Wielka Brytania chce nowych obowiązków dla instalatorów. Powodem jest zaskakująca skala niezgłoszonych urządzeń
Mniej niż 40 proc. małych urządzeń energetycznych trafia do rejestrów operatorów sieci w Wielkiej Brytanii, szacuje tamtejszy rząd. Dlatego chce nałożyć jednoznaczny obowiązek zgłaszania instalacji na firmy montujące fotowolatikę, domowe magazyny energii, pompy ciepła i ładowarki samochodowe. Propozycję przedstawił 4 listopada w projekcie ustawy Energy Independence Bill.
Mniej niż 40 proc. urządzeń w rejestrach operatorów
Wg brytyjskiego Ministerstwa Bezpieczeństwa Energetycznego i Neutralności Emisyjnej operatorzy nie mają pełnych informacji o urządzeniach podłączanych do sieci niskiego napięcia. Dot. to zarówno źródeł wytwórczych, jak i instalacji pobierających albo magazynujących energię.
Problem nie wynika wyłącznie z braku zgłoszeń. Obecne obowiązki są rozproszone pomiędzy różnymi przepisami, a procedury rejestracji bywają niejednolite. Dlatego operatorom trudniej oceniać lokalne obciążenie sieci, planować jej rozbudowę i wykorzystywać możliwość sterowania poborem energii.
Instalator będzie odpowiadał za przekazanie danych
Projekt ustawy przewiduje upoważnienie ministra do wprowadzenia szczegółowych przepisów. To one określają, które urządzenia trzeba zgłaszać, jakie informacje przekazać oraz w jakim terminie. Obowiązek ma dot. instalatorów, a dane mają trafiać do operatorów sieci dystrybucyjnych. Projekt dopuszcza także nadzór nad przestrzeganiem przepisów i kary pieniężne.
Nowe zasady nie obowiązują automatycznie od dnia przedstawienia projektu. Ustawa musi przejść przez parlament, a następnie potrzebne będą przepisy wykonawcze.
Lepsze dane mogą ograniczyć inwestycje sieciowe
Rząd szacuje, że poprawa wykorzystania istniejącej przepustowości sieci niskiego napięcia o jeden punkt procentowy mogłaby pozwolić uniknąć wydatków inwestycyjnych od 240 do 571 mln funtów do 2050 r. To scenariusz z analizy, nie gwarantowana oszczędność wynikająca z samej rejestracji.
W praktyce precyzyjna wiedza o lokalizacji i parametrach urządzeń może ułatwić planowanie przyłączeń. Dodatkowo pozwoliłoby operatorom lepiej przewidzieć wzrost zapotrzebowania na moc. Brytyjska propozycja pokazuje też wyzwanie istotne dla Polski, jakim jest rozwój domowych magazynów i fotowoltaiki w kontekście nie tylko powstawania nowych sieci, ale również aktualizacji danych o nowych instalacjach.
Dodaj komentarz