Rekord kwietnia 2025: Ponad 250 GWh zielonej energii zmarnowanej. System nie nadąża za OZE 

Opublikowany: Szacowany czas czytania: 2 minuty
oze
Źródło: Shutterstock

Kwiecień 2025 przejdzie do historii polskiej energetyki nie tylko jako miesiąc z wyjątkowo wysokim udziałem odnawialnych źródeł energii, ale także jako czas zmarnowanego potencjału. Jak wynika z danych Forum Energii, w ubiegłym miesiącu do odbiorców nie trafiło aż 251,3 GWh energii z OZE – to tyle, ile mogłoby zasilić średniej wielkości miasto przez ponad tydzień. 

Powód? Brak elastyczności systemu elektroenergetycznego i ograniczone możliwości przesyłowe. 

Zielona energia w nadmiarze – i bez odbiorcy 

Choć zużycie energii w Polsce spadło w kwietniu do 12,3 TWh (w porównaniu do 13,4 TWh rok wcześniej), to korzystne warunki pogodowe przełożyły się na wzrost produkcji energii z wiatru i słońca. W efekcie udział OZE w miksie energetycznym sięgnął 34,2%, co jest jednym z najwyższych wyników w historii. 

Jednak sukces ten ma gorzki posmak – średnio 10,4% energii produkowanej przez fotowoltaikę zostało wyłączone, co oznacza znaczny wzrost względem lat ubiegłych (7,9% w 2023 roku i tylko 1,4% w 2022). 

Fotowoltaika w ogniu ograniczeń 

Największym przegranym są wielkoskalowe farmy PV, które odpowiadają za aż 90% przypadków redysponowania – czyli wymuszonego ograniczenia produkcji. Od początku roku do 8 maja doszło do 54 dni, w których PSE (Polskie Sieci Elektroenergetyczne) wydawało polecenia ograniczenia generacji. 

Do najbardziej krytycznego okresu doszło na przełomie kwietnia i maja – od 29.04 do 4.05 redysponowanie obowiązywało codziennie. PSE przypomina jednocześnie, że właściciele farm PV, którzy wcześniej złożyli wnioski o rekompensaty, nie muszą robić tego ponownie. 

Wąskie gardła systemu: brak magazynów i stare bloki węglowe 

Paradoksalnie problemem nie jest rosnąca liczba instalacji PV, a niedostosowany do nowej rzeczywistości system energetyczny. Kluczową barierą pozostaje brak magazynów energii oraz niska elastyczność starych bloków węglowych, które – nawet przy niskim zapotrzebowaniu – muszą utrzymywać minimalny poziom pracy, skutecznie „zajmując miejsce” w systemie dla OZE. 

Najniższe emisje CO₂ w historii. Ale to za mało 

Pozytywnym efektem zwiększonej produkcji z OZE były rekordowo niskie emisje CO₂, które w kwietniu wyniosły 6,5 mln ton. Jednak bez szybkich działań modernizacyjnych sytuacja może się pogarszać – energia z OZE będzie coraz częściej odłączana, a inwestorzy zniechęceni. 

Zmień zgody