Kopalnia umarła, ale nadal grzeje. Tak wykorzystuje się wodę spod ziemi
Agonia kopalni węglowej trwa długo. Początkiem końca jest zaprzestanie fedrowania. Potem przychodzi pożegnanie ostatnich wagonów wywożących węgiel. Szyby się zamykają, pracownicy dostają wypowiedzenia, urządzenia są demontowane. Trzeba jeszcze sprzedać pozostały złom i już można zacząć debatę o tym, co zrobić z terenem, który przez długie lata służył wydobyciu. Być może temat można by szybko zakończyć, gdyby nie to, że pod ziemią jest woda. Właśnie to może sprawić, że kopalnia, która przestała dostarczać surowca do ogrzewania domów, nadal będzie mogła przyczynić się do zapewnienia ciepła w sezonie jesienno-zimowym.
Zamknąć trzeba, ale też pompować
Stare wyrobiska nie znikają w chwili likwidacji. Zaczynają wypełniać się wodą. W części Górnośląskiego Zagłębia Węglowego zjawisko trzeba kontrolować i odpompowywać wodę. Ma to służyć ochronie czynnych kopalni przed niekontrolowanym napływem oraz ograniczeniu zagrożenia dla terenów pogórniczych.
Centralny Zakład Odwadniania Kopalń ma obecnie 17 pompowni i wypompowuje z wyrobisk ponad 100 mln metrów sześciennych wody rocznie. Według SRK zaledwie ok. 0,6 proc. tej wody jest sprzedawane do celów przemysłowych i technologicznych. Reszta trafia do cieków powierzchniowych.
100 mln metrów sześciennych wody trudno porównywać do przecieku w piwnicy. Znacznie lepiej pasuje tu metafora potężnego strumienia, z którym należy coś zrobić, niezależnie od tego, czy ktoś znajdzie dla niego dodatkowe zastosowanie. Jednak, skoro wodę z kopalń i tak pompujemy, to może warto zbadać czy nie da się z niej odzyskać trochę ciepła?
Ciepło z odzysku
W Czeladzi taki pomysł nie jest już teorią. Wody kopalniane wypompowywane w rejonie dawnej kopalni Saturn mają temperaturę ok. 12-14 stopni Celsjusza. Oczywiście to za mało, by zastąpiły wodę w kaloryferach.
Jednakże pompa ciepła wcale nie potrzebuje gorącego źródła. Potrzebuje takiego, z którego może odebrać energię i podnieść temperaturę do użytecznego poziomu. W siedzibie Centralnego Zakładu Odwadniania Kopalń zastosowano właśnie układ pomp ciepła wykorzystujących wodę kopalnianą. Współczesne opracowania podają moc grzewczą instalacji na poziomie ok. 118 kW.
To znaczy, że w regionie, który od dekad kojarzył się z wydobyciem paliwa, ogrzewanie zapewnia dziś energia znajdująca się w wodzie napływającej do starych wyrobisk. Górnik już tutaj nie pracuje, wagony węgla nie wyjeżdżają, ale zostało za to coś, czym można ogrzać mieszkanie.
Niesamowite drugie życie węgla
Można w tym dostrzec przewrotną sprawiedliwość dziejową. Śląsk od dawna wiercił, drążył i pompował wodę przede wszystkim po to, żeby dostać się do węgla. Węgiel przestał być interesujący kosztem wody. I to wcale nie dlatego, że H2O cudownie i samoistnie osiąga temperaturę wrzenia. Jest mniej efektowna, choć ma nad węglem przewagę.
Pod ziemią temperatura jest stosunkowo stabilna. Zimą, gdy powietrze zaczyna robić się mroźne, woda kopalniana nadal może mieć kilkanaście stopni. Dla pompy ciepła to znacznie lepszy punkt startowy.
Stara kopalnia zaczyna przypominać ogromny podziemny wymiennik ciepła, którego nikt specjalnie w tym celu nie budował. Powstał przy okazji likwidacji jej pierwotnego przeznaczenia.
Wielka Brytania i Holandia świecą przykładem
Przeciwnicy wszelakich rozwiązań nowoczesnych i proekologicznych zaczęli już coś krzyczeć o polskiej fanaberii. Tylko czy na pewno polskiej? W brytyjskim Gateshead działa sieć, która wykorzystuje wodę z dawnych wyrobisk ok. 150 m pod miastem. Pompa ciepła o mocy 6 MW dostarcza energię m.in. do mieszkań, uczelni, biur i obiektów publicznych.
Co więcej, w październiku tego roku uruchomiono system w Seaham, gdzie woda ze starych kopalń ma ogrzewać ok. 750 nowych domów, z możliwością rozbudowy sieci do ok. 1500 budynków. Woda była tam już wcześniej pompowana i oczyszczana. Teraz ta sama infrastruktura dostała drugie zadanie. Będzie również dostarczać ciepło.
Holenderskie Heerlen poszło jeszcze dalej. Dawne wyrobiska kopalniane wykorzystuje do ogrzewania i chłodzenia miejskich budynków, traktując podziemną wodę jako element całego lokalnego systemu energetycznego. Komisja Europejska pokazuje ten projekt jako przykład zagospodarowania dziedzictwa pogórniczego właśnie na potrzeby ciepłownictwa.
Szyb może więc mieć zatem życie i po życiu i to takie, które jest energetycznie zupełnie różne od tego pierwszego.
Problem, który może stać się zasobem
W wielu miejscach odwadnianie trzeba prowadzić ze względów bezpieczeństwa. Pompy pracują, infrastruktura wymaga utrzymania, energia elektryczna jest zużywana, a woda trafia na powierzchnię. To jest właśnie koszt dziedzictwa górniczego. Jednak skoro trzeba go ponieść, to warto też wykorzystać szansę na zmianę części problemu w zasób.
Nie każda kopalnia ma odpowiednie warunki, temperaturę wód, odbiorców ciepła w pobliżu czy ekonomiczne uzasadnienie inwestycji. Brytyjczycy, którzy mocno rozwijają tę technologię, tworzą wręcz mapy terenów, gdzie takie systemy mają sens, bo sama obecność starego szybu nie czyni jeszcze z niego elektrociepłowni.
Jakkolwiek sama zmiana sposobu myślenia jest interesująca. Dawniej ludzie na całym świecie zastanawiali się, ile węgla zostało w ziemi w okolicach miasta. Dzisiaj pytamy o to, ile ciepła zostało w kopalniach.
Konkurencja dla muzeum pokopalnianego?
Gdy kopalnia przejdzie już likwidację, pozostaje po niej cała masa infrastruktury i sprzętu. Z edukacyjnego i historycznego punktu widzenia niegłupio byłoby urządzić tam muzeum górnictwa. Tak stało się np. ze starą kopalnią w Wałbrzychu. Jednak, jeśli instytucje państwowe potajemnie planują masowe przekształcanie wygasłych kopalń w muzea, to już wkrótce może się okazać, że ten pomysł ma nielichą konkurencję.
Stara kopalnia wciąż może pracować, z tym, że nie będzie już wydobywać milionów ton węgla. Niepotrzebna jej będzie ściana wydobywcza czy fedrujący kombajn. Bazować będzie na wodzie pod ziemią, gdzie są stare chodniki i górotwory. Natomiast kilka ulic dalej ktoś będzie odkręcał kaloryfer.
I nie będzie zdawał sobie nawet w sprawy w jaki sposób zawdzięcza to ciepło kopalni. Cóż za przewrotne życie po śmierci!
Dodaj komentarz