Rząd zmienia zasady wsparcia dla przemysłu. Firmy mogą dostać więcej za energię zużytą w 2026 r.
Rząd zmienia podejście do pomocy dla przemysłu energochłonnego. Najnowsza wersja projektu UD459 pozwala objąć dodatkowymi zasadami wsparcia energię zakupioną i zużytą od 1 marca do 31 grudnia 2026 r., a limit pomocy może wzrosnąć z 50 do 70 proc. ceny RK. Zmiana jest znacząca, bo jeszcze 10 września Ministerstwo Rozwoju i Technologii zapewniało, że mechanizmy unijnych ram METSAF nie zostaną włączone do projektu. Wyższy limit nie oznacza jednak automatycznie dopłaty na poziomie 70 proc. – przy obecnym poziomie cen realna korzyść może być znacznie mniejsza.
Rząd zmienił zdanie w jedenaście dni
Jeszcze 10 września stanowisko Ministerstwa Rozwoju i Technologii było jednoznaczne. Resort informował redakcję e-magazyny.pl, że projekt UD459 nie zostanie rozszerzony o mechanizmy wynikające z unijnych ram METSAF. Głównym argumentem był kalendarz: METSAF obowiązuje tylko do 31 grudnia 2026 r., podczas gdy polska ustawa ma wejść w życie 1 stycznia 2027 r.
Jedenaście dni później sytuacja wygląda już inaczej. Projekt datowany na 21 września zawiera nowy, epizodyczny art. 28, który pozwala w 2027 r. zwiększyć limit wsparcia o maksymalnie 20 pkt proc. ceny RK dla każdej megawatogodziny energii zakupionej i zużytej od 1 marca do 31 grudnia 2026 r. Wnioski i wypłaty mają być realizowane w 2027 r., ale na podstawie zamkniętych danych dotyczących zużycia energii w 2026 r.
W praktyce rząd znalazł sposób, aby zastosować rozwiązania METSAF do zużycia energii z 2026 r., mimo że sama ustawa ma wejść w życie dopiero w 2027 r. Z raportu z konsultacji wynika, że o włączenie tych zasad apelowały m.in. Forum Odbiorców Energii Elektrycznej i Gazu, Izba Energetyki Przemysłowej i Odbiorców Energii, Hutnicza Izba Przemysłowo-Handlowa, Polska Izba Przemysłu Chemicznego oraz Federacja Przedsiębiorców Polskich.
METSAF – co właściwie zmienia?
METSAF to tymczasowe ramy pomocy państwa w związku z kryzysem na Bliskim Wschodzie, przyjęte przez Komisję Europejską 29 kwietnia 2026 r. Instrument ma łagodzić skutki gwałtownych wzrostów cen energii, paliw i nawozów związanych z faktyczną blokadą Cieśniny Ormuz. Ze względu na powiązanie cen gazu i energii elektrycznej skutki kryzysu odczuwa również przemysł energochłonny.
Ramy działają z mocą wsteczną od 1 marca do 31 grudnia 2026 r. Nie tworzą całkowicie nowego rodzaju pomocy publicznej, lecz czasowo modyfikują wybrane zasady sekcji 4.5 CISAF. Chodzi przede wszystkim o poziom możliwego wsparcia oraz zasady łączenia go z rekompensatami kosztów pośrednich ETS.
METSAF pozwala podnieść limit obniżenia średniej rocznej hurtowej ceny energii z 50 do 70 proc. oraz korzystniej łączyć pomoc z rekompensatami ETS. Dla części przedsiębiorstw właśnie drugi z tych elementów może mieć większe znaczenie finansowe niż samo zwiększenie procentowego limitu pomocy.
Punktem odniesienia będzie cena RK
Jedną z istotnych zmian w projekcie jest odejście od ceny RCE na rzecz ceny RK. To efekt uwag zgłoszonych podczas konsultacji przez przedstawicieli przemysłu. Firmy argumentowały, że RCE odnosi się do rynku, na którym przedsiębiorstwa energochłonne w praktyce nie dokonują swoich podstawowych zakupów energii, przez co wykorzystanie tej ceny ograniczałoby wartość możliwego wsparcia.
Projekt definiuje cenę RK jako średnią arytmetyczną średnich cen sprzedaży energii elektrycznej na rynku konkurencyjnym, publikowanych kwartalnie przez Prezesa URE. Według uzasadnienia i OSR cena ta wyniosła 458,24 zł/MWh w 2025 r. oraz 486,14 zł/MWh w I kwartale 2026 r. Projektodawca wskazuje, że ten wskaźnik lepiej odzwierciedla rzeczywiste warunki kontraktowania energii przez firmy energochłonne.
Podstawą obliczania pomocy ma być cena RK, a kwalifikujące się zużycie będzie stanowić 50 proc. energii zakupionej i zużytej przez przedsiębiorcę. Jednocześnie nawet po zastosowaniu podwyższonego limitu cena energii po wsparciu nie może spaść poniżej 50 euro/MWh.
Limit 70 proc. nie oznacza dopłaty na poziomie 70 proc.
Na pierwszy rzut oka podniesienie limitu z 50 do 70 proc. może sugerować bardzo duży wzrost wartości pomocy. W praktyce mechanizm jest ograniczony przez dodatkowy warunek, zgodnie z którym cena energii po uwzględnieniu wsparcia nie może być niższa niż 50 euro/MWh. To właśnie ten próg w wielu przypadkach zdecyduje o rzeczywistej kwocie dopłaty.
OSR przelicza 50 euro/MWh na 212,05 zł/MWh. Przy cenie RK z 2025 r. wynoszącej 458,24 zł/MWh standardowy limit 50 proc. daje 229,12 zł/MWh potencjalnego wsparcia. Teoretyczne 70 proc. oznaczałoby 320,77 zł/MWh, ale wtedy cena po wsparciu spadłaby poniżej wymaganego minimum.
Przy cenie RK z 2025 r. maksymalne wsparcie wyniosłoby 246,19 zł/MWh, czyli około 53,7 proc. ceny RK, a nie pełne 70 proc. W takim wariancie dodatkowa korzyść wynikająca z METSAF to około 17 zł/MWh kwalifikującego się zużycia. Przy cenie z I kwartału 2026 r. byłoby to około 31 zł/MWh, natomiast pełny limit 70 proc. zacząłby działać dopiero przy cenie RK przekraczającej około 707 zł/MWh.
cPPA w bazie, autokonsumpcja poza nią
Projekt może mieć również znaczenie dla sposobu, w jaki przedsiębiorstwa pozyskują energię. OSR opisuje wsparcie jako obniżkę hurtowej ceny energii dla części zużycia, niezależnie od źródła dostaw. Oznacza to, że energia kupowana w formule off-site cPPA i następnie zużywana przez przedsiębiorstwo powinna mieścić się w mechanizmie podobnie jak energia kupiona od tradycyjnego sprzedawcy.
Inaczej może wyglądać sytuacja autokonsumpcji. Definicja kwalifikującego się zużycia odnosi się bowiem do energii „zakupionej i zużytej”. Jeżeli więc zakład zużywa 100 GWh rocznie, ale 20 GWh produkuje we własnej instalacji PV i zużywa na miejscu, literalna baza do wyliczenia pomocy obejmuje tylko 80 GWh energii kupionej z zewnątrz.
Firma korzystająca z własnej generacji może mieć niższą bazę wsparcia niż przedsiębiorstwo kupujące porównywalny wolumen energii przez PPA. To jeden z efektów konstrukcji projektu, który może wymagać doprecyzowania na dalszym etapie prac lub w programie wykonawczym.
ETS może być ważniejszy niż dodatkowe 20 punktów procentowych
Na zasadach ogólnych wsparcie i rekompensaty kosztów pośrednich ETS nie mogą być swobodnie sumowane w odniesieniu do tego samego zużycia energii. Jeśli rekompensata ETS przypisana do danego wolumenu jest równa maksymalnej kwocie wsparcia lub ją przekracza, dodatkowe wsparcie nie przysługuje. Jeżeli rekompensata jest niższa, przedsiębiorstwo może otrzymać jedynie różnicę.
Ta zasada była jednym z najczęściej krytykowanych elementów projektu. Uwagi zgłaszało kilkanaście podmiotów, w tym ArcelorMittal Poland, Grupa Azoty, Konfederacja Lewiatan i Polska Izba Przemysłu Chemicznego. Po konsultacjach projektodawca zmienił reguły dla okresu objętego METSAF.
Dla energii zużytej od marca do grudnia 2026 r. firma będzie mogła otrzymać rekompensatę ETS oraz dodatkowo do 50 proc. maksymalnej kwoty wsparcia wyliczonej według podwyższonego limitu. Jeżeli przykładowo rekompensata ETS wynosi 10 mln zł, a maksymalna pomoc CISAF/METSAF dla tego samego wolumenu 8 mln zł, przedsiębiorstwo może otrzymać dodatkowo do 4 mln zł.
Połowa wsparcia musi wrócić do firmy w formie inwestycji
Program nie będzie prostym mechanizmem dopłat do rachunków za energię. Co najmniej 50 proc. łącznej kwoty otrzymanego wsparcia przedsiębiorca będzie musiał przeznaczyć na inwestycję, która zostanie oddana do użytkowania w ciągu 48 miesięcy. W uzasadnionych przypadkach termin ten będzie można wydłużyć do 60 miesięcy.
Katalog możliwych inwestycji obejmuje m.in. elastyczność popytu, elektryfikację procesów, poprawę efektywności energetycznej, OZE wraz z integracją źródeł z profilem zużycia oraz infrastrukturę umożliwiającą elastyczną pracę instalacji. OSR wskazuje także magazyny energii i elektrolizery służące do produkcji wodoru odnawialnego lub niskoemisyjnego.
Dodatkowa pomoc wynikająca z METSAF nie zwiększy jednak kwoty, którą przedsiębiorca będzie musiał przeznaczyć na inwestycję. Obowiązek będzie liczony od wsparcia, które przysługiwałoby firmie bez zastosowania podwyższonego limitu.
Przedsiębiorca będzie musiał zapewnić również co najmniej 20 proc. kosztów kwalifikowanych inwestycji ze środków własnych lub finansowania zewnętrznego. Do tego dochodzi oświadczenie o poddaniu się egzekucji do 120 proc. łącznej kwoty pomocy, a kosztów objętych obowiązkiem inwestycyjnym nie będzie można finansować inną pomocą publiczną ani pomocą de minimis.
Inwestować może partner zewnętrzny. Nadal są pytania o PPA
W konsultacjach RE-Source Poland Hub postulował jednoznaczne dopuszczenie inwestycji realizowanych przez podmioty trzecie oraz uwzględnienie PPA i cPPA jako możliwej formy wykonania obowiązku inwestycyjnego. W pierwszej kwestii odpowiedź resortu jest stosunkowo jasna. Projekt nie wymaga, aby wszystkie aktywa były budowane i finansowane bezpośrednio przez przedsiębiorstwo energochłonne.
Uzasadnienie i OSR przewidują inwestycje realizowane zarówno przez samych beneficjentów, jak i poprzez podmioty trzecie. Mogą być one wykonywane na terenie przedsiębiorstwa albo powierzane partnerom zewnętrznym. To istotna informacja dla rynku PV, magazynów energii, usług DSR oraz modeli on-site.
Projekt dopuszcza realizację inwestycji przez podmioty trzecie, ale nadal nie rozstrzyga jednoznacznie, czy umowa PPA lub cPPA może wypełniać obowiązek inwestycyjny. Dodatkowych wyjaśnień będzie wymagał też warunek posiadania prawa do dysponowania nieruchomością, zwłaszcza w modelach, w których aktywo należy do zewnętrznego partnera.
W pierwszym roku pieniędzy może być znacznie mniej niż wniosków
Według OSR zużycie energii w grupie docelowej wynosi 18,36 TWh. Przy przyjętej dla 2027 r. stawce 246,19 zł/MWh maksymalny koszt programu mógłby sięgnąć 2,26 mld zł. Przy założeniu wykorzystania programu na poziomie 75 proc. szacowany koszt w pierwszym roku wynosi około 1,70 mld zł.
Budżet zapisany w projekcie jest jednak znacznie niższy. Ustawa przewiduje 800 mln zł w 2027 r., po 1,6 mld zł w latach 2028–2029 oraz ponownie 800 mln zł w 2030 r. Już w pierwszym roku potencjalne zapotrzebowanie może więc znacznie przekroczyć dostępne środki.
W 2027 r. budżet programu wynosi 800 mln zł, podczas gdy OSR szacuje zapotrzebowanie przy 75-proc. wykorzystaniu na około 1,70 mld zł. Jeżeli wartość prawidłowych wniosków przekroczy pulę pieniędzy, o przyznaniu pomocy zdecyduje ocena punktowa komisji.
Pod uwagę ma być brany m.in. wpływ inwestycji na bezpieczeństwo energetyczne, energochłonność, jednostkową cenę energii, efektywność ekonomiczną i zatrudnienie. O dostępie do środków może więc zdecydować nie tylko wielkość zużycia energii, ale również jakość i charakter projektu inwestycyjnego.
Program może objąć około 300 firm
Z mechanizmu nie będzie mógł skorzystać każdy duży odbiorca energii. Ponad 50 proc. przychodów przedsiębiorcy musi pochodzić z działalności objętej jednym ze 109 kodów PKD wskazanych w załączniku. Lista obejmuje m.in. górnictwo, hutnictwo, przemysł chemiczny, szkło, ceramikę, cement, papier oraz wybrane sektory przemysłu spożywczego.
Drugim istotnym warunkiem jest obecność w wykazie odbiorców przemysłowych prowadzonym na podstawie ustawy o OZE. W konsultacjach pojawiały się postulaty zniesienia tego wymogu albo obniżenia progu 50 proc. przychodów, ale projektodawca ich nie uwzględnił. Lista sektorów pozostaje zamknięta.
OSR szacuje, że warunki udziału w programie może spełnić około 300 przedsiębiorstw. Ostateczna liczba beneficjentów będzie jednak zależała nie tylko od formalnego spełnienia kryteriów, ale również od dostępnego budżetu i wyników oceny projektów inwestycyjnych.
Finansowanie programu zależy od podwyższonego CIT
Źródłem finansowania programu ma być czasowo podwyższony CIT dla kilkunastu dużych podatników z sektorów wydobycia gazu i ropy, produkcji i obrotu paliwami oraz przesyłu i dystrybucji energii. Stawka ma wynosić 30 proc. w 2027 r., 26 proc. w 2028 r. i 23 proc. w 2029 r. Według OSR dodatkowe wpływy budżetowe w latach 2027–2030 mają wynieść 7,18 mld zł.
Projekt wiąże jednak nowe opodatkowanie bezpośrednio z uruchomieniem pomocy dla przemysłu. Resort nie przyjął postulatu rozdzielenia obu elementów na osobne ustawy, argumentując, że mechanizm wsparcia musi mieć jasno określone źródło finansowania. W efekcie los obu regulacji jest ze sobą połączony.
Jeżeli podwyższony CIT nie wejdzie w życie 1 stycznia 2027 r., przepisy dotyczące wsparcia dla przemysłu nie będą stosowane. Dla potencjalnych beneficjentów oznacza to, że proces legislacyjny dotyczący podatku jest równie ważny jak prace nad samym mechanizmem pomocy.
Przed wypłatami potrzebna będzie zgoda Komisji Europejskiej
UD459 nadal pozostaje projektem, a kalendarz dalszych prac jest napięty. Ustawa ma wejść w życie 1 stycznia 2027 r., po czym Rada Ministrów będzie miała trzy miesiące na przyjęcie programu. Minister otrzyma natomiast 30 dni na powołanie komisji odpowiedzialnej za ocenę wniosków.
Dodatkowo program podlega notyfikacji w Komisji Europejskiej. Dopóki Bruksela nie wyda pozytywnej decyzji, wsparcie nie będzie mogło być udzielane. Szczególnie interesujące będzie stanowisko Komisji wobec zastosowania METSAF do ustawy, która formalnie zacznie obowiązywać już po wygaśnięciu tych tymczasowych ram.
Bez pozytywnej decyzji Komisji Europejskiej przedsiębiorcy nie otrzymają pieniędzy, nawet jeśli polska ustawa zacznie już obowiązywać. To pozostawia otwartym pytanie o harmonogram pierwszych wypłat i ocenę konstrukcji opartej na retroaktywnym objęciu energii zużytej w 2026 r.
Sam projekt wymaga też korekt redakcyjnych. Art. 28 ust. 1 odsyła do „art. 3 ust. 3 pkt 1”, choć limit 50 proc. ceny RK znajduje się w art. 3 ust. 4 pkt 1. Podobne nieprawidłowe odesłanie pojawia się w art. 3 ust. 5.
Dla firm 2026 r. może być już pierwszym rokiem programu
Z punktu widzenia przedsiębiorstw najważniejszą konsekwencją projektu jest to, że przygotowania do programu nie zaczynają się w 2027 r. Okresem kwalifikowanym ma być rok poprzedzający złożenie wniosku. Jeżeli więc pierwszy nabór ruszy zgodnie z planem w 2027 r., podstawą obliczenia pierwszej wypłaty będą dane dotyczące energii zakupionej i zużytej już w 2026 r.
Firmy powinny więc zwrócić uwagę na jakość danych pomiarowych, sposób dokumentowania zakupów energii oraz konstrukcję umów, w tym cPPA. Znaczenie będzie miało również prawidłowe przypisanie wolumenów energii do rekompensat ETS i nowego wsparcia. Równolegle przedsiębiorstwa będą musiały przygotować inwestycję, która spełni wymogi programu i uzyska odpowiednią liczbę punktów.
Rok 2026 nie jest okresem przygotowawczym – może być pierwszym rokiem, za który przedsiębiorstwa otrzymają wsparcie. Przy prognozowanym niedoborze środków w pierwszym naborze wcześniejsze uporządkowanie danych, umów i projektu inwestycyjnego może mieć szczególne znaczenie.
SPRAWDŹ RÓWNIEŻ: Polskie fabryki czekają. Konkurenci w Europie już dostają wsparcie – e-magazyny.pl
Źródło: Projekt

Jacek Stężowski
Redaktor naczelny portalu e-magazyny.pl, inżynier ekoenergetyki oraz pasjonat nowych technologii i OZE. Ma doświadczenie praktyczne w projektowaniu systemów PV, przemyśle kolejowym oraz w branży IT. Jako dziennikarz pisał o nowych technologiach dla takich portali jak MamStartup.pl czy NowyMarketing.pl.
Dodaj komentarz