UE ogranicza zużycie prądu przez wentylatory. Nowe normy mają oszczędzić 31 TWh rocznie
Od 24 lipca producenci mogą wprowadzać na unijny rynek tylko wentylatory przesyłowe spełniające nowe wymagania ekoprojektu. Komisja Europejska szacuje, że regulacje obniżą ich zużycie energii o 31 TWh rocznie do 2030 r. To więcej niż jedna szósta obecnego rocznego zużycia energii elektrycznej w Polsce.
Przepisy obejmą urządzenia o mocy do 500 kW
Nowe zasady dotyczą wentylatorów zasilanych silnikami o elektrycznej mocy wejściowej od 125 W do 500 kW. Takie urządzenia pracują m.in. w zakładach przemysłowych, systemach chłodzenia oraz wentylacji dużych budynków.
Regulacja zastąpiła przepisy obowiązujące od 2011 r. KE przyjęła ją w lipcu 2024 r., ale producenci otrzymali dwa lata na dostosowanie urządzeń. Nowe wymagania obowiązują od 24 lipca 2026 r.
Komisja ocenia, dzięki wszystkim wymogom ekoprojektu dla tej grupy produktów zużycie energii będzie w 2030 r. niższe o ok. 31 TWh rocznie. Natomiast nowe zasady same w sobie mają przynieść dodatkowe 8 TWh oszczędności względem wcześniejszych norm. W 2040 r. różnica ma wzrosnąć do 14 TWh rocznie.
Wg KE 31 TWh odpowiada rocznemu zużyciu energii przez ok. 10 mln samochodów elektrycznych. Łączne oszczędności firm i pozostałych użytkowników mają natomiast wynieść ok. 4 mld rocznie w 2030 r. Obejmą niższe rachunki oraz rzadszą wymianę urządzeń.
Liczy się także sprawność przy częściowym obciążeniu
Rozporządzenie wprowadza minimalne poziomy efektywności dla poszczególnych typów wentylatorów. Wymagania zależą m.in. od ich mocy, konstrukcji czy sposobu wykonywania pomiarów.
Producenci muszą również podawać informacje o pracy urządzeń przy częściowym obciążeniu. Ma to ułatwić projektantom dobieranie sterowania do rzeczywistego zapotrzebowania instalacji. Co jest ważne, bowiem wentylator nie zawsze pracuje z mocą znamionową. W wielu instalacjach przesyłowych oraz wentylacyjnych jego wydajność jest zmienna zależnie od temperatury, ciśnienia albo wymaganej wymiany powietrza.
Regulacja uwzględnia także napędy o zmiennej prędkości. Przy obliczaniu efektywności stosowany jest specjalny współczynnik dla wentylatorów wyposażonych w taki układ sterowania.
Części zamienne dostępne przez co najmniej 10 lat
Nowe przepisy nie ograniczają się do zużycia energii. Producenci i importerzy muszą także zapewnić dostęp do części zamiennych oraz informacji potrzebnych do naprawy. Lista obejmuje m.in. silniki o mocy poniżej 10 kW, wirniki, czujniki, regulatory prędkości oraz łożyska. Elementy mają być wymienialne bez trwałego uszkodzenia wentylatora.
Dostępność części musi rozpocząć się najpóźniej 24 lipca 2028 r. albo dwa lata po wprowadzeniu pierwszego urządzenia danego modelu. Obowiązek będzie trwał przynajmniej 10 lat od sprzedaży ostatniego egzemplarza.
Jeżeli terminu nie określa umowa ani dokumentacja produktu, część zamienna będzie musiała zostać dostarczona najpóźniej w ciągu sześciu tygodniu o złożenia zamówienia. Z kolei aktualizacje oprogramowania i firmware’u mają pozostać bezpłatnie dostępne przez minimum 10 lat.
Producent będzie miał pięć dni roboczych na rozpatrzenie wniosku serwisanta o dostęp do dokumentacji naprawczej. Po jego zaakceptowaniu materiały powinny zostać udostępnione w ciągu jednego dnia roboczego.
Starsze urządzenia nie znikną od razu
Przepisy dotyczą przede wszystkim nowych modeli wprowadzanych na rynek. Przewidziano jednak okresy przejściowe dla wentylatorów montowanych wewnątrz innych produktów oraz dla części zamiennych.
Poprzednie wymagania mogą być nadal stosowane do 24 lipca 2027 r. wobec części urządzeń zintegrowanych z innymi produktami. Natomiast specjalne wentylatory przeznaczone do zastępowania starszych urządzeń otrzymały wyjątek sięgający 2037 r.
Takie części będą musiałby być jednak wyraźnie oznaczone. Producent ma poinformować, że urządzenie nie spełnia aktualnych norm oraz może służyć wyłącznie jako zamiennik, gdy nie istnieje zgodna z regulacją alternatywa.
Dodaj komentarz