Rekordowe zadłużenie przemysłu. Czy wysokie koszty energii hamują odbudowę sektora?
Polski przemysł wraca na ścieżkę wzrostu, ale poprawa wyników produkcyjnych nie oznacza jeszcze końca problemów przedsiębiorstw. Jak wynika z danych BIG InfoMonitor i BIK, zaległe zadłużenie firm przetwórstwa przemysłowego przekroczyło na koniec marca 2026 r. rekordowe 8,6 mld zł. W ciągu roku wzrosło o niemal 23 proc., mimo że produkcja przemysłowa wyraźnie przyspieszyła.
To sygnał, że część przedsiębiorstw nadal zmaga się ze skutkami kryzysu kosztowego ostatnich lat, którego jednym z głównych źródeł były wysokie ceny energii i surowców.

Przemysł produkuje więcej, ale nie odzyskał stabilności finansowej
Marcowe dane GUS pokazały, że produkcja sprzedana przemysłu wzrosła o 9,4 proc. rok do roku, osiągając jeden z najlepszych wyników od 2022 r. Szczególnie dobrze radziły sobie branże związane z przetwórstwem żywności, górnictwem oraz produkcją wyrobów metalowych.
Jednocześnie zadłużenie sektora wzrosło do najwyższego poziomu w historii monitoringu BIG InfoMonitor. Oznacza to, że wzrost aktywności gospodarczej nie przekłada się jeszcze na poprawę płynności finansowej przedsiębiorstw.
To istotna informacja również z perspektywy transformacji energetycznej. Firmy, które borykają się z rosnącym zadłużeniem, mają ograniczone możliwości finansowania inwestycji w efektywność energetyczną, modernizację zakładów czy własne źródła energii.
Energochłonne branże pod największą presją
Wśród sektorów o najwyższym poziomie zaległości znajdują się producenci żywności oraz wyrobów metalowych. To branże szczególnie wrażliwe na koszty energii, paliw i surowców.
Największe zadłużenie odnotowano w produkcji artykułów spożywczych, gdzie zaległości przekroczyły 1,5 mld zł. Na drugim miejscu znalazła się produkcja metalowych wyrobów gotowych z zadłużeniem przekraczającym 1,3 mld zł.
Oba sektory należą do grupy przedsiębiorstw, które w ostatnich latach szczególnie odczuły skutki gwałtownych wzrostów cen energii elektrycznej i gazu. Choć ceny energii spadły względem rekordowych poziomów z lat 2022-2023, koszty działalności nadal pozostają znacząco wyższe niż przed kryzysem energetycznym.
Transformacja energetyczna wymaga kapitału
Rosnące zadłużenie przemysłu pojawia się w momencie, gdy przedsiębiorstwa stoją przed koniecznością realizacji kolejnych inwestycji związanych z dekarbonizacją i poprawą konkurencyjności.
Zakłady produkcyjne coraz częściej inwestują w instalacje fotowoltaiczne, magazyny energii, kogenerację, odzysk ciepła czy systemy zarządzania energią. Takie projekty pozwalają ograniczyć koszty operacyjne i zwiększyć odporność na wahania cen energii, jednak wymagają dostępu do finansowania.
W sytuacji pogarszającej się płynności finansowej część przedsiębiorstw może odkładać decyzje inwestycyjne, co w dłuższej perspektywie może osłabiać konkurencyjność polskiego przemysłu na rynku europejskim.
Odbicie gospodarcze to za mało
Dzisiejszy obraz przemysłu pokazuje, że wzrost produkcji nie rozwiązuje automatycznie problemów finansowych przedsiębiorstw. Rekordowe zadłużenie sektora sugeruje, że wiele firm nadal odrabia straty po okresie wysokiej inflacji, drogich surowców i rekordowych cen energii.
Dla branży energetycznej jest to ważny sygnał. Tempo transformacji przemysłu będzie zależeć nie tylko od dostępności technologii i regulacji, ale również od zdolności przedsiębiorstw do finansowania inwestycji. A ta w wielu przypadkach pozostaje ograniczona przez rosnące zadłużenie i utrzymującą się presję kosztową.