PSE: Słabe bilansowanie kosztuje rynek setki milionów złotych. Potencjał oszczędności sięga 750 mln zł rocznie
Uczestnicy rynku energii elektrycznej w Polsce ponoszą dziś ogromne koszty związane z niską jakością bilansowania portfeli handlowych. Jak wynika z najnowszych analiz PSE, poprawa efektywności działań podmiotów odpowiedzialnych za bilansowanie mogłaby przynieść w skali kraju nawet ok. 750 mln zł oszczędności rocznie.
Powtarzalne niezbilansowania i rosnące ryzyko cenowe
Operator systemu przesyłowego wskazuje, że utrzymujące się wysokie poziomy niezbilansowania po stronie POB – którymi najczęściej są spółki obrotu energią – zwiększają nieprzewidywalność pracy krajowego systemu elektroenergetycznego.
W praktyce oznacza to:
- częstsze uruchamianie rezerw mocy,
- większą presję na operatora systemu,
- wyższe ryzyko skoków cen niezbilansowania,
- wzrost kosztów przenoszonych ostatecznie na odbiorców energii.
Im większa różnica między energią zakontraktowaną a rzeczywistym poborem lub produkcją klientów danego POB, tym większe koszty musi on pokryć w ramach rozliczeń bilansujących.
Czym jest bilansowanie i dlaczego ma znaczenie?
Podmioty odpowiedzialne za bilansowanie finansowo odpowiadają za różnicę między energią zaplanowaną a faktycznie pobraną lub wprowadzoną do systemu przez ich klientów. W idealnym modelu POB powinien zakontraktować dokładnie taką ilość energii, jaką jego portfel odbiorców i wytwórców zużyje lub wyprodukuje.
W sytuacji, gdy POB nie utrzymuje zbilansowanej pozycji handlowej, ciężar przywrócenia równowagi spada na operatora systemu przesyłowego. Oznacza to konieczność podejmowania dodatkowych działań operacyjnych i aktywowania rezerw, co generuje koszty systemowe.
Jak podkreślają PSE, wycena niezbilansowania jest jednym z kluczowych narzędzi stabilizacji systemu elektroenergetycznego – powinna pełnić funkcję zarówno rozliczeniową, jak i dyscyplinującą.
750 mln zł rocznie – realny potencjał oszczędności
Symulacje przeprowadzone przez operatora dla roku 2025 pokazują, że bardziej aktywne i precyzyjne bilansowanie portfeli handlowych mogłoby ograniczyć koszty energii w skali kraju o około 750 mln zł.
To środki, które:
- mogłyby pozostać w portfelach odbiorców,
- zwiększyć konkurencyjność sprzedawców energii,
- ograniczyć presję kosztową w całym systemie.
Z perspektywy makroekonomicznej mówimy więc nie tylko o poprawie parametrów technicznych systemu, ale o realnym wpływie na koszty funkcjonowania gospodarki.
Potrzebne silniejsze bodźce rynkowe
PSE wskazują, że konieczne jest pilne wzmocnienie zachęt do aktywnego bilansowania – na wzór rozwiązań funkcjonujących w innych krajach europejskich. Chodzi przede wszystkim o takie mechanizmy cenowe i regulacyjne, które:
- premiują precyzyjne prognozowanie,
- zwiększają odpowiedzialność za odchylenia,
- ograniczają przerzucanie kosztów na system jako całość.
W warunkach rosnącego udziału źródeł odnawialnych i większej zmienności generacji, jakość bilansowania staje się jednym z kluczowych elementów bezpieczeństwa energetycznego.
Bilansowanie jako element bezpieczeństwa systemu
Operator podkreśla, że utrzymywanie obecnego poziomu bierności części POB nie tylko zwiększa ryzyko finansowe po ich stronie, ale również może negatywnie wpływać na bezpieczeństwo pracy krajowego systemu elektroenergetycznego.
W dobie transformacji energetycznej, dynamicznego rozwoju OZE oraz rosnącej elektryfikacji gospodarki, precyzyjne zarządzanie portfelami energii przestaje być wyłącznie kwestią optymalizacji kosztów – staje się fundamentem stabilności systemu.
Jeżeli rynek nie zwiększy swojej odpowiedzialności za bilansowanie, koszty będą rosły – zarówno finansowe, jak i systemowe. Jeśli jednak zachęty zostaną właściwie zaprojektowane, sektor może wygenerować setki milionów złotych oszczędności rocznie, jednocześnie wzmacniając bezpieczeństwo energetyczne kraju.