinową pracującą jako generator energii. Taki układ ma pozwolić zachować zalety napędu elektrycznego, a jednocześnie ograniczyć zależność od publicznych ładowarek.
Pierwszym modelem korzystającym z tego rozwiązania ma zostać Hyundai Santa Fe EREV, którego debiut zaplanowano na pierwszą połowę 2027 roku. Samochód będzie produkowany w Stanach Zjednoczonych i ma oferować łączny zasięg wynoszący niemal 1000 kilometrów. To wartość, która może zainteresować przede wszystkim kierowców pokonujących długie trasy i obawiających się ograniczonej infrastruktury ładowania.
W przypadku EREV silnik spalinowy nie musi bezpośrednio napędzać kół, ponieważ jego głównym zadaniem jest wytwarzanie energii dla układu elektrycznego. Dzięki temu samochód może przez większość czasu zachowywać się jak pojazd elektryczny, ale jednocześnie korzystać z paliwa wtedy, gdy poziom naładowania akumulatora spadnie. Hyundai widzi w tej technologii sposób na połączenie wygody auta spalinowego z charakterystyką napędu elektrycznego.
Genesis także dostanie EREV z ogromnym zasięgiem
Na podobny kierunek zdecydowała się również należąca do koncernu marka Genesis. Luksusowy producent ma wprowadzić własnego SUV-a EREV już w 2027 roku, a jego deklarowany zasięg ma przekraczać 1000 kilometrów. To pokazuje, że technologia nie będzie pojedynczym eksperymentem, lecz ważnym elementem przyszłej oferty całej grupy.
Hyundai planuje ponadto wprowadzenie kolejnego modelu EREV na rynek chiński. Szczegóły na jego temat nie zostały jeszcze ujawnione, jednak sam fakt rozszerzenia tej technologii na kilka regionów wskazuje, że producent wiąże z nią duże nadzieje. EREV ma stać się jednym z filarów przejściowego etapu między klasycznymi napędami a pełną elektromobilnością.
Hyundai chce sprzedawać 5,55 mln samochodów rocznie
Do 2030 roku Hyundai zamierza osiągnąć globalną sprzedaż na poziomie 5,55 mln samochodów rocznie. Jednocześnie około 60 proc. całej sprzedaży mają stanowić pojazdy zelektryfikowane, podczas gdy w 2025 roku ich udział wynosił około 23 proc. To bardzo duży wzrost, ale nie oznacza automatycznie dominacji samochodów w pełni elektrycznych.
Kluczowe znaczenie ma bowiem szeroka definicja elektryfikacji stosowana przez koncern. Obejmuje ona nie tylko klasyczne BEV-y, lecz także hybrydy oraz właśnie pojazdy EREV. Strategia pokazuje więc, że Hyundai nie zamierza uzależniać swojej przyszłości od jednego rodzaju napędu, tylko chce jednocześnie rozwijać kilka technologii dopasowanych do różnych rynków i potrzeb klientów.
Europa dostanie pięć nowych samochodów elektrycznych
Znacznie mocniejszy nacisk na samochody w pełni elektryczne Hyundai planuje w Europie. Producent zakłada, że jego zelektryfikowana oferta będzie w stanie objąć około 85 proc. europejskiego rynku, co oznacza obecność w zdecydowanej większości najważniejszych segmentów. Jednocześnie firma zamierza znacząco zwiększyć liczbę sprzedawanych na kontynencie aut elektrycznych.
Do 2030 roku sprzedaż EV Hyundaia w Europie ma przekroczyć 420 tys. egzemplarzy rocznie. Dla porównania w 2025 roku było to około 116 tys. sztuk, więc producent zakłada niemal czterokrotny wzrost w ciągu kilku lat. Będzie to wymagało nie tylko rozbudowy obecnej gamy, ale także wejścia do segmentów, w których Hyundai do tej pory miał ograniczoną ofertę.
Prezes Hyundai Motor Company José Muñoz potwierdził przy tym pięć nowych modeli elektrycznych przygotowywanych z myślą o Europie. Wśród nich znajdą się dwa SUV-y segmentu B, dwa lekkie samochody użytkowe oraz nowy SUV segmentu D. Szczególnie ciekawy może być ten ostatni, ponieważ w gamie producenta ma zostać ustawiony pomiędzy Ioniqiem 5 a Santa Fe.
Nowe elektryki pojawią się także w Indiach i Chinach
Hyundai rozwija ofertę samochodów elektrycznych również poza Europą. Na rynku indyjskim pojawi się nowy elektryczny SUV segmentu A, czyli kompaktowy model przeznaczony głównie do jazdy miejskiej. Firma przygotowuje także osobny samochód elektryczny przeznaczony na rynek chiński, gdzie konkurencja w segmencie EV należy obecnie do najmocniejszych na świecie.
Równocześnie producent kontynuuje inwestycje w zaplecze produkcyjne dla samochodów elektrycznych. W kompleksie przemysłowym Ulsan w Korei Południowej powstaje nowy zakład, który będzie odpowiadał za produkcję modeli EV. Jednym z pierwszych samochodów opuszczających tę fabrykę ma być luksusowy Genesis GV90.
Ponad 100 premier i modernizacji do 2030 roku
Jeszcze bardziej imponująco wygląda ogólna liczba planowanych nowości. Hyundai zapowiedział, że do 2030 roku zamierza wprowadzić lub gruntownie odświeżyć ponad 100 modeli na różnych rynkach świata. Nie oznacza to oczywiście stu całkowicie nowych samochodów, ponieważ w tej liczbie znajdą się również modernizacje już istniejących konstrukcji oraz wersje przygotowane dla poszczególnych regionów.
Mimo to skala planu pokazuje, że producent chce bardzo szeroko rozbudować swoją ofertę. Część premier przypadnie na samochody elektryczne, inne będą hybrydami, a kolejne modelami EREV. Można więc spodziewać się, że Hyundai w najbliższych latach będzie rozwijał jednocześnie kilka różnych ścieżek technologicznych zamiast gwałtownie odcinać się od silników spalinowych.
Hyundai nie zamierza stawiać wszystkiego na jedną kartę
Strategia koreańskiej marki pokazuje, że pełna elektromobilność nadal jest ważnym celem, ale droga do niej ma być bardziej elastyczna. Hyundai inwestuje w nowe baterie, fabryki samochodów elektrycznych i kolejne modele BEV, a jednocześnie mocno rozwija hybrydy oraz auta z przedłużaczem zasięgu. To podejście ma pozwolić firmie szybciej reagować na zmiany popytu i różnice pomiędzy poszczególnymi rynkami.
Jeżeli sprzedaż samochodów elektrycznych będzie rosła wolniej, niż jeszcze kilka lat temu zakładała branża, Hyundai pozostanie z szeroką ofertą alternatywnych napędów. Z kolei w regionach, gdzie elektromobilność będzie rozwijała się szybciej, producent ma już przygotowane kolejne EV i nowe moce produkcyjne. Do 2030 roku Hyundai chce więc nie tyle postawić wyłącznie na elektryki, ile być ob
Dodaj komentarz