Promocja energii z morskich farm wiatrowych. Szerokie poparcie dla offshore

Opublikowany: Szacowany czas czytania: 4 minuty
offshore
Źródło: Shutterstock

Sejm uchwalił nowelizację ustawy promującej wytwarzanie energii elektrycznej w morskich farmach wiatrowych. Za przyjęciem zmian głosowało 418 posłów, przeciw było 21, nikt nie wstrzymał się od głosu. Rządowy projekt ma wzmocnić bezpieczeństwo energetyczne, uporządkować proces inwestycyjny i ograniczyć ryzyko niekontrolowanego wzrostu cen energii z Bałtyku, tworząc bardziej przewidywalne ramy dla pierwszych aukcji zakupowych.

Aukcyjny „bezpiecznik” na wypadek fiaska

Jednym z kluczowych elementów noweli jest wprowadzenie możliwości przeprowadzenia aukcji interwencyjnej w 2026 r.. Mechanizm uruchomi się, jeśli planowana na 2025 r. pierwsza aukcja dla morskich farm wiatrowych nie dojdzie do skutku z powodu braku wystarczającej liczby zaświadczeń o dopuszczeniu do aukcji albo nie zostanie rozstrzygnięta, bo złożono mniej niż trzy ważne oferty. Taki „bezpiecznik” ma osłabić wpływ czynników losowych na harmonogram rozwoju offshore i utrzymać tempo inwestycji.

Nowelizacja otwiera drogę do zgłoszenia dodatkowej mocy przez projekty, które już uzyskały wsparcie w I (nieaukcyjnej) fazie rozwoju morskiej energetyki wiatrowej. W wielu przypadkach moc wynikająca z decyzji lokalizacyjnych i warunków przyłączenia jest wyższa od tej objętej historycznym wsparciem. Ustawa pozwala dobudować brakującą część i wystartować z nią w aukcji, przy czym całkowity limit „nadmocy” dla wszystkich obszarów wynosi 200 MW.

Wspólne wyprowadzenie mocy i korekty lokalizacji

Aby obniżyć koszty infrastruktury przyłączeniowej, nowe przepisy dopuszczają współdzielenie elementów wyprowadzenia mocy – w tym morskiej stacji elektroenergetycznej – przez więcej niż jedną MFW, o ile zapewnione są systemy pomiarowe pozwalające przypisać produkcję do konkretnej farmy. Technicznym ułatwieniem jest też możliwość skorygowania położenia fundamentu turbiny lub morskiej stacji transformatorowej o nie więcej niż 50 metrów, co urealnia montaż w trudnych warunkach morskich bez konieczności przewlekłych zmian formalnych.

Nowela porządkuje sposób rozliczania ujemnego salda: dopuszcza stosowanie ceny maksymalnej wyrażonej w całości lub części w euro – zarówno w projektach I fazy wsparcia, jak i w fazie aukcyjnej. Jednocześnie modyfikuje zasady waloryzacji wsparcia: zamiast automatycznej indeksacji wskaźnikiem inflacji z poprzedniego roku wprowadza ograniczenie do średniookresowego celu inflacyjnego RPP. Jeśli inflacja przewyższy cel, waloryzacja nastąpi tylko do jego poziomu. To rozwiązanie ma stabilizować koszty systemu i zmniejszać ryzyko cenowe dla odbiorców.

Precyzyjniejsze zasady konkurencji

W trakcie prac sejmowych przyjęto poprawkę Polski 2050, zgodnie z którą wytwórca energii z offshore może w aukcji złożyć ofertę wyłącznie dla jednej morskiej farmy wiatrowej zlokalizowanej w granicach tego samego obszaru. Z kolei trzy poprawki zgłoszone przez PiS nie uzyskały poparcia izby. Uporządkowanie reguł ma sprzyjać transparentnej, rzeczywistej konkurencji i ograniczać ryzyko taktycznego „pakietowania” ofert.

Nowelizacja przewiduje również przygotowanie przez ministra klimatu mapy potencjału dla poszczególnych rodzajów OZE. W obrębie terenów o potwierdzonym potencjale będzie można wskazywać obszary przyspieszonego rozwoju – pod warunkiem, że obowiązuje tam miejscowy plan zagospodarowania dopuszczający budowę instalacji OZE. Zamyka to pewne luki planistyczne i przyspiesza procesy w miejscach, gdzie rozwój jest najbardziej efektywny.

Reakcja rynku: więcej pewności dla inwestorów

Pakiet zmian ma trzy praktyczne cele. Po pierwsze, stabilność – poprzez utrzymanie ciągłości procesu aukcyjnego i ograniczenie szoków regulacyjnych. Po drugie, koszt – dzięki wspólnemu wyprowadzaniu mocy, limitowi waloryzacji i klarownym zasadom rozliczeń, co powinno sprzyjać niższym ofertom. Po trzecie, tempo – bo większa przewidywalność i elastyczność techniczna (korekty fundamentów) skracają dystans między decyzją inwestycyjną a budową.

Zmiany wpisują się w oczekiwania branży, która potrzebuje stabilnych ram na czas pierwszych aukcji i masowego rozruchu inwestycji na Bałtyku. Dopuszczenie dodatkowych 200 MW w istniejących obszarach może poprawić bankowalność części projektów, a mechanizmy waloryzacyjne i kursowe (EUR) pomagają ograniczyć ryzyka finansowe przy długoterminowych kontraktach.

Powiązane artykuły

SBTi

Nie wystarczy już kupić zielonej energii. SBTi zmienia zasady gry

Jeszcze kilka lat temu wiele firm traktowało SBTi głównie jako element strategii ESG. Dziś inicjatywa coraz mocniej wpływa na realny rynek energii. Rosną wymagania wobec dostawców, rośnie znaczenie OZE, magazynów energii i kontraktów PPA, a przedsiębiorstwa zaczynają rozliczać nie tylko…

Opublikowany: Szacowany czas czytania: 16 minut
Zmień zgody