Słońce wygrywa z węglem. Polska marnuje gigantyczne ilości zielonego prądu przez stare sieci
Polska transformacja energetyczna wyraźnie przyspiesza mimo braku formalnego przyjęcia strategii rządowych. Czerwiec ubiegłego roku przyniósł historyczny moment, w którym miesięczna produkcja prądu z OZE po raz pierwszy w historii przewyższyła generację z węgla. Odnawialne źródła osiągnęły już rekordowy, ponad 51% udział w mocy osiągalnej całego systemu. Z kolei krajowe wydobycie węgla kamiennego energetycznego skurczyło się od 2016 roku aż o 47%. Wszystkie te procesy analizuje najnowsza, dziewiąta edycja flagowego raportu Forum Energii „Transformacja energetyczna w Polsce. Rocznik 2026”.
Słońce napędza zmiany, ale sieć nie nadąża za ekologią
Największym motorem wzrostu zielonej energii pozostaje fotowoltaika, której moc osiągalna na koniec 2025 roku wzrosła o 22% rok do roku, osiągając poziom 25,9 GW. Energia ze słońca odpowiada dziś za niemal 12% rocznej produkcji prądu w kraju, co jest zasługą ponad 1,6 miliona prosumenckich mikroinstalacji oraz dynamicznie rosnących farm wielkoskalowych.
Tak szybki przyrost nowych elektrowni ujawnia jednak potężne problemy systemowe, ponieważ stara infrastruktura nie nadąża za inwestorami. W 2025 roku operator został zmuszony do ograniczenia produkcji zielonego prądu z OZE o blisko 1,4 TWh. To niemal 3% potencjalnej generacji, która po prostu przepadła, a mowa tu o wolumenie odpowiadającym rocznemu zapotrzebowaniu na energię dla około 700 tysięcy gospodarstw domowych. Skala tych przymusowych wyłączeń wzrosła w ciągu roku ponad dwukrotnie.
Miliardowe rachunki za import paliw i luka w danych
Pozytywnym zmianom po stronie czystej produkcji towarzyszy jednak niebezpieczne, głębokie uzależnienie Polski od importu innych paliw kopalnych. Od 2016 roku nasz kraj wydał na zakup zagranicznych surowców energetycznych gigantyczną kwotę 1,3 biliona złotych, z czego aż 104 miliardy złotych popłynęły za granicę w samym tylko 2025 roku. Zależność od ropy naftowej wciąż wynosi u nas 98%, a zużycie gazu ziemnego w ciągu dekady wzrosło o 19% przy jednoczesnym spadku krajowego wydobycia o jedną dziesiątą.
Autorzy raportu alarmują jednocześnie, że dużym problemem staje się przejrzystość i dostępność danych dotyczących rynku gazu w Polsce. Informacje publikowane przez poszczególne instytucje są często niepełne i niespójne. Co więcej, powołując się na tajemnicę statystyczną, Polska jako jedyny kraj w całej Unii Europejskiej nie przekazuje oficjalnych danych o cenach gazu dla gospodarstw domowych do Eurostatu, przez co analitycy muszą szacować te wartości na podstawie taryf urzędowych.
Magazyny energii i fundusze z emisji ratunkiem dla stabilności
Nadzieją na uratowanie stabilności systemu jest bielszy rozwój technologii elastyczności, w tym włączenie ciepłownictwa do bilansowania sieci oraz upowszechnienie magazynów energii. Ten ostatni sektor rozwija się niezwykle dynamicznie, ponieważ moc prosumenckich magazynów domowych osiągnęła poziom 0,6 GW, a ich łączna pojemność podwoiła się w ciągu zaledwie jednego roku. Równie szybko rośnie rynek pojazdów elektrycznych, wykazując wzrost o 68% rok do roku.
Eksperci Forum Energii przypominają, że naturalnym źródłem pieniędzy na konieczną modernizację sieci powinien być unijny system handlu uprawnieniami do emisji ETS. Tylko w 2025 roku Polska sprzedała na aukcjach 52,5 miliona uprawnień, co zasiliło budżet państwa kwotą 16,3 miliarda złotych. Od 2016 roku nominalne wpływy z tego tytułu zbliżyły się do poziomu 140 miliardów złotych, jednak krajowy system wciąż czeka na uruchomienie zapowiadanego od lat i przejrzystego Funduszu Transformacji Energetyki.