USA wycofuje się z Porozumienia Paryskiego – Donald Trump zapowiada renegocjacje warunków współpracy
Decyzja o ponownym wycofaniu Stanów Zjednoczonych z porozumienia paryskiego wywołała falę komentarzy zarówno w kraju, jak i na arenie międzynarodowej. Prezydent Donald Trump ogłosił, że Ameryka nie zamierza kontynuować dotychczasowych ustaleń traktatu klimatycznego i chce podjąć próbę wynegocjowania nowych warunków współpracy. W ocenie administracji świeżo zaprzysiężonego prezydenta, obecne zobowiązania zbyt mocno ograniczają konkurencyjność gospodarki USA i nie uwzględniają specyfiki amerykańskiego sektora energetycznego.
Powrót do polityki sprzed lat
Już w trakcie pierwszej kadencji Donalda Trumpa (2017–2021) Stany Zjednoczone wycofały się z porozumienia paryskiego, argumentując, że jest ono „niekorzystne dla amerykańskich pracowników” i „niesprawiedliwe wobec amerykańskiego przemysłu”. Po zakończeniu kadencji Trumpa i zmianie administracji USA ponownie przystąpiły do międzynarodowego porozumienia, dając sygnał, że chcą włączyć się w globalną walkę z kryzysem klimatycznym. Teraz, w 2025 roku, wracając do Białego Domu – prezydent po raz drugi zamierza zerwać uzgodnienia. Jak podają serwisy branżowe, ma to być jeden z kluczowych elementów jego „nowej polityki klimatycznej”, skupionej przede wszystkim na interesie rodzimych firm energetycznych.
Czym jest porozumienie paryskie?
Porozumienie paryskie to międzynarodowa umowa klimatyczna przyjęta w 2015 roku podczas konferencji ONZ w Paryżu (COP21). Jego głównym celem jest ograniczenie globalnego wzrostu średniej temperatury – najlepiej do 1,5°C powyżej poziomu sprzed epoki przemysłowej, aby uniknąć katastrofalnych skutków zmiany klimatu. Sygnatariusze (czyli niemal wszystkie państwa świata, w tym UE, Chiny i, do niedawna, USA) zobowiązali się do podejmowania działań służących redukcji emisji gazów cieplarnianych, inwestowania w odnawialne źródła energii i wspierania państw rozwijających się w walce ze skutkami ocieplenia.
Zarzuty Trumpa i chęć „renegocjacji”
Zdaniem prezydenta Donalda Trumpa, paryskie porozumienie klimatyczne jest nieskuteczne, a restrykcje wynikające z jego zapisów „hamują amerykański wzrost gospodarczy”. Przywołując argumenty lobbystów sektora paliw kopalnych, administracja wskazuje, że inne kraje – szczególnie Chiny – nie muszą wypełniać tak wyśrubowanych limitów emisji w tak krótkim czasie. Trump uważa, iż należy „od nowa uzgodnić” szczegółowe warunki, tak aby były one sprawiedliwsze dla USA. Jak możemy przeczytać w licznych doniesieniach medialnych, postulaty te wzbudzają kontrowersje na szczeblu międzynarodowym, ponieważ renegocjacja postanowień wymagałaby zgody innych sygnatariuszy – a ci, jak dotąd, nie wyrażają chęci ponownego otwierania długich negocjacji.
Reakcje międzynarodowe i możliwe konsekwencje
Decyzja o wycofaniu USA z paryskiego porozumienia to powtórka sytuacji sprzed kilku lat, ale obecny kontekst jest znacznie bardziej palący. W ciągu ostatnich lat na świecie przybyło ekstremalnych zjawisk pogodowych: fale upałów, susze, gwałtowne powodzie czy huragany – o powodzi, która miała miejsce w 2024 roku na południu Polski pisaliśmy tutaj: Powódź 2024. Skutek zmian klimatu czy ponura powtarzalność?
Opinie ekspertów są jednogłośne – brak zaangażowania tak ważnego globalnego gracza jak Stany Zjednoczone osłabi wysiłki na rzecz ograniczania emisji. Może również zachęcić inne państwa do luzowania własnych zobowiązań klimatycznych, co w efekcie wpłynęłoby na wzrost globalnych temperatur w jeszcze szybszym tempie.
Rezygnacja z aktywnego udziału w walce z globalnym ociepleniem nie dotyczy jednak całego społeczeństwa amerykańskiego. Wiele stanów i miast – m.in. Kalifornia, Nowy Jork czy Waszyngton – zadeklarowało, że będą kontynuować politykę klimatyczną, redukować emisje i wspierać rozwój odnawialnych źródeł energii, niezależnie od stanowiska rządu federalnego. Duże koncerny, takie jak Apple, Amazon czy Google, również kontynuują projekty mające na celu neutralizację śladu węglowego. Niewątpliwie ma na to wpływ również świadomość poważnych strat, które niosą za sobą zarówno ekstremalne zjawiska pogodowe, jak i ocieplenie klimatu ogółem. Pisaliśmy o tym tu: Ile kosztują nas zmiany klimatu?
Jedno jest pewne: decyzja o opuszczeniu porozumienia przez jedną z największych gospodarek i jednocześnie jednego z największych emitentów dwutlenku węgla ma poważne implikacje dla przyszłości polityki klimatycznej. Państwa, które pozostają w ramach paryskich ustaleń, będą musiały jeszcze mocniej zabiegać o skuteczną realizację celów redukcji emisji, aby choć częściowo zrównoważyć skutki tej zmiany. Tymczasem Donald Trump, zapowiadając „nowe rozdanie” w relacjach z partnerami, stawia ważne pytania o to, czy globalny konsensus w sprawie działań na rzecz klimatu jest jeszcze możliwy do utrzymania.
Źródło: biznesalert.pl