Czy Polska zablokuje rozwój magazynów energii? Apel do premiera o  interwencję - e-magazyny.pl

Czy Polska zablokuje rozwój magazynów energii? Apel do premiera o  interwencję

Opublikowany: Szacowany czas czytania: 5 minut
magazyn energii
Źródło: Shutterstock

Magazyny energii o pojemności powyżej 20 kWh z pełną procedurą administracyjną, identyczną jak np. dla budynków mieszkalnych i oddzielne pomieszczenie przeciwogniowe tylko na magazyn energii? Eksperci alarmują planowane zmiany w prawie to poważne zagrożenie dla 2 milionów prosumentów, którzy mogą stracić możliwość efektywnego korzystania z magazynów energii. Zagrożone są także inwestycje przemysłowe, rozwój technologii oraz konkurencyjność polskich firm na rynku międzynarodowym.

Zapisy dwóch odrębnych projektów legislacyjnych mogą stworzyć istotne przeszkody dla rozwoju sektora magazynowania energii i szerzej – dla transformacji energetycznej kraju. Przyjęta przez Radę Ministrów w ramach pakietu deregulacyjnego nowelizacja Prawa budowlanego a także regulacje opracowywane przez Ministerstwo Rozwoju i Technologii, wbrew zapowiedziom uproszczeń, wprowadzają dodatkowe bariery administracyjne, które mogą skutecznie zniechęcić zarówno inwestorów, jak i prosumentów.

20 kWh – granica, która może sparaliżować rynek

Zgodnie z nowelizacją Prawa budowlanego przyjętą przez Radę Ministrów w ramach deregulacji, zwolnienie z obowiązku uzyskania pozwolenia na budowę dotyczyć będzie wyłącznie magazynów energii o pojemności nominalnej do 20 kWh. Urządzenia przekraczające ten próg – nawet o kilka kWh – będą wymagały pełnej procedury administracyjnej, identycznej jak np. farmy wiatrowe czy duże instalacje fotowoltaiczne. Regulacje opracowywane przez Ministerstwo Rozwoju i Technologii narzucają natomiast rygorystyczne i nieracjonalne wymogi dotyczące instalowania magazynów energii w budynkach oraz odległości instalacji magazynów energii od nich. Magazyn prosumencki o pojemności powyżej 10 kWh będzie wymagał osobnego ognioodpornego pomieszczenia.   

Dla porównania: bateria w samochodzie elektrycznym ma nawet 80 kWh. Nowe przepisy oznaczają więc, że większość domowych i przemysłowych magazynów energii zostanie objęta czasochłonnymi i kosztownymi procedurami administracyjnymi, co czyni inwestycje mniej opłacalnymi. W efekcie ponad 2 miliony prosumentów może stracić możliwość efektywnego magazynowania energii, ale to nie wszystko. – To bariera, która może zablokować rozwój technologii, zniechęcić prosumentów, zahamować zielone inwestycje i osłabić pozycję Polski w transformacji energetycznej – alarmuje Barbara Adamska, prezes zarządu Polskiego Stowarzyszenia Magazynowania Energii (PSME).

Apel branży do premiera Donalda Tuska

Z inspiracji PSME 14 organizacji gospodarczych i z branży energetycznej  zaapelowało do premiera Donalda Tuska o pilną interwencję w celu usunięcia z procedowanego projektu rozporządzenia rozdziału dotyczącego warunków instalowania magazynów energii oraz usunięcia z projektu nowelizacji ustawy Prawo budowlane zapisów dotyczących pozwolenia budowlanego dla magazynów energii. Wg sygnatariuszy apelu natychmiastowe działanie jest konieczne, ponieważ przepisy w projektowanym kształcie mogą skutecznie zablokować rozwój magazynów energii w kraju.

Przyjęcie tych regulacji w obecnej formie to krok wstecz dla transformacji energetycznej. To przepisy, które tworzy się w oderwaniu od realiów rynkowych i technologicznych. W krajach zachodnich magazyny energii funkcjonują bezpiecznie w budynkach mieszkalnych czy przemysłowych – u nas tymczasem chce się je niemal całkowicie wyeliminować z przestrzeni inwestycyjnej – mówi Barbara Adamska, prezes zarządu Polskiego Stowarzyszenia Magazynowania Energii. – Zamiast wspierać zieloną transformację i nowoczesne rozwiązania technologiczne, tworzymy bariery, które będą kosztowne dla obywateli, firm i całego systemu elektroenergetycznego – dodaje Adamska.

W sprzeczności z ideą deregulacji

Eksperci zwracają uwagę na sprzeczność z deklarowanym celem ustawy, czyli ograniczeniem biurokracji i uproszczeniem procedur inwestycyjnych. W praktyce regulacja tworzy nową kategorię obiektów wymagających pozwolenia na budowę, cow praktyce może prowadzić do instalowania magazynów o mniejszej pojemności niż wynikałoby to z rzeczywistych potrzeb technicznych. Niewykluczone również, że pojawią się przypadki formalnego zgłaszania instalacji o niższej pojemności niż rzeczywista, co rodzi ryzyko nieprawidłowości i dodatkowych komplikacji prawnych.

Sygnatariusze apelu, w tym m.in. przedstawiciele Krajowej Izby Gospodarczej oraz stowarzyszeń energetycznych deklarują pełną gotowość do merytorycznego dialogu z rządem i wspólnego wypracowania przepisów, które będą racjonalne, bezpieczne i będą wspierać rozwój polskiego sektora energii. – Patrząc globalnie, rozwój branży PV i energii z wiatru będzie niemożliwy bez rozwoju magazynowania wytworzonej energii elektrycznej. Bez tego nie da się zamienić nocy w dzień – podkreśla dr Stanisław Pietruszko, prezes Polskiego Towarzystwa Fotowoltaicznego.  

Potrzebujemy prawa, które wspiera, a nie hamuje transformację energetyczną. To konieczne, by magazyny energii mogły realnie wspierać OZE, przemysł i prosumentów – podkreśla Barbara Adamska. I dodaje, że nowelizacja uderza w jedną z kluczowych technologii wspierających transformację energetyczną oraz bezpieczeństwo energetyczne Polski. – Magazyny energii są niezbędne do stabilizacji pracy instalacji OZE (m.in. fotowoltaiki), a także zwiększają autokonsumpcję energii i odciążają sieci przesyłowe. Jeśli przepisy nie zostaną poprawione, Polska może utracić szansę na rozwój nowoczesnego rynku energii rozproszonej i technologii wspierających cele klimatyczne UE – podkreśla.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zmień zgody