Sezon grzewczy ruszył! Ile zaoszczędzisz obniżając temperaturę w mieszkaniu o 2 stopnie? - e-magazyny.pl

Sezon grzewczy ruszył! Ile zaoszczędzisz obniżając temperaturę w mieszkaniu o 2 stopnie?

Opublikowany: Szacowany czas czytania: 7 minut
Sezon grzewczy - w trakcie jego trwania różnica 2 stopni w mieszkaniu może dać kilkaset złotych oszczędności
Sezon grzewczy - w trakcie jego trwania różnica 2 stopni w mieszkaniu może dać kilkaset złotych oszczędności. Grafika wygenerowana za pomocą SI

Obniżenie temperatury w mieszkaniu o dwa stopnie wydaje się zabiegiem niewiele znaczącym. Jednak biorąc pod uwagę długie miesiące, na które składa się sezon grzewczy może to przynieść zauważalnie mniejsze zużycie energii. Ile dokładnie? Nie istnieje jedna wartość dla każdego budynku, dlatego zamiast obiecywać wymyślone oszczędności, przyjmujemy realny model i pokazujemy kwotę w trzech wariantach. Liczmy dobę, miesiąc i cały sezon grzewczy.

Sezon grzewczy nie ma jednej daty rozpoczęcia. Jednak dla wielu już się zaczął

Na potrzeby naszych obliczeń przyjmujemy, że mieszkamy we wspólnocie, gdzie sezon grzewczy rozpoczął się 1 października 2026 r., a zakończy się 30 kwietnia 2027 r. Łącznie wychodzi 212 dni, czyli większość roku. Jest to jednak hipotetyczne przyjęcie, które może nie mieć dokładnego odzwierciedlenia dla Twojego mieszkania.

Polskie prawo nie wyznacza jednej daty rozpoczęcia i zakończenia ogrzewania. Rozporządzenie Ministra Klimatu z dnia 7 kwietnia 2020 r. w sprawie szczegółowych zasad kształtowania i kalkulacji taryf oraz rozliczeń z tytułu zaopatrzenia w ciepło definiuje sezon grzewczy jako okres, w którym warunki atmosferyczne powodują konieczność ciągłego dostarczania ciepła do ogrzania budynków.

Na początku października 2026 r. w wielu budynkach ogrzewanie jest już włączone. Przykładowo część spółdzielni w Białymstoku rozpoczęła ogrzewanie 1 października, a w Łomży dzień później. Oczywiście nie brakuje też miejsc, gdzie decyzje będą podjęte w późniejszych dniach października.

Natomiast trudno sobie wyobrazić, by doszło gdzieś w Polsce do znacznego przesunięcia daty rozpoczęcia sezony grzewczego, np. z przesunięciem na listopad. Dane IMGW-PIB pokazują, że już w październiku średnia temperatura względem sierpnia/września może być nawet o 9 stopni niższa. W listopadzie zaś zdarzają się już doby, w których odnotowywana jest ujemna temperatura.

Zwyczajowo sezon grzewczy kończy się na przełomie kwietnia i maja. Dlatego za datę końcową przyjęliśmy 30 kwietnia.

Czy dwa stopnie rzeczywiście robią różnicę?

Zakładamy scenariusz, w którym porównujemy mieszkanie, gdzie średnia temperatura w sezonie grzewczym utrzymuje się na poziomie 21 stopni, do mieszkania, gdzie ta wartość to 19 stopni. Jednak czy te dwa stopnie faktycznie robią dużą różnicę?

Mechanizm działa prosto. Im większa różnica pomiędzy temperaturą wewnątrz i na zewnątrz, tym większy przepływ ciepła przez przegrody budynku. W uproszczonych obliczeniach strat ciepła występuje właśnie różnica temperatur ΔT.

Przykładowo przy temperaturze w mieszkaniu 21 stopni i temperaturze zewnętrznej 5 stopni różnica wynosi 16 stopni. Taką różnicę ogólnie możemy nazwać jako różnica przy większej temperaturze wewnętrznej, w skrócie RW.

Natomiast przy niższej temperaturze w mieszkaniu, czyli 21 stopni i takiej samej temperaturze zewnętrznej 5 stopni różnica wyniesie 14 stopni. Niech to będzie różnica przy mniejszej temperaturze wewnętrznej, skrótowo RN.

Teraz policzmy:

ΔT = RW – RN = 21 stopni – 19 stopni = 2 stopnie

Samo zmniejszenie części strat (Z) zależnej liniowo od tej różnicy można wyliczyć ze wzoru:

Z = ΔT ÷ RW x 100 %

W naszym przypadku będzie to zatem:

Z = 2 ÷ 16 x 100 % = 12,5 %

Wychodzi więc, że część strat zmniejszyła się o 12,5 proc.

Nie oznacza to jednak, że o tyle część strat zmniejszy się w każdym budynku. Przy 0 stopni na zewnątrz obniżenie temperatury w mieszkaniu z 21 do 19 stopni sprawi, że zaoszczędzimy ok. 9,5 proc. strat. Ale do tego trzeba jeszcze uwzględnić wentylację, izolację, słońce, zyski ciepła od sąsiadów i urządzeń oaz sposób sterowania ogrzewaniem.

Dlatego warto sięgnąć po wskazówkę Międzynarodowej Agencji Energetycznej, gdzie mamy uwzględnione całe szersze spektrum czynników. IEA szacuje, że obniżenie temperatury mieszkania o 1 stopień może ograniczyć zużycie energii za ogrzewanie o ok. 7 proc. Dla dwóch stopni będzie to więc mniej więcej 14 proc.

UWAGA! Podane wyżej wartości to przybliżenie, nie gwarantowana oszczędność!

Ile możesz zaoszczędzić w swoim mieszkaniu?

Przyjmujemy modelowe mieszkanie o pow. 50 mkw. Bazując na podstawie wskaźnika NFOŚiGW, którym ten urząd posługuje się do obliczenia zapotrzebowania na energię użytkową do ogrzewania, zakładamy że nasze mieszkanie należy do kategorii budynków, które potrzebują od 80 do 140 kWh/mkw. na rok. Nie chcąc zaniżyć rachunku uznajemy, że dla naszego przykładu jest to 125 kWh/mkw. na rok. Przy takich wartościach roczne zapotrzebowanie na ogrzewanie naszego mieszkania wyniesie:

50 mkw. x 125 kWh/mkw. = 6250 kWh

Obniżenie temperatury o dwa stopnie daje w naszym modelu:

6250 kWh x 14 % = 875 kWh

Zużycie spadłoby więc orientacyjnie do 5375 kWh.

Na podstawie danych URE można przyjąć, że średnia cena za kilowatogodzinę ciepła wynosi ok. 0,37 zł. W związku z tym za ogrzewanie mieszkania 21 stopniami przez cały sezon zapłacimy:

6250 kWh x 0,37 zł/kWh = 2312,5 zł

Różnica o dwa stopnie może zatem dać oszczędność wynoszącą:

875 kWh x 0,37 zł/kWh = 323,75 zł

I jest to uproszczona, szacunkowa wartość dla całego sezonu grzewczego.

Ile wychodzi na dobę, a ile na miesiąc?

Nie warto zakładać, że piec czy pompa ciepła pracują po 8 czy 12 godzin na dobę. Byłoby to sztuczne, gdyż nowoczesne instalacje włączają się, wyłączają albo modulują moc zależnie od warunków. Natomiast możemy pokusić się o obliczenie średniej oszczędności dobowej, biorąc wcześniej wyliczoną wartość oszczędności za cały sezon grzewczy i jego długość, która w naszym przypadku wynosi 212 dni.

Otrzymamy zatem:

323,75 zł ÷ 212 ≈ 1,53 zł

Miesiąc miesiącowy nierówny, dlatego w związku z tym, że nasz sezon grzewczy trwa 7 miesięcy, otrzymamy średnio miesięcznie:

323,75 zł ÷ 7 = 46,25 zł

To średnia arytmetyczna. W październiku albo kwietniu rzeczywista oszczędność może być niewielka. Również w lutym, który w 2027 r. ma 28 dni może wyjść średnio mniej, nawet jeśli miesiąc ten będzie dość chłodny. Z kolei jeśli grudzień i styczeń okażą się wyjątkowo mroźne, to za te miesiące oszczędność może być znacznie większa.

Trzy mieszkania, trzy różne wyniki

Do tej pory bazowaliśmy na jednym, modelowym mieszkaniu. Teraz naszą uwagę zajmą trzy inne, hipotetyczne przykłady. Założenia co do redukcji 14 proc. przy dwóch stopniach mniej w lokalu oraz ceny 0,37 zł za kWh pozostają niezmienne. Zmienimy jedynie metraż i założenia zgodnie ze wskaźnikiem NFOŚiGW:

  1. Pierwsze mieszkanie. Pow. l07 mkw., wskaźnik zapotrzebowania na energię do ogrzewania 145 kWh/mkw. Roczne zapotrzebowanie = 15 515 kWh.
  2. Drugie mieszkanie. Pow. 35 mkw., wskaźnik zapotrzebowania na energię do ogrzewania 80 kWh/mkw. Roczne zapotrzebowanie = 2800 kWh.
  3. Trzecie mieszkanie. Pow. 73 mkw., wskaźnik zapotrzebowania na energię do ogrzewania 100 kWh/mkw. Roczne zapotrzebowanie = 7300 kWh.

We wszystkich mieszkaniach obniżymy średnią temperaturę z 21 do 19 stopni. Zyskamy tym samym 14 proc. mniejsze zużycie energii w każdym lokalu.

W pierwszym mieszkaniu różnica wyniesie:

15 515 kWh x 14 % = 2172,1 kWh

Oszczędność za cały sezon grzewczy to 803,68 zł.

Drugie mieszkanie zużyje tyle mniej energii:

2800 kWh x 14% = 392 kWh

Dla tego lokalu zaoszczędzimy 145,04 zł.

W ostatnim, trzecim mieszkaniu mniejsze zużycie energii to:

7300 kWh x 14% = 1022 kWh

Zaoszczędzimy tutaj 378,14 zł w całym sezonie grzewczym.

Najważniejszy wniosek jaki z tego płynie jest taki, że dwa stopnie mniej w mieszkaniu dają realną różnicę, którą system grzewczy musi utrzymywać między budynkiem a otoczeniem. Właśnie dlatego 19 stopni zamiast 21 może oznaczać prawdziwą oszczędność energii przez cały sezon. Choć jej dokładna wartość zawsze będzie zależała także od budynku, pogody i sposobu ogrzewania.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Powiązane artykuły

Irkucka Huta Aluminium wprowadziła obowiązek noszenia masek po doniesieniach o dżumie w Rosji

Dżuma w Rosji? Energochłonna huta wprowadza obowiązek noszenia masek

Dżuma w Rosji nie jest oficjalnie potwierdzona, jednak wiadomo, że Irkucka Huta Aluminium wprowadziła obowiązek noszenia masek. Powodem jest głośna na całym świecie śmierć pracownicy miejscowego instytutu zajmującego się badaniem szczególnie niebezpiecznych chorób. Co ważne, dalsze rozszerzenie obostrzeń sanitarnych mogłoby…

Opublikowany: Szacowany czas czytania: 4 minuty
koszt złego bilansowania energii

900 mln zł do końca roku? PSE pokazuje koszt złego bilansowania energii

Raport PSE za sierpień 2026 r. pokazuje rzecz niewygodną dla części rynku energii: koszt niezbilansowania coraz trudniej tłumaczyć wyłącznie nieprzewidywalnością popytu czy generacji OZE. W wielu przypadkach problem pojawia się później – kiedy odchylenie jest już widoczne, ale podmiot odpowiedzialny…

Opublikowany: Szacowany czas czytania: 13 minut
Zmień zgody