Masz fotowoltaikę, a rachunki za prąd wciąż są za wysokie? Sprawdź, gdzie tracisz oszczędności - e-magazyny.pl

Masz fotowoltaikę, a rachunki za prąd wciąż są za wysokie? Sprawdź, gdzie tracisz oszczędności

Opublikowany: Szacowany czas czytania: 5 minut
W Poradniku dla prosumenta dowiesz się, dlaczego nie oszczędzasz na fotowoltaice
W Poradniku dla prosumenta dowiesz się, dlaczego nie oszczędzasz na fotowoltaice. Źródło: Shutterstock.com

Fotowoltaika miała zapewniać niższe rachunki i większą niezależność od rynkowych cen energii. Tymczasem wielu prosumentów przekonuje się, że nawet wysoka produkcja nie zawsze oznacza duże oszczędności. Problem tkwi nie tylko w cenach prądu, lecz także godzinach jego wytwarzania i zużywania. Jak najlepiej wykorzystać własną energię i kiedy warto rozważyć inwestycję w magazyn? Dowiesz się z Poradnika dla prosumenta. Premiera jeszcze w paździeniku! ⬇️

PORADNIK DLA WŁAŚCICIELI PV. MAGAZYN ENERGII W DOMU

Poradnik opisuje, jak wybrać, finansować i korzystać z magazynu energii. Przeprowadzi Cię krok po kroku przez inwestycję, wytłumaczy dokładnie, czym jest magazyn energii i wskaże, kiedy taka inwestycja może się opłacać. Dowiesz się, jak przebiega transformacja rynku prosumenckiego, z jakich sposób rozliczeń możesz korzystać i dużo, dużo więcej. Zapisz się już dziś!

Fotowoltaika produkuje najwięcej w czasie, gdy prąd jest najtańszy

Wyobraź sobie słoneczny dzień. Twoja instalacja pracuje z wysoką mocą, ale domownicy są poza domem, więc większość urządzeń jest wyłączona. Wyprodukowana energia, której nie zużywasz na bieżąco trafi do sieci. Wieczorem sytuacja odwraca się o sto osiemdziesiąt stopni. Panele przestają produkować, lecz dom zaczyna potrzebować więcej prądu.

W systemie net-billingu to właśnie ta różnica ma ogromne znaczenie. Wartość energii oddawanej do sieci zależy od cen rynkowych, które w godzinach intensywnej produkcji fotowoltaicznej bywają bardzo niskie, a niekiedy nawet ujemne. Natomiast wieczorem energię trzeba kupować zgodnie ze swoją taryfą.

Efekt jest taki, że prosument sprzedaje energię wtedy, gdy jest tania, a kupuje ją, gdy jest droga. Liczba kilowatogodzin wyprodukowana przez Twoje panele, owszem, jest ważna. Ale równie istotne jest, ile Twoje gospodarstwo domowe jest w stanie wykorzystać z tego prądu w ciągu dnia.

Net-billing a net-meternig. Nie każdy prosument ma ten sam problem

Sposób rozliczania także ma znaczenie. Prosumenci korzystający z net-billingu rozliczają wartość energii wprowadzonej do sieci. Przy niskich cenach w godzinach południowych nadwyżki mogą przynosić większe korzyści, niż początkowo zakładano.

Inaczej wygląda sytuacja osób, które pozostają w net-meteringu. Mogą one odebrać z sieci 70 proc. lub 80 proc. wcześniej oddanej energii, w zależności od wielkości instalacji. W ich przypadku ekonomiczne uzasadnienie zakupu magazynu energii może być słabsze.

W obu systemach obowiązuje jednak ta sama zasada, a mianowicie energia zużyta bezpośrednio w domu nie musi być najpierw oddawana do sieci, a później stamtąd pobierana. Zwiększenie autokonsumpcji staje się więc jednym z najważniejszych sposobów poprawy jakości wykorzystania PV.

Dlaczego falownik wyłącza się właśnie wtedy, gdy świeci słońce?

Niskie ceny energii nie są jedynym problemem prosumentów. Kolejnym są wyłączenia falowników w godzinach największego nasłonecznienia. Dzieje się tak szczególnie w miejscowościach, w których funkcjonuje wiele instalacji PV. Gdy wszystkie jednocześnie produkują duże ilości energii i oddają nadwyżki do sieci, napięcie w lokalnej infrastrukturze może nadmiernie wzrosnąć. Falownik reaguje wówczas ograniczeniem mocy albo całkowitym wyłączeniem. To zabezpieczenie chroniące instalację i sieć, ale dla właściciela fotowoltaiki oznacza utratę części potencjalnej produkcji.

Czy można temu zapobiec? Jednym z rozwiązań jest ograniczenie ilości energii oddawanej do sieci. Pomóc może zwiększenie bieżącego zużycia prądu lub odpowiednio skonfigurowany magazyn energii, który przejmie część nadwyżek. Trzeba jednak pamiętać, że bateria nie rozwiąże każdego problemu z napięciem. Jej skuteczność zależy m.in. od możliwości falownika, mocy ładowania, wolnej pojemności i rzeczywistych warunków lokalnej sieci.

Jak zatrzymać więcej własnej energii w domu?

Pierwszym krokiem nie musi być zakup dodatkowego urządzenia. Warto zacząć od sprawdzenia, kiedy gospodarstwo domowe zużywa najwięcej prądu. Jeżeli największe zapotrzebowanie pojawia się wieczorem, a instalacja PV produkuje najwięcej w południe, powstaje wyraźne niedopasowanie między produkcją i zużyciem.

Część urządzeń można uruchamiać wtedy, gdy fotowoltaika pracuje najintensywniej. Dotyczy to chociażby podgrzewania wody, klimatyzacji czy ładowania samochodu elektrycznego. Pomocna może być automatyka, która dopasowuje pracę odbiorników do aktualnej produkcji.

Drugim rozwiązaniem jest magazyn energii. Zamiast oddawać nadwyżki do sieci, można przechować je w baterii i wykorzystać wieczorem lub w nocy. Jeszcze większe możliwości daje system zarządzania energią EMS lub HEMS. Może on uwzględniać produkcję fotowoltaiki, zużycie gospodarstwa, stan naładowania baterii, prognozę pogody, a w odpowiedniej konfiguracji także ceny energii.

Dzięki temu magazyn przestaje być wyłącznie baterią, a staje się częścią systemu, który pomaga decydować, kiedy energię zużywać, przechowywać lub pobierać z sieci.

Czy magazyn energii opłaci się każdemu prosumentowi?

Rosnące zainteresowanie magazynowaniem pokazują dane przytoczone w raporcie. W szóstej edycji programu Mój Prąd magazyny energii pojawiały się w około 60% złożonych wniosków. W edycji Mój Prąd 4.0 było to zaledwie 4%. Nie oznacza to jednak, że każde gospodarstwo potrzebuje baterii.

W domu, w którym większość energii jest zużywana na bieżąco, dodatkowy magazyn może przynosić mniejsze korzyści niż tam, gdzie zużycie koncentruje się wieczorem. Znaczenie mają również wielkość instalacji, dostępne nadwyżki, koszt zakupu i sposób rozliczeń.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zmień zgody