Nowe zasady dla ciepłownictwa. Rząd wprowadza surowe kryteria efektywności
Ministerstwo Energii opublikowało projekt nowelizacji Prawa energetycznego. Nowe przepisy dostosowują polskie prawo do unijnej dyrektywy EED i mają pomóc w transformacji systemów ciepłowniczych. Kluczową zmianą jest wprowadzenie nowych kryteriów uznawania sieci za efektywne. Głównym czynnikiem będzie rodzaj stosowanego paliwa oraz technologia produkcji ciepła.
Droga do pełnej zielonej energii
Nowe wymagania będą zaostrzane stopniowo. Do końca 2027 roku za efektywny zostanie uznany system, który w połowie korzysta z odnawialnych źródeł energii lub ciepła odpadowego. Inną opcją jest wykorzystanie w 75% ciepła z kogeneracji.
Kolejne zmiany wejdą w życie od 2028 roku. Wtedy sieci będą musiały m.in. wprowadzić przynajmniej 5% udział OZE w swoim miksie. Z każdym kolejnym dziesięcioleciem poprzeczka będzie szła w górę. Finał tych zmian zaplanowano na początek 2050 roku. Od tego momentu efektywne systemy będą mogły wykorzystywać wyłącznie energię z OZE, ciepło odpadowe lub ich bezpieczne połączenie.
Status nie jest obowiązkowy, ale daje spore korzyści
Resort energii wyraźnie zaznacza, że posiadanie statusu efektywnego systemu ciepłowniczego nie będzie przymusowe. Polskie firmy powinny być jednak zainteresowane jego zdobyciem. Jak napisano w uzasadnieniu projektu:
„Status efektywnego systemu ciepłowniczego lub chłodniczego nie jest obowiązkowy, ale niesie ze sobą szereg korzyści, a jedną z najważniejszych jest dostęp do systemów wsparcia”.
Poza dostępem do publicznych pieniędzy, efektywne sieci będą miały zapewnione łatwiejsze przyłączanie nowych odbiorców. Te systemy, które nie spełnią kryteriów, zostaną z kolei obciążone nowymi obowiązkami. Będą musiały na przykład kupować zielone ciepło od zewnętrznych, przyłączonych do nich instalacji OZE. Dodatkowo operatorzy systemów o mocy powyżej 5 MW będą musieli co pięć lat przygotować specjalny plan naprawczy.
Wyzwanie dla polskich przedsiębiorstw i lepsza ochrona konsumenta
Przed polskim sektorem ciepłowniczym stoi ogromne wyzwanie. Obecnie zaledwie około 22% systemów w kraju spełnia warunki efektywności. Większość miejskich sieci wciąż opiera się na paliwach kopalnych, głównie na węglu. Rząd zapewnia jednak, że nowe kryteria były szczegółowo konsultowane z przedstawicielami branży.
Nowelizacja przyniesie też duże zmiany dla samych mieszkańców. Nowe przepisy mocniej zabezpieczą prawa odbiorców końcowych ciepła. Firmy będą miały obowiązek dokładnego informowania o taryfach i opłatach. Ponadto, w przypadku planowanego odcięcia ogrzewania, lokatorzy będą musieli otrzymać powiadomienie z miesięcznym wyprzedzeniem oraz informację o alternatywnych sposobach pomocy.